Odyniec1974 - ping-ponga se odpal jak Ci się nie chce myśleć. Obmyślanie składów bohaterów, znajdowanie synergii między nimi, planowanie kolejnych wypraw - to jest tzw "metagra" czyli esencja gier pokroju DD właśnie (i oczywiście nie tylko).
Słaby system losowania w grze... W 10 minut jeśli zaczyna się grę to nie jesteś w stanie przeczytać perków na bohaterach, umiejętności jakimi dysponują, statystyk jakie dają błyskotki i nie skompletujesz drużyny na średnią czy długa wyprawę jako nowicjusz xD Gra jest bardzo rozbudowana i poziom trudności w dużej mierze leży po stronie gracza. Dobrze przygotowania strategia, dobrana do lokacji, znajomość przeciwników, przemyślana kompozycja bohaterów, dobór umiejętności oraz błyskotek przed każdą wyprawą, zarządzanie drużyną podczas walki, kontrola stresu, rozważne dysponowanie zasobami i mądra rozbudowa wioski są kluczowe! - dużo do ogarnięcia? To prawda. Wszystko to składa się na poziom trudności tej gry, który sam sobie podnosisz zbyt aroganckim podejściem do gry.
O ile każdy może mieć swoje zdanie, to Twoja wypowiedź jest poza granicami dobrego gustu. Intro można pominąć. 90% gier ma intro, które można pominąć (w niektórych się nie da - o zgrozo!!) Gra nie oszukuje. Nie potrafisz sklecić drużyny, która przejdzie lochy na 1 lvl''u. Grafika nie jest przedpotopowa. Nie musi Ci się podobać, ale nie nazywaj jej przedpotopową. Dziękuje bogu, że osoba w RedHook odpowiedzialna za stronę wizualną miała na tyle oleju w głowie, że gra wygląda jak wygląda i nie ma tu grafiki 3D. Ścieżka dźwiękowa - 18 utworów to sporo, a to, że jest w takim klimacie? no cóż... dla mnie BOBMA! Przeciwnicy Ci się powtarzali boś nie wyszedł poza pierwszo-poziomowe lochy :D