Z wszystkich wymienionych filmów to płakałam tylko na Królu Lwie, jako dziecko (pamiętam, że jeszcze w kinie na tym byłam), części tytułów nawet nie znam.
Smuto było mi bardziej na filmie "Mój brat niedźwiedź" czy "Mustang z dzikiej doliny" (wersja ang nie polska), niż np przy Terminatorze 2.
Trudno powiedzieć coś więcej o tym gameplay'a po za tym, że mój piekarnik ma lepszą rozdzielczość niż owy film:D Ale w tej pikselozie dostrzegam te sama mechaniki co w Oddysey i Origins, czyli nic nowego.