Spell mana, podziała na rundy i tury, drogi removal wymuszający walkę o pole. Ja rozumiem, ze gierka może się nie podobać, ale mówienie, że jest klonem czegoś to mijanie się z prawdą.
Po 2 i pół miesiąca mam prawie wszystkie karty. Bez zbyt dużego grindu i wydawania kasy. Deckbuilding oczywiście jest skillem, ale chodzi bardziej o balans talii. Zwłaszcza, że w momencie dodania spell many, część kart np. za 6 many mogą być zagrane już w turze trzeciej.
Poza tym, do platyny można dojść na meme deckach, a w goldzie grają ludzie z netdeckami z turniejów, z których nie umieją korzystać.
Aranthebes, ja rozumiem, że ta gra może się nie podobać, ale pisanie, że to jest klon HS'a jest trochę śmieszne. Zupełnie inny system ataku (w stylu mtg), spell mana, system rund, championi, 2 regiony (czyli inne budowanie talii), kontry i triki. To jak mówić, że W3 i diablo to te same gry, bo w obu masz poziomy i zabijasz potwory.
Sam już dawno zrezygnowałem z hs'a, ale to dlatego, że mi się znudził i jest zdecydowanie gorszy niż TES Legend. W zasadzie w jednej linii opisałeś swój problem.
Jeśli nie chcesz płacić walutą to musisz płacić czasem i wyrzeczeniami i zryciem głowy
Ta gra Ci się nie podobała/znudziła. Jeśli lubisz grać w karcianki to nie jest tak, że płacisz czasem, bo robisz to co sprawia radość. Jak grałem w hs to nigdy nie miałem problem rozegrać tych kilku gier za zadanie, a jak nawet miałem gorszy tydzień, to rezygnowałem z gry. To też jeden z problemów ludzi. Często robią zadania dzienne mimo, że nie chcą ich robić (co stracą kase) i wtedy zaczyna się wrogość do gry i irytacja.
tl:dr Jak lubisz karcianki i umiesz się oprzeć przymusowi dziennych zadań kiedy nie masz ochoty to nie ma żadnego problemu
W zasadzie nawet nie muszą patrzeć na inne gry tylko na to co robili. Bioware nie ogarnia otwartych światów i powinni zrobić bardziej w stylu DA:O, czyli grę bardziej korytarzową i postawić na dobrą historie, brak fetch questów, dobrze napisanych towarzyszy oraz dobrze napisane wybory, których skutki będziemy widzieć oraz uwzględnić wybory z innych gier.
W głównym części serii raczej nie będą mieszać z czasem. Inkwizycja rozpoczęła zbyt dużo wątków by tak teraz wracać w przeszłość (może w jakiejś serii pobocznej).
W zasadzie więcej z rpg'a miał DA. Możliwość tworzenia swojej postaci (wyglądu jak i poniekąd charakteru), system reputacji w postaci tego jak towarzysze reagują na nasze zachowanie, dodatkowe opcje dialogowe dla ras, klas czy z bonusów inkwizycji. To na ile te elementy były udane to inna kwestia. Osobiście wiedźmina bardziej mi przypomina grę akcji z otwartym światem z dobrymi dialogami niż prawdziwego crpg