Na nieszczęście jedyne postacie które da się lubić w tej grze to nie postacie którymi można sterować. Nie wiem czy gra to parodia tego w jaki sposób starsze pokolenie postrzega młodsze czy młodsze pokolenie naprawdę jest tak annoying. Gra stara się być horrorem, romansem, zagadką, komedią niestety nie spełnia się w żadnym z tych gatunków. Jedyny powód dla którego poleciłbym komukolwiek granie w tą grę to osiągnięcie najgorszego zakończenia i patrzenia jak główne postacie tracą połączenie pomiędzy głową a korpusem, w każdym razie tracąc głowę nie tracą wiele bo i tak z niej nie korzystały.
"Fabuła akurat jest lepsza niż w dl1 bo są przynajmniej wybory" - Fabuła a wybory istnieją niezależnie, fabuła może być rozbudowana przez wybory ale wyobraź sobie, że w książkach nie masz wyborów a nawet średnie książki przerastają literacko opowieść DL2. Swoją więc opinie Kosow zostaw lepiej w stodole bo nie masz pojęcia o czym mówisz
Czuć wkład godzin w grę przez studio, widać zarys ich ambicji ale koniec końców sama rozgrywka jest nijaka. Nie jest to ani gra o zombie, ani ciekawa historia, potyczki nie przynoszą frajdy. Proszę mnie nie zrozumieć źle, gra nie jest zła ale poszła trochę w styl nowych gier FarCry, studio zbudowało bazę do czegoś świetnego ale brakuje im jeszcze związku X.
Tzn. prawda, że jest pewna grupa ludzi co nawet za dublażem stęka i zawsze wszystko musi być po polsku ale w tym wypadku myślę, że chodzi o co innego. Świadomy wybór (skoro wcześniejsze wersje były tłumaczone to musiała pójść decyzja o wycofaniu języka Polskiego) Capcomu żeby nie przetłumaczyć pewnie z 50 stron tekstu na język Polski czego koszt jest trywialny wydaje się po prostu żenujące, Polska nie jest małym rynkiem jeśli chodzi o kupno gier, jest rynkiem rozwijającym się.
Gra ma spory potencjał ale leży wykonanie.
Crashowanie gry, niedociągnięcia logiczne na poziomie fabuły, brak konsekwencji w misjach to codzienność podczas przechodzenia Wasteland 3. Poziom wykonania bardziej przypomina alphe lub betę gry RPG niż końcowy produkt.
Tak więc plusy:
+ Estetyka
+ Fabuła
+ System rozwoju postaci
+ System rozwoju bazy
+ Dialogi
No i minusy:
- Czas ładowania
- Crashowanie gry
- Bugi
- Brak postaci z którą może utożsamić się gracz
- Brak konsekwencji na poziomie misji
- Płytkość postaci
- Nielogiczne wybory w dialogach
Gra osiągnie dobry poziom ale za parę łatek.
Gra jest dobra, na odpowiednim ustawieniu trudności nie pozostawia czasu na oddech i przejście pierwszego scenariusza daje sporo frajdy. Problem jednak w tym, że każdy kolejny scenariusz dawał mi frajdy coraz mniej bo robiłem dokładnie to samo. Niby misje mają swoje szczególne opowieści ale monotonia rozgrywki boli aż na 3-4 scenariuszu czułem, że po prostu marnuję czas. Nie będę się rozpisywał: Graj jest dobra, klimatyczna ale jest bardziej pomysłem na grę niż samą "pełnometrażową" grą.
Gra jest poprawna ale jest to tytuł za 120 a nie 200 zł.
Zalety:
- Przyjemny system strzelania
- Linia fabularna trzyma się kupy
- Dobry Voice acting
- Około 30 - 60 godzin rozgrywki
- System ulepszania broni oraz pancerza,
- Drzewko umiejętności
- Mała ilość bugów (natrafiłem na tylko jeden)
Wady:
- Strasznie płytka fabuła która do końca niczym nie zaskakuje, bezpośredni podział na Dobrzy i Źli
- Uboga paleta przecinków
- Max lvl
- Bronie są bardzo niezrównoważone,
- TTD jest OP pod kątem sniper rifle pod resztę broni nie robi prawie różnicy,
- Poziom trudności albo jego brak (tak można wybrać najwyższy ale nie można na niego zmienić podczas rozgrywki, a ciężko ocenić przed zagraniem w grę jaki będzie nam odpowiadał)
Ogólnie gra warta przejścia, szczególnie jeśli ma się ją na Game Pass, odradzam kupna za premierowe 200zł.
Racja, poziom trudności to dziecinada ale to taka moda żeby dziennikarze byli zadowoleni. Futureman problem polega na tym, że nie możesz zmienić już na wyższy (niż hard) podczas rozgrywki.
Nie musisz, ja nie płaciłem za klucz ale przebiłem się drogą lądową, dużo ciekawsze rozwiązanie problemu.