Połowa negatywnych opinii to 40 letnie wrzody płaczące bo ich gra w którą grali od dwudziestu lat ma "dziecinną" stylistykę lub zmienioną muzykę. Nie rozumiem płaczu o minimape i obracanie kamery. Grajac nie odczułem potrzeby by takie opcje w grze były. Fajnie jakby walka była ciekawsza ale patrząc po tym, że gra jest za najniższą możliwą cenę na premierę jeżeli chodzi o gry, i małe studio które nad nią pracuje to jakoś nie jestem zaskoczony, że poszli po kosztach. Gra ma sporo błędów tak dużych, że jakoś za tydzień może dwa będą już zpatchowane. Dla osoby która nie miała kontaktu ze starym Faraonem, jest to bardzo dobry citybuilder. Ludzie mówią, że ma braki ja się lepiej bawię niż w jakimkolwiek citybuilderze z ostatnich lat.
Może jakby stare wrzody zamiast jechać po grze pokazali, że jest zainteresowanie na Faraona tylko dodatkowo uważają, że powinni dodać takie czy siakie mechaniki następnym razem to może mielibyśmy szanse na remake Zeusa albo Cezara a tak to szczerze zaczynam wątpić.
Nowy remake Zeusa - 80zł
Narzekanie na dobrą grę bo nie jest taka jak ja bym chciał i nie przywołuje tych samych uczuć co gdy miałem te magiczne 20 lat - Bezcenne
Zarzuty, jakie kieruję pod adresem nowych części God of War, mógłbym postawić większości współczesnych produkcji. Zdecydowanie za dużo mamy dzisiaj robienia wielkich hitów na jedną modłę.
Od razu przy okazji zaznaczam, że gry niezależne praktycznie w ogóle mnie nie interesują i ciekawych tytułów nie zamierzam w tym bagienku zbyt często poszukiwać.
Pan autor jest godny pożałowania. Chociaż częściowo się zgadzam z tym, że większość produkcji AAA to jedno i to samo otoczone innym tłem. To nie mogę autora traktować poważnie gdy gry niezależne uważa za bagienko. Ten człowiek albo sam się karze albo serio pisze swoje artykuły dla kontrowersji.
Wyobrażam sobie osobę które pragnie doświadczyć orientalnej nowej kuchni ale na wakacjach jedynie stołuje się w macdonaldzie i sprawdza czym się różni menu od tego które zna. Następnie narzeka, że i tu i tam jest praktycznie to samo.
John
( Zakładam że ktoś kto twierdzi iż odkrywczość i oryginalność to wymogi dla dzieła sztuki będzie sypał pomysłami z rękawa.) A to niby czemu? Nie pracuję w tej branży to znaczy że nie mam prawa do wypowiadania się, do opinii, i do krytyki? Czyli mam być wszystko pochłaniającym konsumentem nieprzejmującym się tym co mi jest wciskane? Osoba jedząca w restauracji nie ma prawa zgłosić że jej jedzenie jest niejadalne bo nie gotuje lub jest w tym po prostu słaba? I chcąc udowodnić że to jest niejadalne to ma ugotować swoje lepsze? Nie wiem czy tak działa twoja logika więc teraz o to pytam. I nie wmawiam z wejścia że o to Ci chodzi. Wiesz dorosła dyskusja ;)
(Czyli w skrócie... Nie jesteś w stanie tego zrobić... Dziękuję za uwagę :).)
Tak i dobrze o tym wiedziałeś pisząc to "zadanie".
Miło też że pokazujesz jak bardzo nie potrafisz rozmawiać z innymi ludźmi i przyznajesz że jedyne co robisz to wyśmiewasz ich opinie nie dzieląc się swoją. Dobra taktyka jesteś bezpieczny i możesz popieścić sobie ego.
Ah śpiesząc się w pisaniu pomyliłem zwrot i zamiast sukces artystyczny napisałem arcydzieło. Wybacz za ten błąd. Po prostu przy czytaniu je podmień. Ale chyba to dobrze że popełniłem ten błąd bo inaczej już nie miałbyś co wyśmiewać ;).
Fajnie też odnosisz się do tego co Ci się podoba z moich wypowiedzi a pomijasz to co Ci nie na rękę. Myślałeś o byciu politykiem?
(Za to napisałem że gra jest sukcesem artystycznym co jest oczywiste dla każdego kto w tytuł grał. Powinno też takie być dla każdego kto w tytuł nie grał ale widzi ogrom dyskusji i skrajnych emocji które gra wywołała. Zwyczajne gry tak nie potrafią, ale ta zwyczajna nie jest.) O w końcu jakieś dorosłe zdanie.
No to jest twoja opinia ok. I ja się z nią nie zgadzam. To że mówi o czymś masa osób określa tylko popularność dzieła, i jest to już jakiś sukces.( Już pomijam fakt że TloU2 miało wyrobioną publikę która czekała od 7lat.) Ilość osób mówiąca o czymś nie decyduje czy coś jest wybitnym dziełem.
Czy gra osiągneła sukces artystyczny? Patrząc na ilość negatywnych opinii wątpię. Patrząc z mojej perspektywy też nie. Może osiągnie sukces finansowy i dobrze się sprzeda ale zobaczymy jak będzie z następną grą ND.
Nadal czekam na twoją opinię i dorosłą dyskusję. Na następny komentarz odpowiem dopiero na weekendzie. Mam nadzieję że będziesz tęsknił. Pewnie musisz czuć się świetnie myśląc o tym jakimi mocnymi argumentami mnie jedziesz.
John
Tylko mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że to ciągle jest twoja opinia kontra moja.
(Owszem, dzieło sztuki może być odkrywcze i oryginalne... jednak wcale nie musi, to nie jest żaden wymóg.)
Tak nie ma takiego wymogu i to też twoja opinia bo inni ludzie mogą mieć taki wymóg.
Jeżeli tobie nie przeszkadzało by nagrane stygnące gówno które ktoś nazwie sztuką i arcydziełem to ok. Ja bym nie chciał żyć w takim świecie.
(A "Droga" zmałpowała ten wątek z setek jeśli nie tysięcy innych dzieł... I co niby z tego wynika? No oczywiście poza udowodnieniem że twój argument który obaliłem wyżej jest faktycznie gówno wart.) No właśnie potwierdziłeś mój argument mówiąc że jest jeszcze więcej dzieł z podobnym motywem. Masa dzieł jest nieoryginalna lub czerpie za dużo inspiracji od innych. Cieszę się że się w tym zgadzamy.
(No to takie małe zadanie. Podaj mi jeden, dosłownie JEDEN wątek przewodni który ludzie mogliby uznać za ciekawy pomysł na główną oś książki/gry/filmu który nie był do dzisiaj użyty w ŻADNYM innym dziele wcześniej.)
Widzę że spryciarz z Ciebie
Czy to jakieś nowe zadanie do listy prac Heraklesa???
Dobrze wiesz że życia by mi nie starczyło by poznać wszystkie dzieła i znaleźć kilka niepowtórzonych wątków. Może jak zbierzesz dużą grupę ludzi i z nimi podyskutujesz zamiast atakować każde zdanie. To wspólnie znajdziecie kilka
Bo przypomnę Ci że ty jeszcze żadnego argumentu na poparcie swojego zdania nie dałeś a zgrywasz mądrego.
Tylko mi nie chodzi też o oryginalność a bardziej o nie robienie kopiuj wklej całych wątków i udawanie że to oryginalne arcydzieło.
(Jedno nie przeczy drugiemu. Bardzo wiele z najważniejszych dzieł kinematografii to filmy w ewidentny sposób przeznaczone dla masowego widza, z grami jest bardzo podobnie.)
Tak jak najbardziej. Tylko nie rozumiesz o co chodzi z masowy odbiorcom najwyraźniej. Chodzi o to że jeżeli robisz coś do masowego odbiorcy to musisz się trochę ograniczać.
Tak żeby każdy kowalski nie miał problemów ze zrozumieniem. I po wyjściu z kina nie musiał za bardzo myśleć a był zadowolony. Albo żeby mu się wydawało że rozmyśla wielce trudną kwestię. ( To zależy za co ma być uważane dzieło. Jeżeli ma być uznane przez część za inteligentne to wrzucasz kilka mądrych zwrotów np do Ricka i Mortiego, a jak ma być wielce ciężkie i głębokie to wkładasz wątek zemsty która nie popłaca). To też moja opinia bo nie mówię że robienie takich dzieł jest złe. W żadnym wypadku. Ja tylko nie nazwałbym ich arcydziełami sztuki.
(Rozmawialiśmy o wartości artystycznej dzieła. Swoją wypowiedzią sugerowałeś że jeśli coś jest dla masowego odbiorcy to dużej wartości artystycznej mieć nie może.
Miej chociaż na tyle jaj żeby nie próbować się wycofać z oczywistych wypowiedzi które zresztą każdy widzi.)
Nie wycofuję swojej wypowiedzi. Twierdzę tylko że źle wnioskujesz i dopisujesz słowa do moich wypowiedzi. Kolejne w tym wypadku. Ty miej jaja żeby to przyznać.
(No to super, pod to samo kryterium pasują gry, filmy, książki, komiksy, kabaretowe skecze i brazylijskie opery mydlane. To faktycznie wyjaśnia użycie akurat tego porównania) No możesz je porównywać pod względem fabularnym i tym jakie mają wartości, czy mają jakieś drugie dno czy są prostą historyjką.
Zakładam że zrozumiałeś mnie że wszystkie cechy każdego medium można porównać z innym. Czy na prawdę muszę Ci mówić że niektóre są wspólne a inne charakterystyczne dla medium? I te wspólne można próbować porównać. No chyba że chcesz porównać gameplay TloU do opery mydlanej. Ja Ci nie bronię.
Z językiem ok możesz mieć rację. Gratuluję pierwszego małego argumentu broniącego TloU jako arcydzieło. Chociaż to też jest czepianie się słówek. To tutaj nawet przyznam Ci rację. Możliwe że w tym zdaniu to nie pasowało bo artystyczny język może być w książkach lub sztukach teatralnych.
To może w następnym komentarzu zamiast bawić się w mądralińskiego mówiącego że opinie to opinie.
To jakąś się podzielisz. Chętnie w końcu posłucham argumentów czemu TloU jest takim arcydziełem. I czym się niby wyróżnia. No chyba że jednak pasuje Ci to że i gówno może być arcydziełem to wtedy jeszcze się zastanowię nad słuchaniem tych argumentów.
John
Spokojnie nie musisz zmieniać swojego zdania z powodu mojego ale cieszę się że mam na Ciebie aż taki wpływ.
Tak to jest moja niepoparta niczym opinia. Ale tak samo twoja. Ja mogę swoją poprzeć tym że coś artystycznego powinno być odkrywcze, oryginalne lub przynajmniej czerpać inspirację w taki sposób by nie robić kopiuj wklej. Nie wiem jak ty ale ja nie lubię oglądać/grać/czytać tego samego w innej formie. Szkoda mi na to życia i pieniędzy. Taki np "Joker" to rzekome arcydzieło jest rip offem "taksówkarza". Jedynie dla aktora warto obejrzeć.
Wracając
Niestety ani TloU1 ani TloU2 oryginalnej fabuły nie ma. Wątek Joel i Eli jest bardzo podobny do wątku ojca i syna z "Drogi" Cormaca McCarthiego. Nawet ta durna gra z serii the walking dead miała faceta z przygarniętą córką. A o fabule TloU2 nawet szkoda gadać. Już podałem przykład z the walking dead ale i tutaj pasuje ten tasiemiec tylko tym razem serial/komiks. (Uuu ktoś zabił kogoś mi bliskiego to oznacza wojnę z tą grupą ludzi i zemstę ale uwaga bo gdzieś w pobliżu są inne złe grupy ludzi które też nas chcą zabić ojej.) Naprawdę wybierz sobie który chcesz sezon. Dużo daje przykładów z twd ale to po prostu pasuje. Ciekawe czemu.
(TloU to gra AAA przeznaczona do masowego odbiorcy zawierająca proste emocje bez zbędnych metafor, analogi i artystycznego języka.)
W którym momencie powiedziałem że sztuka jest dla "elyty". To twój wniosek który próbujesz mi włożyć w usta. Powiedziałem że ta gra jest do masowego odbiorcy. I taka jest prawda. Większość gier jest do masowego odbiorcy bo gry są w dużej mierze uznawane za rozrywkę a dużo rzadziej za medium które może zawierać jakieś ciekawe wartości.
Stąd skrajne porównanie rozrywki z czymś co może mieć jakieś wartości. (Nie mówię że każda sztuka w teatrze jest wspaniała bo to dopiero byłoby snobistyczne.)
I na prawdę to że w przykładzie są różne media nie ma znaczenia. Oba dzieła można oceniać pod względem wartości artystycznej.
A i teatru nie uważam za taaaak bardzo artystyczny . Jest to po prostu przykład. Plus jest to podobne medium. W teatrze też masz bohaterów i fabułę. Nie podałbym Ci porównania filmu z namalowanym obrazem bo to już byłoby na siłę.
Czego nie rozumiesz w języku. Tego że jest różnica między miernymi dialogami z 8 sezonu GoTa a dialogami z 1sezonu Gota albo z BreakingBad albo książki dobrego autora.
XD Skoro już tak się doczepiłeś tego teatru i pytasz
to Pathologic był wpierw planowany jako sztuka teatralna ale wyszedł za długi. Stąd w grze dużo nawiązań do teatru.
Widzę że bardzo starałeś się mnie zjechać cytując każde zdanie. Jednocześnie wkładając mi słowa do ust. Następnym razem odpuść też sobie próbę jakiegoś poniżenia, znieważenia w stylu "Aaaa, no skoro ty tak piszesz to absolutnie od razu zmieniam zdanie." Bo tak każdy może napisać do każdego. I nie zyskujesz tym nic tylko pokazujesz jak bardzo gardzisz opinią innych ludzi.
Wiesz dyskusje nie polegają tylko na przekonaniu innej osoby do swojej racji. Ale też na wymianie argumentów i zrozumieniu czym się ta osoba kieruje. Co prawda ja też nie dałem argumentów w sowim komentarzu. Była to bardziej reakcja i wstęp do dyskusji.
A i co niby w mojej wypowiedzi jest toporne?
JohnDoe666
Sukces artystyczny?
Nie wiem co masz dokładnie na myśli ale jeżeli grafikę gry która jest ogromnym sukcesem to powinieneś napisać sukces graficzny.
Jeżeli nie to w żadnym wypadku ta gra nie jest dziełem artystycznym. Są gry które są wręcz sztuką i są sukcesem artystycznym jednak jest takich jednak mało i TloU do nich nie należy. Nie wiem za co by miała należeć, no chyba że wątek zemsty, albo wątek pseudo ojca z córka w groźnym świecie jest dla Ciebie odkrywczy.
TloU to gra AAA przeznaczona do masowego odbiorcy zawierająca proste emocje bez zbędnych metafor, analogi i artystycznego języka. To tak jakbyś porównał The walking dead z teatrem.
Tutaj masz kilka przykładów gier które są sukcesami artystycznymi. Zawierająca uniwersalną narrację, metafory i język. (Pathologic2, Outer Wilds, Stanley Parable, Disco Elysium).
Guntor
Rozumiem z twojej bogatej wypowiedzi że się nie zgadzasz na to że ludzie oglądają gry na yt. No i może to jest typowe. Patrząc po wyświetleniach niektórych filmów. No ale co dalej? Masz może coś więcej do powiedzenia? (Też do kogo się zwracasz?) Wiesz jakieś argumenty? Cokolwiek? Bo stwierdziłeś fakty. Rozumiem że próbowałeś kogoś obrazić ale następnym razem użyj większej ilości słów.
Nie ma prawa które zabrania oglądać grę na yt. Wielu z oglądających nie posiada konsoli i nigdy nie będzie. Ludzie mają różne sytuacje życiowe. Niektórych nie stać na takie przyjemności. Musi być Ci bardzo źle z tym że mają gdzie zobaczyć i poznać grę w którą nigdy nie będą mieli okazji zagrać osobiście.
I to że ktoś ją obejrzał a nie zagrał nie pozbawia tej osoby prawa do opinii na ten temat. Oczywiście nie może w ten sposób ocenić całości produktu ale w tej dyskusji głównie chodzi mi o fabułę a tą da się obejrzeć i ocenić.
Sofarius
W tym problem że właśnie opinia ludzi nawet tych którzy znają tylko fabułę jest dużo warta. Jeżeli ludzie wychwytują błędy logiczne lub słabe i leniwe pisanie fabuły i nie dzielą się krytyczną opinią to pozwalają by sytuacja się powtórzyła. Oczywiście studio może mieć wywalone ale mimo to swoje straci. Może też nie mieć wywalone i słuchać krytki oraz naprawić swoje błędy w przyszłości. ( Patrz No Man Sky). Mamy tutaj tą samą sytuację co z GoTem w zeszłym roku. Ludzie narzekają bo osoby piszące fabułę tak jakby zapomniały co się działo w poprzedniej części/sezonie. Nie krytykując fabuły pozwalasz by wszystkie gry/filmy/książki były na poziomie prostej rozrywki 365 dni, Marvel, czy Call of Duty. Ja osobiście bym nie zdzierżył takiego świata xD
A moja opinia ma znaczenie dla gracza. Bo często gry single player są pod fabułę w przeciwieństwie do gier multi chociaż i takie się zdarzają.
I też gry mogą mieć świetnie rozpisaną fabułę wręcz książkową. Jest takich gier mało. Przykładami mogą być Disco Elysium, Pathologic2 ( przy Pathologicu mam nadzieję że mam rację i nie zaślepia mnie lekkie fanboyostwo a nawet gdyby to sorki), czy też gry o których wspomnieli już inni komentujący.
Trzynaście
Tobie nic nie piszę bo inni komentujący zrobili to za mnie i nie widzę za bardzo nic do dodania.
Pozdrawiam komentujących. Miło się dyskutuje.
Zapraszam do dyskusj na stronie Tlou2 na Golu. Przez pomyłkę wrzuciłem mój komentarz najpierw tam i też rozwinęła się fajna dyskusja.
Hydra
Masz rację trochę zbyt uogólniłem wątek streszczenie książki/gra na yt.
Streszczeni książki jak najbardziej może być mniej szczegółowe. Mogę pominąć kilka wątków. które mogą być ważne. Chodziło mi bardziej że mimo wszystko tą fabułę poznam i mogę zauważyć pewne błędy logiczne. ( NP Jakbym ja Ci powiedział o tym że w pewnym serialu/książce bohaterowie są raz na jednym kontynencie raz na drugim bez jakiegokolwiek pokrycia w czasie i to w tym samym odcinku/rozdziale. To od razu zauważysz błąd logiczny mimo że nie oglądałeś/czytałeś). To przez oglądanie filmu na yt mogę też te błędy fabularne wychwycić i na nie narzekać. Yt pozwala też wczuć się w bohatera, to jednak dużo więcej niż streszczenie słowne. To tak jakbym oglądał film.
I tutaj ważne są ostatnie słowa mojego komentarza te dotyczące TloU2 . Oceniam fabułę a nie grę bo w nią nie grałem a znam tylko jej fabułę. (Fabuła mnie interesowała a PS4 już raczej nigdy nie kupię)
Dlatego też nie oceniam gry na GryOnline czy Metacriticu bo nie jestem obiektywny w stosunku do całości produktu. Co nie znaczy że nie mogę oceniać części tego produktu (fabuły) pod względem logiki lub jej braku. I właśnie to atkualnie robią ludzie marudzący na TloU2. ( marudzą na fabułę i tu nie chodzi o homofobię no może w Polsce trochę )
To czy gra budzi emocje to jest osobna rzecz, ważna ale emocje mogą być również przy źle napisanej fabule. I ja uwielbiam emocje w grach, niestety poszukuję oryginalnych doznań. Dlatego też nie odczułem nic grając w TLoU1. Przykładem może być Pathologic2 który ubóstwiam i uważam za arcydzieło. I widocznie decyzja o tym czy mam zabić dziecko żeby przeżyć wywiera na mnie więcej emocji i dlatego bo nigdy nie doświadczyłem takiej decyzji w grze. Oczarowała mnie też teatralność i narracja to też wpływa na moje emocje.
Tylko w tym momencie wiem że działają na mnie emocje. Dlatego mogę tą grę polecić znajomemu ale nie będę dyskutował z kimś komu ta gra się nie podoba i urządzał krucjatę na jego opinie. Bo z tyłu głowy wiem że kierują mną emocję i mogę być nieobiektywny. ( A jak już się wypowiadam na jakiś temat to próbuję podać jakieś argumenty nie zawsze idealne xDD jak widać wyżej albo nie zawsze idealnie wyjaśnione)
Wracając brak zżycia z bohaterami i historią która nie czuje więzi emocjonalnej może pomóc w wyszukiwaniu błędów fabularnych. Osoba oczarowana i zżyta więcej wybacza grze/książce/filmie.
(Co do Uncharted XD to nie wiem czy walące się budynki nadal mnie ekscytują. Ostatnio grałem mając 14 lat. )
A i odnośnie przekazywania tej samej historii na swój sposób. Nie przeszkadza mi jeżeli jest to oryginalne dzieło które czerpie skądś pomysły. Tylko im więcej jest zaczerpnięte tym bardziej mnie to irytuje i odpycha. Możliwe że źródłem mojego skrzywienia jest Blade Runner Scotta w porównaniu do książki. Wszyscy bronią film właśnie przez pryzmat własnego dzieła i interpretacji Scotta. Dla mnie Scott zinterpretował sobie za dużo. xD Tytuł, świat, większą część fabuły. Zostawił tylko główny wątek szczelania w Androidy. Nie podobało mi się ta interpretacja i mam dosyć mierną opinię o tym filmie. Oczywiście nie mam zamiaru psuć opinii kultowości tego filmu. Inne czasy na topie był terminator, predator możliwe że gdyby forma była bliższa książce to film byłby za nudny.
Wybacz za spore odejście od tematu.
Wgl trochę głupio wyszło bo mój komentarz wyżej miał być pod artykułem z TloU2 a nie pod stroną gry na Golu. Mały błąd ale miło że i tutaj zrodziła się dyskusja. Pozdrawiam
O trzynaście
Jeden z głównych obrońców.
Miło mi
Tak chwalę się
Powiedz mi jakie filmy lubisz?
W jaki sposób ich doświadczasz?
Bo chyba nie chodzisz do kina albo oglądasz przed telewizorem?
Chory na umyśle przecież nie jesteś.
Widzisz fabuła gry może być obejrzana.
Nie doświadczysz tego czy gameplay jest dobry, satysfakcjonujący ale poznasz fabułę. I możesz decydować czy jest dobra czy nie.
Przykład
Kojarzysz może Dark Souls taka gra która podobno ma fabułę. Tylko jest tak ukryta że ludzie poznają ją przez platformę youtube. No ale skoro tak to pewnie są chorzy na umyśle prawda. I co jeszcze dziwniejsze bardzo lubią tą fabułę. Dziwna sprawa.
A może The walkind dead od telltail gra którą masa osób oglądała na yt zamiast grać. Bo była filmem z jednym ciągłym wątkiem fabularnym. Gameplay może i dostarczał więcej emocji. Ale fabułę dało się obejrzeć i ocenić.
TloU też ma jeden ciągły wątek faublarnych. Tu nawet nie ma decyzji jak w twd. Fabuła to głównie cutscenki.
No ale rozumiem że oglądanie cutscenek na yt się nie liczy. Bo ty tak mówisz.
Może i szkoda ale krytyka jest potrzebna. Są firmy które będą ją mieć w nosie wezmą pieniądze i pójdą dalej. Ale są też firmy które nauczą się na błędach i następnym razem zrobią lepiej albo naprawią błąd który zrobili ( patrz No Man Sky)
Krytyka jest zdradliwa bo czasem są to komentarze w stylu " ale gówno" i "beee homoseksualiści" ale czasem znajdzie się też trochę dobrej krytyki z porządnymi argumentami.
Poza tym gdyby nie było krytyki. Skąd twórcy mieliby wiedzieć co się ludziom podoba a co nie. Kończyło by się na tym że zamiast dobrych filmów i gier. Ciągle dostawalibyśmy to samo dopóki się sprzedaje. ( nie mówię że takie rzeczy nie mają miejsca patrz Papryk Vega ) Ale dzięki krytyce prawdziwi autorzy, reżyserzy, twórcy mogą się uczyć, rozumieć co wyszło nie tak a co wyszło super. I z tą wiedzą robić jeszcze lepsze dzieła.
Noooo albo ludzie mogą się wyżyć w internecie i powyzywać innych XD
Zależy od strony na którą patrzysz.
Sorfarius Proszę naucz się czytać ze zrozumieniem, albo przynajmniej po tym jak coś Cię oburzy to przeczytaj to jeszcze raz. Wiesz emocje już napisałem o nich wyżej. Czasem mogą zaślepić.
Nie oceniam gry. Oceniam jej fabułę.
Nie posiadam PS4 i raczej nigdy nie będę dlatego obejrzałem fabułę na yt. A pierwsze TloU przeszedłem na PS3.
Podałem wyżej argumenty dlaczego ocenianie FABUŁY za pomocą yt nie jest złe a czasem może być nawet lepsze jeżeli to jedyne co ma się zamiar ocenić.
OCZYWIŚCIE ŻE NIE OCENIA SIĘ CAŁOŚCI PRODUKTU KTÓRY JEST GRĄ W TEN SPOSÓB.
"Fabuła" wiesz chyba co to jest prawda?
Rozumiesz wątki i to co się po nich dzieje, przyczyny i skutki wydarzeń.
Bawi mnie twój argument z nie wydawaniem kasy xDD
Zdradzę Ci przykrą prawdę. Jest wiele osób które gra w gry i nie wydało nawet złotówki. Nie mówię że to ja bo nigdy nie lubiłem piractwa. Ale takie jest życie.
Tak dziękuje wiem że moja opinia jest kryształowa(zakładam że to miało mnie obrazić?) . Tak samo jak opinia wszystkich innych osób.
Niestety nigdzie jej sobie nie wsadzę. Mogę się nią podzielić podać argumenty do mojej opinii (są na górze wystarczy umieć czytać). Wiesz w ten sposób powstaje dyskusja. Niestety większość osób nie potrafi dyskutować bez obrażania, wyśmiewania i kazania wsadzenia sobie opinii gdzieś. Głównie ludzie nie potrafią tego robić bo kierują się emocjami. Np tak bardzo zirytowałeś się moim komentarzem że nawet nie zauważyłeś że na wszystko co napisałeś jest odpowiedź w tym komentarzu który już przeczytałeś.
A jeżeli nadal nie wiesz to oceniam fabułę nie grę.( W kontekście oczywiście TloU2 ).
W poniższym komentarzu odnoszę się głównie to osób komentujących artykuł a nie do artykułu. Na samym dole jest moja mała opinia względem fabuły a nie gry.
Kilka osób tutaj twierdzi że ludzie nie powinni oceniać fabuły gry po obejrzeniu jej na yt bo nie czujesz tego co osoba grająca.
Jest to na prawdę słaby argument. Bo jeżeli mamy książkę i ta książka ma powiedzmy 1000 stron i dużo czasu trzeba jej poświęcić tak jak graniu w grę ( powiedzmy 20/30h). I ja postanowię że przeczytam streszczenie tej książki. A po przeczytaniu jak uznam że ta fabuła ma błędy. To nie mogę wypowiedzieć swojego zdania bo?
Bo nie poświęciłem 20h na nią. I moja opinia nie jest zniekształcona przez wewnętrzną potrzebę myślenia że nie zmarnowałem 20h życia na źle napisane dzieło. ( psst tak powstają fanatycy bo jak płaskoziemca wierzy w coś przez jakiś okres swojego życia to potem już nie przyjmie do wiadomości że się mylił bo część jego żcia okazała by się bezwartościowa)
A może moja opinia jest zła bo nie jest zniekształcona przez emocje?
Jaka ta gra dobra ten zabił tego albo ten zabił innego i się nie spodziewałem.
Oj te plot twisty takie mniam mniam im lepsze tym wyższa ocena.
Ah te emocje ostatnim razem przy TloU też was opanowały.
"Arcydzieło gier komputerowych" 10/10
Te proste emocje nie pozwoliły wam nawet zauważyć że gameplay jest zabrany z Uncharted. W którym jeszcze działał bo powtarzalne strzelanie mieszało się z walącymi budynkami przez co człowiek nie nudził się aż tak. Tutaj to strzelanie miesza się z przestawianiem drabiny i krótkimi dialogami między bohaterami.
Fabuła miała 5 minut oryginalności i emocji pod sam koniec gry. A wątek Joel Eli był przewidywalny jak cholera od momentu jak ich poznaliśmy.
Wniosek
Chcesz recenzować lub dawać opinię o czymkolwiek wycisz emocję.
Dając opinię opartą na emocjach brzmicie jak babcia która po kolejnym odcinku Na wspólnej mówi jak dobry jest jej serial bo nie spodziewała się że ten zdradzi tą.
Moja opinia na temat TLoU2
Gameplay nie wiem
Grafika ładna
Muzyka nie wiem
Fabuła widziałem na yt. Przypomina mi The walking dead sezon 687. Telenowela z masą grupek które ze sobą walczą a najgłębszą rzeczą jest motyw zemsty xD.
Szkoda mogła być dobra z zachowaniem wszystkich bohaterów z dwójki. Wystarczyło żeby twórcy zwolnili i skupili się na wątku Eli Joel powoli wporwadzając nowych bohaterów.
Fabuła tej gry nie jest zła bo homoseksualizm czy napakowany Marcus Fenix w formie kobiety( tutaj macie argument na mnie bo zrobiłem żart z kobiety wyglądającej jak mężczyzna jestem nietolerancyjny ) Fabuła jest średnia bo jest źle napisana i argumenty typu eeee ludzie nie lubią bo homoseksualiści są całkowicie urwane z sufitu
Zelda
Tylko ja grałem w pierwsze TloU oraz Uncharted 2,3 dlatego też pozwoliłem sobie na omawianie gameplayu który do TloU mi po prostu nie pasuje. Mam na myśli głównie walkę i skradanie. Było tego za dużo, może i były fajne przez pierwsze 5h gry ale potem stały się bardziej irytujące niż przyjemne, satysfakcjonujące czy nawet emocjonujące. Po połowie gry nie mogłem się doczekać kolejnej cutscenki byle by nie musieć robić tego samego. Pomijam już momenty z noszeniem drabin i pchania śmietników. Czułem się jakby walka i skradanie było zapchajdziurą i było jej za dużo. Walka w takiej ilości pasowała do Uncharted dlatego też je przywołałem.
Dla mnie najlepszym momentem gry było chowanie się jako Eli w burzy śnieżnej.
I pasowało idealnie do gry oraz postaci. Dużo bardziej niż terminator Joel.
Podaj mi argumenty dlaczego to są przeciwległe bieguny jeśli chodzi o rozgrywkę? Bo jedyną różnicą jaką widzę jest to że strzela się wolniej i zbiera surowce w TloU. Może się mylę dlatego pytam.
W poniższym komentarzu odnoszę się głównie to osób komentujących artykuł a nie do artykułu. Na samym dole jest moja mała opinia względem fabuły a nie gry.
Kilka osób tutaj twierdzi że ludzie nie powinni oceniać fabuły gry po obejrzeniu jej na yt bo nie czujesz tego co osoba grająca.
Jest to na prawdę słaby argument. Bo jeżeli mamy książkę i ta książka ma powiedzmy 1000 stron i dużo czasu trzeba jej poświęcić tak jak graniu w grę ( powiedzmy 20/30h). I ja postanowię że przeczytam streszczenie tej książki. A po przeczytaniu jak uznam że ta fabuła ma błędy. To nie mogę wypowiedzieć swojego zdania bo?
Bo nie poświęciłem 20h na nią. I moja opinia nie jest zniekształcona przez wewnętrzną potrzebę myślenia że nie zmarnowałem 20h życia na źle napisane dzieło. ( psst tak powstają fanatycy bo jak płaskoziemca wierzy w coś przez jakiś okres swojego życia to potem już nie przyjmie do wiadomości że się mylił bo część jego żcia okazała by się bezwartościowa)
A może moja opinia jest zła bo nie jest zniekształcona przez emocje?
Jaka ta gra dobra ten zabił tego albo ten zabił innego i się nie spodziewałem.
Oj te plot twisty takie mniam mniam im lepsze tym wyższa ocena.
Ah te emocje ostatnim razem przy TloU też was opanowały.
"Arcydzieło gier komputerowych" 10/10
Te proste emocje nie pozwoliły wam nawet zauważyć że gameplay jest zabrany z Uncharted. W którym jeszcze działał bo powtarzalne strzelanie mieszało się z walącymi budynkami przez co człowiek nie nudził się aż tak. Tutaj to strzelanie miesza się z przestawianiem drabiny i krótkimi dialogami między bohaterami.
Fabuła miała 5 minut oryginalności i emocji pod sam koniec gry. A wątek Joel Eli był przewidywalny jak cholera od momentu jak ich poznaliśmy.
Wniosek
Chcesz recenzować lub dawać opinię o czymkolwiek wycisz emocję.
Dając opinię opartą na emocjach brzmicie jak babcia która po kolejnym odcinku Na wspólnej mówi jak dobry jest jej serial bo nie spodziewała się że ten zdradzi tą.
Moja opinia na temat TLoU2
Gameplay nie wiem
Grafika ładna
Muzyka nie wiem
Fabuła widziałem na yt. Przypomina mi The walking dead sezon 687. Telenowela z masą grupek które ze sobą walczą a najgłębszą rzeczą jest motyw zemsty xD.
Szkoda mogła być dobra z zachowaniem wszystkich bohaterów z dwójki. Wystarczyło żeby twórcy zwolnili i skupili się na wątku Eli Joel powoli wporwadzając nowych bohaterów.
Fabuła tej gry nie jest zła bo homoseksualizm czy napakowany Marcus Fenix w formie kobiety( tutaj macie argument na mnie bo zrobiłem żart z kobiety wyglądającej jak mężczyzna jestem nietolerancyjny ) Fabuła jest średnia bo jest źle napisana i argumenty typu eeee ludzie nie lubią bo homoseksualiści są całkowicie urwane z sufitu.
No to się ktoś popisał. W pewnym momencie gry otwieramy zamek wytrychem jako Madison. Niestety jest to nie do wykonania bo jednym z guzików który trzeba klikać jest guzik z konsoli i nie jest on przypisany do żadnego guzika na klawiaturze. W skrócie nie da się przejść gry.
Moim pomysłem jest tworzenie gier na podstawie filmów,książek.Ile razy się na tym zawiedliśmy a ile razy dało to nam dużą ilość zabawy. Wiele razy można było dowiedzieć się o planie na stworzenie gry opartej na filmie czy książce.Tak samo wiele razy się na tym zawiedliśmy.Uważam że jest to dość dobry temat.
Witam serdecznie.Moją propozycją na temat są misje poboczne w grach.
Wybrałem ten temat ponieważ zauważam że jest sporo gier w których misję poboczne były robione na siłę.Mogli byście porozmawiać o tym czy misje nie dotyczące fabuły powinny być krótkie jedno zadanie i idziemy dalej czy bardziej rozwinięte np zrobiliśmy coś lecz to spowodowało jakąś wielką aferę, ale to tylko taki przykład.Jeszcze czy w niektórych produkcjach są potrzebne misje poboczne czy nie.Uważam że jest to dobry temat i mielibyście wiele do omówienia. Pozdrawiam całą ekipę gry online. Mam nadzieję że ten pomysł się spodobał.
Sir Dungeon Co ty pier****. Ta gra jest świetna tylko że trzeba mieć do tego skilla. A napis Moba nie powinien odstraszać bo to nie przypomina w ogóle doty 2 czy lola. Moja ocena 10/10. Polecam
Mazoch Jak ci się nie podoba to możesz ją oddać bo wiele osób by nią nie pogardziło a nie których nie stać na kupienie gry za 130zł a po 2h gry wpierdolić ją do kosza.Rozumiem że gra się może nie podobać ale jak się nie podoba to się jej nie kupuje proste. A skoro nie masz co z kasą robić to kurwa daj na charytatywne cele a nie na coś co później będziesz miał głęboko w dupie.Najpierw się patrzy co kupuje. Ja oceniam grę na 9 i gorąco ją polecam.
Przykro mi kolego ja nie mam takiego błędu. Najlepsze serwery są w trybie realistycznym 64/64 ja na tych serwerach nie miałem żadnych błędów i gorąco polecam ten tryb.
Prawda że kampania jest słaba i ma wiele do życzenia. Multiplayer jest zajebisty. Szkoda mi tylko tych ludzi którzy widząc grafikę gorszą od battlefilda to odrazu według takich ludzi gra jest gówniana. Red Orchestra 2 jest zrobiona w stylu call of duty 1 i 2 nie dorównuje im, ale przypomina mi ona piękne czasy pierwszych call of duty w które grało się godzinami rozpruwając szwabów. Pomimo słabej grafiki to właśnie call of duty zrobiło duży krok w dziedzinie gier jaką są fpsy.