"Polacy jako pierwszy złamali Enigmę i, gdyby nie oni, to ta sztuka nie udałaby sie później Anglikom".
A gdyby Francuzi nie zbudowali pierwszego samochodu (automobil Cugnota), to Amerykanie jeździliby dziś dorożkami...
Film niczego nie przewidział, bo wszystko to już było wcześniej.
"W każdej kadencji naszego Sejmu jest ktoś, kto zdobył popularność bynajmniej nie w samorządzie, a raczej w telewizji. Ciekawym przykładem jest gwiazda Big Brothera Sebastian Florek."
Florek, zanim trafił do telewizji, był radnym gminy Stawiguda, a Ronald Reagan był aktorem specjalizującym się w westernach i jest uważany przez Amerykanów za jednego z najlepszych prezydentów w historii USA (ósme miejsce według badania United States Presidency Center z 2011 roku).
@Martius_GW: Trochę? 99% materiału wykorzystanego w Power Rangers pochodzi z Super Sentai. W USA dokręcono jedynie sceny, w których skośnych aktorów grających bez kostiumów zastąpili ich zachodni koledzy.
"Grawitacja" nie ma fabuły, jest to film w stylu przyrodniczych "widoczków" puszczanych w IMAXach ku rozdziawieniu jap widowni, więc przyznanie mu najważniejszego Oscara byłoby żartem z kinematografii.
No tak, bo jeśli ktoś ma jakieś hobby, któremu poświęca czas lub robi coś dla czystej satysfakcji, musi być desperatem, psycholem, albo marnotrawcą...
A najśmieszniejsze, że mówią/piszą to osoby spędzające dziennie 10h+ przed monitorem.
Wojtek Mann pojawił się w "trójce" w tym samym czasie co Kaczkowski, też budował markę i też nie ma etatu, ale w przeciwieństwie do "Kaczora" nie sra wiórami i nie wywołuje sztucznych afer.
Przecież burza z "Kaczorem" już dawno wyjaśniona i okazało się, że żadnej afery nie było.
Pan Kaczkowski, emeryt na państwowej posadzie, nie dostał etatu i wylądował na "śmieciówce". PR3 zaoferował mu identyczne warunki, ale ego człowieka-legendy okazało się zbyt wybujałe na samodzielne opłacanie ZUSu.
Co prowadził wcześniej nadal będzie przez niego prowadzone, a panu Kaczkowskiemu należy się zapas maści na ból rzyci.
"Whose Line..." to brytyjski format oparty na radiowym programie, w którym występowali m.in. Stephen Fry i Hugh Laurie. Amerykańska wersja wystartowała na wysokim poziomie, ponieważ jej główni uczestnicy (Styles, Mochrie, Proops i Esten) mieli za sobą 6-7 lat występów na wyspach. Pierwsze ich występy w UK do najbardziej udanych nie należały, a duet Styles-Mochrie nie był na początku zbytnio zgrany i często dopiero puenta prowadzącego Clive'a Andersona ratowała występ.
Przecież ten limit odsłuchu dla kont "free" obowiązuje od 1 maja 2011.
https://www.spotify.com/pl/blog/archives/2011/04/14/upcoming-changes-to-spotify-free-open/
http://www.pcmag.com/article2/0,2817,2388520,00.asp
Sony naśmiewa się z M$, a tymczasem M$ naśmiewa się z raportu finansowego Sony, czyli kolejny rok na minusie...
@SpecShadow: A dlaczego mieliby tego nie robić? W innych krajach to norma, że okazuje się radość, kiedy krajan lub osoba o danych korzeniach odnosi sukcesy i do swojego pochodzenia sama się przyznaje, jak np. w naszym przypadku Scarlett Johansson, Casey Siemaszko czy Harvey Keitel. Tylko michnikowszczyzna chciałaby polskość obrzydzić i widzę, że zabiegi Szechtera nie idą na marne.
Telewizyjne *urwiszony lubują się w dobieraniu z rzyci wziętych argumentów do dyskusji "winni wszyscy, tylko nie my" i wracają po krótkim czasie do pokazywania obrazków śmierci. Byle tylko nie pokazać gołego cycusia, bo goły cycuś, w przeciwieństwie do wypruwanych flaków, może zgorszyć młodzież.
Kiedy elektroniczna rozrywka z powijaków przechodziła do etapu rozkwitu, amerykańskie media prześcigały się w obarczaniu winą książki (sic!). Głównym winowajcą była tu powieść "Buszujący w zbożu" JD Salingera - ulubiona pozycja mordercy Johna Lennona i zamachowca na prezydenta Reagana. Argumentacja była prosta: czytałeś "Buszującego...", wyrośniesz na mordercę; zabiłeś kogoś - najpewniej czytałeś tę książkę. Oczywiście skrzętnie pomijano kwestię najważniejszą: "Buszujący w zbożu" to lektura obowiązkowa w tamtejszych szkołach średnich, a więc wszyscy Amerykanie to potencjalni mordercy.
A że nasze stacje telewizyjne papugują media zachodnie? Nihil novi, nie widzi tego chyba tylko Mariusz Max "Boston Meseczjusets" Kolonko twierdzący, że polskie dzienniki i news media to nuda jak flaki z olejem: "Jest albo sama polityka, albo totalne pierdoły"...
Taka ciekawostka: w latach 90., stacje z Los Angeles nadające rano bloki z animacjami dla dzieci przerwały emisję programów dla milusińskich, żeby pokazać jak na zakończenie długiego pościgu samochodowego prowodyr wysiada z auta na środku autostrady i strzela sobie w łeb ze strzelby. Wtedy za oceanem rozgorzała dyskusja o zasadności nadawania tego typu programu i zdecydowano, że odtąd nie będzie się przerywać programów dla dzieci. Po zakończeniu animacji oczywiście nadal można pokazywać morderstwa i gwałty na żywo, bo przecież dzieci sprzed ekranów już poszły.
Recenzja wcześniejszej wersji tej chińszczyzny:
http://www.youtube.com/watch?v=p7zqHZa-KpM
Z tymi 32 bitami chodzi chyba o głębię kolorów, czyli podobnie do 24-bitowej PSX potrafi wyświetlić 16 milionów kolorów.
@boskijaro:
Wygooglaj sobie "Jungbauernkalender 2011" tylko uważaj, bo jest też wersja z facetami.
I tak, to są Niemki.
Korzystam z Eset Smart Security 5, który nie potrafi znaleźć syfów, które z powodzeniem wynajduje MBAM.
O masce podobnej do tej noszonej przez Bane'a w czasie strzelaniny mówili sami świadkowie zajścia, powiązanie z Jokerem wyszło, kiedy znajomi Holmesa wspominali, że kazał im nazywać siebie Jokerem właśnie.
Poza tym artykuł z rzyci - na okładce Polityki jest nie Ledger, a wizerunek postaci przez niego granej, na użytek której zgodził się podpisując kontrakt z producentami "Mrocznego rycerza".
Przecież w scenach imprezy pod muzykę Drissa czy też wizyty w operze oraz kwestii obrazu chodziło o ukazanie absurdów kierujących życiem nowobogackich snobów - słuchają muzyki, której nie rozumieją, podniecają się obrazem, który nie ma żadnej wartości tak artystycznej jak i finansowej. Wystarczy stworzyć popyt na produkt (obraz nieznanego artysty za drobne 11 tysięcy euro) i ludziom z kasą da się sprzedać każde ładnie opakowane gówno, którym chwalić się potem będą na salonach.
@_MyszooR_: "juz od dawna nie ogladam polskich filmo,w bo to gowno przez wielkie G, nie wspieram tego typu chlamu"
Płacisz podatki = dajesz kasę PISF = sponsorujesz polską kinematografię = wspierasz chłam. :P
Mój ulubiony to wiecznie żywe:
"Nie podoba ci się film/gra/itp? To zrób lepszy!"
Najlepszym snajperem był Fin Simo Hayha znany jako "Biała śmierć", który w czasie Wojny Zimowej 1939-1940 ustrzelił 705 Rosjan. Co ciekawe będąc strzelcem wyborowym polegał tylko na sile własnego wzroku - jego Mosin nie był wyposażony w lunetę. Podobno wieści o jego osiągnięciach tak negatywnie działały na Rosjan, że nawet w Moskwie ludzie bali się podchodzić do okien ze strachu przed wystrzeloną przez niego kulą.
Ze wszystkich GTA w 3D hardkorem była szkoła latania w San Andreas, według niektórych porównywalna do wyścigu w pierwszej Mafii zanim pojawił się ostatni patch. Pamiętam jak dziś, kiedy internet zawalony był postami "dajcie save po szkole latania".
Samo latanie samolotami w SA było projektowane pod pada (no kto by się spodziewał), R* pewnie wyszedł z założenia, że i tak ludzie będą grać w to na padzie, więc najwyraźniej postanowili schrzanić sterowanie na klawiaturze (lotem sterowało się bodajże dziesięcioma-dwunastoma klawiszami) i na "kibordzie" ciężko było odtworzyć działanie analogów.
@Cayack
Obejrzyj sobie ekranizację "Księżniczki Marsa" ze stajni (a raczej obory) Asylum, w której rolę księżniczki gra gwiazda porno lat 80. Traci Lords, a uznasz "Johna Cartera" za arcydzieło sci-fi. :P
Poza tym już od 2007 roku było wiadomo, że Disney planuje trylogię, chociaż box-office wskazuje, że na jednej części się skończy (film zwrócił na razie tylko 50% kosztów).
Ja daję mu ocenę 6,5/10, bo jednak i dobrze się bawiłem, a i lubię około-Verne'owe klimaty sci-fi przełomu XIX i XX wieku.
Anoni nic nie zrobią z ACTA, bo ta grupa to w większości Amerykanie, a u nich ten dokument został podpisany trzy miesiące temu.
Harrison Ford parodiuje znanego na przełomie lat 80. i 90. amerykańskiego wrestlera "Hacksaw" Jima Duggana, który używał w czasie walk deski 2x4.
Na pewno w Stanach ktoś ich za to pozwie.
Bo skoro ktoś chce grać tylko w single, nie będzie chciał płacić za przepustkę online wartą dla przykładu 40% pudełka.
@Henrar:
DLC zostało wycięte - dowód tego, jak w przypadku Mafii 2, tkwi w plikach NW.
Jak myślisz, skąd prasa branżowa wiedziała zaraz po premierze podstawki jakie będą tytuły poszczególnych dodatków i ile ich razem będzie? Obsidian/Bethesda na początku dementowały, że to bzdury wyssane z palce, ale najpierw potwierdził się tytuł pierwszego DLC, potem drugiego i teraz to samo przy trzecim. We wrześniu premiera czwartego, ostatniego - "Lonesome Road".
Na przełomie listopada i grudnia będzie GoTY.
"Firma Bethesda ogłosiła nową datę premiery Old World Blues, czyli kolejnego rozszerzenia do Fallout: New Vegas, które pierwotnie miało pojawić się w czerwcu."
Pierwotnie to miało być włączone w fabułę podstawki, ale pęd za kasą spowodował, że elementy zostały wycięte w produktu końcowego.
Jednak szkoda, że się uparli na ten piracki klimat, bo albo robi się Risena w stylu Gothica, albo nowy tytuł w realiach spod czarnej bandery, nową markę. Zupełnie mi tutaj nie pasuje bestiariusz z jedynki, bardziej widziałbym tu krokodyle (te akurat są), jakieś przerośnięte kraby, może kraken (co jednak odpada ze względu na teleport zamiast rejsów), pirackie szkielety pilnujące skarbów w podziemiach itp.
Wzięło ich na piratów, bo w końcu Piraci w kinach. Na rynku growym po padnięciu Armada of the Damned jest posucha, więc kółko popyt-podaż się zamyka.
Wątpię, żeby sukces odniosła gra, w której celem jest porażka.
Poza tym lepiej poradziłaby sobie w postaci strzelanko-skradanki z budowaniem broni + taktyczne kierowanie oddziałem jak w Brothers in Arms.
A.l.e.X
Już z ponad pół roku czasu mija od wywiadu z kolesiem z Rockstar, który na pytanie "kiedy RDR na PC" odpowiedział: "Buy yourself a console".
Red Dead Redemption nigdy nie dostanie porta na PC, Rockstar to firma stricte konsolowa. A więc jeśli nie umieszczą w zapowiedzi gierki znaczka PC DVD lub gra nie należy do serii, która już na piecyku gościła, nie licz na cuda.
W kwestii piratów to trochę nieprawda. Ruskie miały Wiedźmina już 8 maja - pojawił się na P2P jako The Witcher CLONEDVD RUS/ENG oczywiście bez cracka, którego wypuszczono na ruskich warezach dwa dni przed premierą.
Słyszałem, że Chińczycy wyeliminowali w swojej podróbce Ferrari Enzo problem nadsterowności. Kupuj chińskie produkty, nie wspieraj zacofanych niedopracowanych produktów.
---------->Robak07
Nazwać scenariuszem zarys fabuły, to jak nazwać plastikowy resorak Ferrari jeżdżącym modelem auta tej marki.
-------------> DominEeK
To nie są obcy tylko wykorzystywane przez nich robociki szturmowe.
I będzie tak jak z World at War lub Modern Warfare jedynką - patche w sumie zajmują dla każdej z gier około 4GB.
@Orrin:
Tak, możesz ponieść konsekwencje, ponieważ łamiesz postanowienia umowy cywilno-prawnej zawartej z autorem sprzętu, czyli Sony w momencie zakupu konsoli. Producent po coś przecież zablokował możliwość zgrania gierek na HDD.
W języku japońskim słowo まじん (Majin) oznacza złego ducha - odpowiednika chrześcijańskiego Diabła.
@shooter190:
Amerykanie wierzą, że jeśli nie wyślą na wojnę swoich mężów, ojców i synów, to w nocy przyjdzie zły Bin Laden w turbanie i poderżnie gardła niemowlakom w łóżeczkach.
Hehe, wyjdzie to lepiej dla serii? NFS po Porsche 2000 vel Unleashed podąża w kierunku gierki z 8-bitowców, której tytuł wyleciał mi z głowy. Nieważny tytuł, ważny sposób rozgrywki - całe sterowanie polegało na dodawaniu gazu na prostych i hamowaniu przed zakrętami. Gierka sama skręcała czy to w prawo, czy to w lewo. I w podobnym kierunku podąża ta seria dla wyścigowych casuali.
@kjb:
W Japonii czy w Chinach gierka również słabo się sprzeda, ponieważ pecety tam służą do grania w pornogierki, a i Apple ciągle pozostaje w tyle za ichnimi producentami elektroniki. Rezygnacja z wersji konsolowych to strzał w kolano.
Wow, kiepski realizm, niezniszczalni wrogowie. Dziwny zarzut od osób, którym nie przeszkadza, że w innych gierkach czasem cały magazynek na pojedynczego wroga trzeba wystrzelać.