FanDamme

FanDamme ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

25.01.2026 11:59
odpowiedz
FanDamme
3

Wczoraj ukończyłem grę. Powiem krótko - 10/10. Uwielbiam gry tych twórców. Grałem w wiele ich gier i zawsze mam to samo na koniec: smutek, płacz i rozmyślanie. Tutaj nie było inaczej. Mam 38 lat i ryczałem jak bóbr na końcu. Wiem, że są 4 różne zakończenia, ale ja zostaje przy swoim. Dla mnie było idealne i w sumie sam do niego doprowadziłem. Mam tylko małą nadzieję, że będzie kontynuacja historii Swann i Kat, bo gra kończy się niezłym cliffhangerem. No i ta muzyka. Można słuchać i słuchać. Grafika piękna, a historia chwyta za serce nawet najbardziej zatwardziałego człowieka.

13.07.2025 13:37
😂
odpowiedz
FanDamme
3
10
PS5

Wczoraj przeszedłem podstawkę, a Separate Ways obejrzałem na YT. Powiem tak. Mega mi się podobała! Grafika, cała odświeżona historia no i mój ulubiony bohater całej serii Leon dały jednym słowem radę. Grałem w oryginał i również dobrze się bawiłem jak na tamte lata. Fajnie było wrócić z powrotem do tej historii, choć wolę jednak 2 albo 3 z klasycznymi zombiakami. Ale ten Remake naprawdę dał radę. Wiemy, że będą remaki 5 oraz 6 także zapowiada się super. W 6 nigdy nie grałem. Japończycy potrafią w remaki RE.

06.05.2014 12:50
odpowiedz
FanDamme
3

Scenariusz na konkurs .

Tytuł scenariusza " Kooperacja na wysokim poziomie "

AKT 1 Nowy York , 6:30 rano ( mieszkanie Peter’a Parker’a - Brooklyn ).
Peter jak zwykle budzi się wcześnie rano aby zdążyć na autobus na uczelnie. Dziś ma w planach uczestnictwo w wykładzie znanego chirurga oraz nauczyciela Pana Curt’a Connors’a na temat: „Taksonomii”. Peterowi zależy aby w końcu zjawić się na czas zrobić kilka dobrych zdjęć, a także przeprowadzić krótki wywiad. Szybko się ubiera, dopija wczorajszą herbatę i żwawym krokiem wychodzi z mieszkania.

AKT 2 Uczelnia, 9:00 rano ( sala wykładowa Uniwersytetu Empire State, Nowy Jork)
Na sali Peter spotyka paru znajomych i postanawia razem w grupie wysłuchać ciekawego wykładu renomowanego uczonego. Nagle z komórki Peter’a wydobywa się znajomy dźwięk SMS. To Mary Jane. Pisze, że spóźni się na umówioną od tygodnia wspólną kolację, gdyż ma kolejne próby do swojego spektaklu. Peter przyzwyczaił się do tego, że MJ zarywa nocki aby utrzymać się w teatrze i spełniać swoje marzenia, tym samym zaniedbując trochę ich związek ale z drugiej strony wie, że i on ma sporo obowiązków związanych z uczelnią, pracą oraz… . No właśnie.
Wreszcie otwierają się wielkie, podwójne drzwi do auli gdzie znajduję się około trzydziestu studentów, czworo wykładowców, a także daje się zauważyć dwóch fotoreporterów z New York Times. Curt Connors to powszechnie znana osoba. W przeszłości wybitny chirurg wojskowy, a następnie uznany naukowiec.
Wszystkich bardzo ciekawią jego najnowsze badania na temat DNA jaszczurek oraz ich wykorzystanie w leczeniu amputacji kończyn. W trakcie wstępnego przemówienia Connors w każdym zdaniu zaznacza jak bardzo ważna jest budowa komórek krwi tego nietypowego z punktu anatomii gada oraz jak wielkie korzyści można z niej czerpać. Podaje przykład odrastania kończyn po operacyjnych amputacjach bądź po prostu po wypadkach. Peter wsłuchując się w każde słowo naukowca, zaczyna zdawać sobie sprawę z rangi tematu morfologii krwi, DNA oraz możliwości wszelkich mutacji związanych z prowadzonymi przez Connorsa badaniami na żywych organizmach. Trochę go to niepokoi gdyż wie czym może grozić uzyskanie niepożądanych rezultatów przez kogoś kto nie do końca może nad nimi zawładnąć. (Przypomina mu się wątek Otto Octaviusa). Po półtora godzinnym wykładzie Peter chce zadać Connorsowi kilka pytań odnośnie wykładu:

- Dzień dobry, nazywam się Peter Parker pracuje na uczelni w kółku dziennikarskim i chciałbym zadać Panu kilka pytań odnośnie Pana interesującego wykładu, a także zrobić pamiątkowe zdjęcie.
- Przepraszam Cię chłopcze ale nie mam teraz czasu.
Doktor szybko pakuje swoje rzeczy i mówiąc wygodnie do widzenia , żegna się z pozostałymi uczestnikami spotkania. Peter troszkę zdziwiony pośpiechem naukowca, postanawia porzucić pomysł dowiedzenia się czegoś więcej na temat gadów i udaję się na kolejne zajęcia.

AKT 3 Dom cioci May, 18:00, Queens.
Peter odwiedza ciocię aby jak zawsze pomóc jej w pracach domowych. Rozmawiają o Benie. Wspominają jego żarty oraz razem spędzony czas. Do dziś Peter nie może sobie wybaczyć, że nie uratował ukochanego wujaszka. Jednak zwalcza to w sobie nie dając poznać, że coś go trapi. Po chwili słyszy dźwięk swojego telefonu dobiegający z korytarza. Obiera go i na jego twarzy maluje się uśmiech. Harry zaprasza go na kolację razem z MJ. Niestety Peter musi odmówić, gdyż wcześniej umówił się na romantyczny wieczór z ukochaną. Harry to rozumie więc proponuje inny termin. Przypomina również Peterowi, że ma do niego bardzo ważną sprawę dotyczącą Spider- Mana. Peter tak naprawdę nie chce wiedzieć co to za sprawa. Odpowiada , że oczywiście porozmawiają na ten temat, chociaż sam wie , że będzie go unikać jak ognia. Po rozmowie Peter udaję się do swojego pokoju w którym mieszkał całe swoje dzieciństwo . Sprawdza półki oraz szuflady i stara się zabrać wszystkie drobiazgi, których nie zdążył spakować bądź nie zauważył ich podczas przeprowadzki do własnego, małego mieszkanka na Brooklynie. W garderobie znajduje stare zdjęcia rodziców, a także mały pamiętnik. Na pierwszej stronie cytat: „Pamiętaj, że wielka siła pociąga za sobą wielką odpowiedzialność – Dla ukochanej Mary, Richard” . Słowa te pasowały jak ulał do Peter’a – chłopca, którego życie wywróciło się do góry nogami w momencie kiedy stał się super bohaterem w mieście, które nigdy nie śpi. Na pewno chciałby usłyszeć to samo od swojego ojca na żywo. Jednak to nigdy nie nastąpi, z czego po chwili namysłu zdaje sobie sprawę. Zamyka plecak, pod pachę bierze ostatni karton pokojowych skarbów i wychodzi z pokoju. Żegna się z ciocią, całując w policzek i obiecując, że jutro znów zjawi się o 18:00 aby pomóc w pracach domowych.

AKT 4 Mieszkanie Peter’a, 21:00 ( Brooklyn )
Peter nie śpiesząc się przygotowuje kolację. Wie, że zanim wróci Mary Jane on będzie mieć wszystko dopięte na ostatni guzik.

AKT 5 Tymczasem w laboratorium OSCORP…
Curt Connors jak zwykle pracuje do późna. Czas pochłaniają mu badania nad DNA jaszczurek. Doktor pragnie stworzyć serum, dzięki któremu odcięte kończyny zaczną się odbudowywać. Sam przed laty stracił rękę, a więc cel zdobycia leku jest jeszcze bardziej pożądany. Do sukcesu brakuje mu tylko jednego.
W przeszłości pracując nad serum wraz ze swoim kolegą Richardem Parkerem, wyhodowali nad wyraz niebezpiecznego wirusa, który w połączeniu z czerwonymi krwinkami żywego organizmu powoduje nieodwracalne zmiany w systemie nerwowym człowieka, bądź każdego innego żywego stworzenia. Kluczem działania wirusa było podanie go martwym komórkom, które dzięki niezwykłej sile nowego genu powracały jeszcze silniejsze do życia. Niestety o tym wiedział tylko Richard, który spędzał więcej czasu nad wirusem niż Curtis, lecz o wynikach nie zdążył już go poinformować . Po śmierci Richarda wszystkie raporty badań , a także sam wirus zniknął z baz OSCORP. Curtis sądził, że to właśnie władze OSCORP są odpowiedzialne za tę sytuacje. Jednak nie mógł tego dowieść i dlatego sam od podstaw pracował nad wirusem.
Po pewnym czasie i kolejnych fiaskach, doktor zdał sobie sprawę z tego, że bez pomocy Richarda nie poradzi sobie z wyhodowaniem wirusa i dlatego musi wkraść się do tajnego archiwum w systemie OSCORP aby za wszelką cenę wyszukać choć małą zmiankę na temat wirusa. Connors udaję się windą na poziom 6 aby skorzystać z komputera. Po drodze spotyka pracownika sieci energetycznej niejakiego Maxa Dillona, którego tak naprawdę nikt nigdy nie dostrzega. Prosi go o pomoc w związku z niedziałającymi lampami nagrzewczymi w laboratorium. Max jest dobrym człowiekiem i podświadomie cieszy się z tego, że ktoś prosi o jego pomoc i od razu udaje się na miejsce awarii. W tym samym czasie Curtis buszuje po twardym dysku komputera w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat wirusa. Natrafia jednak na informacje o tragicznej śmierci Richarda i jego żony Mary. Dowiaduje się , że rodzice osierocili małego chłopca o imieniu Peter. Doktor zaczyna się zastanawiać czy śmierć Parkerów mogła mieć coś wspólnego z pracą nad serum.

AKT 6 15 tygodni później, Times Square
„Spider-Man to równy gość !” , „Spider-Man ratuje dziecko z pożaru wieżowca przy Piątej Alei”, „Wall Street szaleje ! Akcje Pajączka rosną !” – Peter wczytuje się w poranną prasę. Zdaję sobie sprawę, że Nowy Jork go kocha. A on kocha go. Pogodził się z tym, że musi walczyć o porządek w mieście oraz żyć jak normalny człowiek. W pewnym momencie spogląda na wielkie telebimy, które rozświetlają centrum Nowego Jorku i widzi w nich znajomą twarz. Doktor Curtis Connors prezentuje światu nowe odkrycie. W wyniku przeprowadzonych badań na zwierzętach i uzyskaniu pozytywnych wyników naukowiec z OSCORP odkrywa lek dzięki któremu niepełnosprawni „rodzą” się na nowo, a raczej rodzi się to co stracili. Mowa jest o samo leczeniu się ciężkich ran, a także odrastaniu kończyn. Wiadomość ta wywołuje burzę w mediach na całym świecie. Doktor Curtis staję się bohaterem ludzkości i na wielkiej konferencji w Madison Square Garden prezentuje 2 fiolki z lekarstwem. Na dowód działania serum, którego nazwał GENEZIS ukazuje światu swoją nową rękę. Na konferencji obecny jest Peter. W dłoni dzierży swój aparat, pragnie uwiecznić cały ten magiczny wieczór. Dostrzega jednak, że doktor staję się coraz bledszy, poci się i wydaje się jakby miał zaraz zemdleć. Doktor przeprasza zgromadzonych i wychodzi do jednych z pomieszczeń, obiecując , że zaraz wróci. Peter czuje , że coś jest nie tak z doktorem i podąża za nim. Wchodzi do pokoju wypełnionego kartonami oraz przeróżnymi rzeczami związanymi z przygotowaniami do uroczystości. Nagle zauważa , że doktor leży na podłodze i nie daje znaku życia. Podbiega do niego , stara się budzić, krzyczy aby otworzył oczy, jednak doktor nie odpowiada. Ciało doktora drga, jest mokre. Coś dziwnego dzieje się ze jego skórą. Jakby samoczynnie schodziła. Na oczach Petera doktor przemieniał się w coś czego nigdy wcześniej nie widział. Peter odskoczył od ciała Connorsa. Działo się coś dziwnego...

AKT 7 / 11 tygodni wcześniej – Laboratorium OSCORP , godzina 2:15 nad ranem.
Doktor Curtis po wielu badaniach otrzymuje gotowe serum. Jest bardzo podekscytowany uzyskanymi wynikami. Jednak nie testował jeszcze leku na ludziach. Jak na prawdziwego naukowca oddanemu nauce przystało, był pierwszy który wstrzyknął sobie serum. Poczuł ból w miejscu gdzie przed paroma laty miał rękę. Zalał się zimnym potem. Jego skóra zaczęła zmieniać kolor. Narastały na niej połyskujące łuski. Doktor zemdlał. Gdy się obudził był pokryty nowym rodzajem skóry. Czuł się świetnie. A co najważniejsze miał nową rękę. Ucieszył się, że serum działa jednak pozostawała kwestia zapanowania nad substancją, która była w jego organizmie i powodowała chwilowe zmiany skórne. Aby znów stać się człowiekiem w ludzkiej skórze, doktor musiał opracować jeszcze jeden rodzaj leku, który utrzymywał jego hormony na tym samym poziomie co powodowało, że naukowiec bardziej przypominał człowieka niż „gada”.
Po 3 tygodniach doktor uświadamia sobie, że za odbudową utraconych kończyn czai się skutek uboczny. Mianowicie powolna lecz całkowita zamiana człowieka w jaszczurkę oraz zaburzenia w układzie nerwowym. Doktor wie, że nie może tego ujawnić światu i musi dalej pracować nad ulepszeniem serum. Niestety. Od samego początku jego badania są obserwowane przez Normana Osborna – bogatego biznesmena z korporacji OSCORP. Norman sam zajmuje się nowinkami technologicznymi i bardzo podoba mu się odkrycie Connorsa. Zawiera z nim umowę w zamian za pomoc w uzyskiwaniu surowców do tworzenia serum. Pragnie też grubo na tym zarobić więc pod naciskiem zmusza Curtisa do sprzedawania światu GENEZIS . Ostrzega doktora, że jeżeli nie będzie robić tego co mu każe, spotka go przykra kara w postaci obwinienia go za śmierć rodziny Parkerów, a także ujawnienia tej informacji mediom.

AKT 8 Medison Square Garden, czas obecny.
Connors przebudza się i widzi przed sobą osobę, którą już wcześniej gdzieś widział. To Peter. Pamięta go z wykładu. Czuje się głupio widząc twarz studenta, który najwyraźniej czeka na wyjaśnienia tej całej sytuacji.
Doktor ogarnia się i zaprasza Petera do kawiarni. Tam opowiada mu historię pracy nad serum i o swoim przyjacielu jakim był Rochard. Dowiaduje się, że to właśnie Peter jest osieroconym dzieckiem Parkerów. Od tej pory chłopak zaprzyjaźnia się z doktorem. Jednak Connors ukrywa przed Peterem umowę między nim a Osbornem, a także szczegóły na temat GENEZIS oraz jego wpływu na organizm.

AKT 9/ 3 tygodnie później. Apartament Harrego Osborna, godzina 16:00, Centrum.
Peter przychodzi do Harrego na umówione od dawna spotkanie. Pojawia się sam, bez MJ, która jak zwykle ma pełne ręce roboty w teatrze. Harry interesuje się zdjęciami Spider-Mana w New York Times zrobione przez Petera. Zaczyna wypytywać Parkera o Pajączka. Jednak Pete próbuje za wszelką cenę unikać tego tematu. Powtarza tylko, że jest fotografem i udaje mu się znaleźć we właściwym miejscu o właściwej porze i robić te zdjęcia. Harry przyjmuje to do wiadomości i właśnie ma się pytać o Mary Jane kiedy do salonu wchodzi ojciec Harrego. Wita się z Peterem i daje do zrozumienia, że Pete to geniusz i bardzo mu się podoba, że przyjaźni się z jego synem, bo ma nadzieje, że Harry coś dobrego wyciągnie z tej znajomości. Po czym wychodzi na spotkanie. Harry przyznaje Peterowi , że jego ojciec ostatnio bardzo dziwnie się zachowuje. Nie śpi po nocach, pracuje do późna w korporacji. Czuje, że coś przed nim ukrywa. Pete zapewnia Harrego , że nie ma się czym przejmować. Jego ojciec w końcu jest człowiekiem biznesu więc musi ciężko pracować aby na starość żyć z poczciwej emerytury.

AKT 10 Dom dr Connorsa.
Dochodzi do sprzeczki między Osbornem a Curtisem. Za kilka godzin oficjalnie lek ma być dopuszczony do dystrybucji. Jednak ciągle brakuje kolejnych badań oraz uniknięcia skutków ubocznych. Norman nie wytrzymuje. Grozi Connorsowi, że jak tylko opuści jego dom od razu uda się do mediów. Między mężczyznami dochodzi do przepychanki. Osborn chce zrobić krzywdę przeciwnikowi aby ten go popamiętał ale jest za słaby. Connors z racji przyjmowania serum jest dużo silniejszy. W ferworze walki oboje przewracają się na podłogę po drodze trącając walizkę w której znajduje się serum. Wypełnione substancją strzykawki wylatują z walizki i pokrywają podłogę salonu. W pewnym momencie Norman będąc bliżej strzykawek bierze jedną z nich i jakimś cudem wbija w udo Connorsa. Curtis wyrywa się z rąk napastnika i zaczyna dziwnie się zachowywać. Norman nie wie co się dzieję. Wygląda na to, że Curtis ma zawał, jednak coś mamrocze:
- Zrobiłeś wielki błąd Osborn – jego głoś staje się coraz grubszy.
Norman nie zdaje sobie sprawy, że teraz dawka serum we krwi Connorsa jest na tyle wysoka, że może dojść do niepożądanych skutków ubocznych. Osborn widząc co się dzieje z doktorem, wybiega czym prędzej z jego domu udając się do laboratorium.

AKT 11 CNN News, godzinę potem.
Nad Nowym Jorkiem panuje chaos ! Instytut OSCORP został zaatakowany przez nieznajomą do tej pory kreaturę, która przypomina gigantyczną jaszczurkę. (Kamera uwiecznia moment kiedy to LIZARD wspina się po budynku na 33 piętro prosto do biura Normana Osborna).
- Drodzy państwo ! Widzimy teraz jak Norman Osborn walczy o życie, wisząc do góry nogami na krawędzi za które trzyma je to COŚ ! Ale zaraz ! Widzę nadciągającą pomoc ! Tak ! To Spider-Man !!!

AKT 12 Dach budynku OSCORP – 2 minuty potem
Spider-Man każe zostawić Lizardowi ojca Harrego.
- Hej ! Dziwna jaszczurkowata kreaturo ! Puść tego biednego człowieka, który najwyraźniej chce wracać do domu – mówi z przekąsem.
- SPIDER-MAN!!! – mówi grubym głosem LIZARD – wiedziałem , że przybędziesz. Jesteś taki dobry chcąc ratować nawet takiego człowieka jakim jest Norman Osborn. Niestety, nie wiem czy będziesz miał do tego okazje. W tym momencie Lizard puszcze nogi Osborna, który jak kamień spada z wieżowca na ziemie.
Lizard jest bardzo szybki, i w parę chwil znajduje się przed Spider-Manem. Spidy jest zdziwiony szybkością przeciwnika i niewiele myśląc odbija się obunóż od klatki piersiowej Lizarda, robi akrobatyczny, powietrzny przewrót w tył i elegancko ląduje na nogach jakieś 10m od przeciwnika i wypuszcza z nadgarstków pajęczynę aby przyblokować napastnika. Z pajęczyny wije coś na obraz koła, tarczy – zyskuje tym parę sekund aby porwać się na ratunek Osbornowi, który lada chwila uderzy o ziemię. Spider-Man wyskakuje z dachu wieżowca, przyjmując w powietrzu charakterystyczną figurę, jakby skakał do basenu na główkę i podąża za ojcem swojego przyjaciela. Uświadamia sobie, że Osborn jest zbyt daleko i go nie dogoni, więc wypuszcza pajęczynę, która w pewnej fazie przyjmuje obraz małej dłoni, która za wszelką cenę chce chwycić swój cel. W tym samym czasie Lizardowi udaje się oswobodzić z pajęczyny. Jest bardzo zły. Chce zniszczyć Spider-Mana. Jest szybki, więc udaje się w pościg za Pajączkiem.
Teraz czas jakby zwolnił – w głowie Petera pojawił się obraz Harrego, który jest zrozpaczony śmiercią ojca. Peter wie jak to smakuje. Nie chce do tego dopuścić. Robi wszystko aby złapać Osborna. W końcu udaję mu się złapać Normana i bezpiecznie z nim wylądować. Mogłoby się wydawać, że zagrożenie minęło, jednak w tym samym momencie Lizard dopada Spider-Mana i rzuca nim o ścianę budynku. Na zewnątrz jest już cała gwardia policji, wojska i oddziałów specjalnych. Jest też mnóstwo cywilów, którzy korzystają ze swoich telefonów, aparatów czy kamer aby uwiecznić kolejną spektakularną akcję w Nowym Jorku. Lizard jest mocny, uderza Pajączka swym wielkim, grubym ogonem, który jest jego główną bronią. Spider-Man odbija się raz od ścian, raz od ziemi – nie wie co robić. Z tak silnym i szybkim przeciwnikiem nie było mu dane jeszcze walczyć. Ludzie tracą nadzieję a Lizard karmi się tym , że jest niepokonany. Nie robi na nim żadnego wrażenia ołów, który co jakiś czas uderza w jego grubą jak skała skórę. Pajączek opadł z sił. Lizard unosi ręce w geście triumfu, napręża swoje mięśnie, bicepsy – mówi, że nikt nie jest w stanie jego pokonać.
Teraz zrobiło się cicho. Wszyscy zamarli z przerażenia. Wiedzą , że teraz to Spider-Man potrzebuje pomocy, jednak nikt nie odważy się stanąć naprzeciw Lizarda. Z tłumy dobiega przez megafon głos mężczyzny. Mówi, że lepiej byłoby aby Lizard poddał się póki jeszcze ma na to czas. Wszyscy zdumieli. Lizard próbuje dostrzec kto jest tym śmiałkiem. Peter też to słyszy, powoli podnosząc się spod gruzu i wyostrzając wzrok na tłum. Wreszcie postać ujawnia swoją tożsamość. To wysoki mężczyzna, czarnoskóry, w czarnym długim skórzanym płaszczu z opaską na lewym oku.
- A więc tak jak mówiłem. Poddaj się póki jeszcze masz czas. – Ostrzega go raz jeszcze tajemniczy mężczyzna.

Lizard zaczyna się śmiać. Nie może wyobrazić sobie, że ktoś ze zwykłych śmiertelników i to w dodatku z opaską na oku każe mu się poddać.
- Poddam się tylko wtedy jak umrę, choć nie jestem do końca przekonany czy kiedykolwiek to nastąpi ! – zakomunikował z pewnością jaszczur.
Nie czekając zbyt długo, czarnoskóry zaczyna wygwizdywać utwór hymnu narodowego USA. To jest sygnał, że do walki zostaje powołany super bohater, którym jest Kapitan Ameryka ! Aby tego było mało, na niebie pojawia się ktoś jeszcze. Świat go zna. To Iron Man. Teraz Spider-Man ma kompanów, którzy mają ten sam cel. Chcą nieść dobro i walczyć z przestępczością. Ustawiają się w trójkę w szyku przed Lizardem. Jaszczur wie, że teraz o zwycięstwo będzie o wiele trudniej, dlatego jako zakładniczkę łapie jedną dziewczynę z tłumu i wygraża, że ją zabije. Trzej bohaterzy obmyślają plan, który zakłada zapanowanie nad sytuacją. Lizard nieświadomy nadchodzącego kresu zaczyna wygrażać, że zapanuje nad całym światem i traci na moment z oczu super bohaterów. W tym momencie Iron Man korzysta z sytuacji i uderza wiązką lasera w Lizarda, ten wyrzuca dziewczynę ku górze i ląduje kilka metrów dalej. Siła uderzenia była tak mocna, że swoim ciałem porozbijał zaparkowane w obszarze samochody. Spider-Man wypuszcza pajęczynę i bezpiecznie łapie dziewczynę. Laser nie przebił skóry Lizarda. Trochę ją tylko okopcił. Teraz jaszczur jest wściekły. Atakuje Iron Mana jednak natrafia na Kapitana Amerykę. Chcąc go zneutralizować, wymachuje silnym ogonem w jego stronę, jednak uderzenia są zgrabnie przechwytywane na tarczę, za którą chroni się Kapitan Ameryka. Spidy dołącza do kompanów i razem walczą z Lizardem. Walka wygląda tak jakby walczyły ze sobą roboty. Jest dużo ognia, iskier, uderzeń. Nikt się nie poddaje, każdy chce wygrać. Ostrzał Iron Mana nie robi krzywdy Lizardowi. W pewnym momencie jaszczur obraca się niczym baletnica wokół własnej osi powodując silny podmuch wiatru. Tym samym zwalając z nóg super bohaterów , a także wszystkim w okolicy. Iron Man jest wyłączony z walki, gdyż coś się zacięło w jego zbroi. Kapitan Ameryka traci swoją tarczę, która pofrunęła w nieznanym kierunku. Spider- Man znów uderza w coś twardego, tym razem w latarnie, która przewraca się na radiowóz, powodując pożar pojazdu. Lizard znów jest górą. Patrzy na rozproszonych bohaterów i chce zadać każdemu śmiertelny coś. Nagle zza pleców słyszy:
- Nie wiem kim jesteś i jak powstałeś ale zapamiętaj te słowa „ Wielka siła pociąga za sobą wielką odpowiedzialność” - Lizard odwraca się i znów widzi znajomego czarnoskórego mężczyznę.
- Nazywam się Nick Fury i zwalniam cię.
Lizard robi dziwną minę, jakby nie wiedział o co chodzi i zaczyna zbliżać się do Fury’ego z zamiarem szybkiego ataku, jednak ten odbija się od ziemi, robi fikołka nad Lizardem ląduje za nim i przecina jego ogon. Nick zrozumiał, że to jest jego najsłabszy punkt. Lizard traci moc. Zaczyna się zmieniać z powrotem w człowieka. Peter dostrzega , że za grubą skórą gada krył się jego nauczyciel dr Connors, który na jego oczach umiera.

AKT 13 Tydzień potem, Nowy Jork
New York Times – „Kolejna spektakularna akcja super bohaterów”, „Do Pajączka dołączają nowi bohaterowie. Nick Fury pozamiatał miasto”

AKT 14 Brooklyn, mieszkanie Petera Parkera, godzina 6:45 rano.
Wcześnie rano Peter znajduje w swojej skrzynce na listy tajemniczą czarną kopertę. Otwiera ją i okazuje się , że został zaproszony do grona super bohaterów organizacji do walki z przestępczością o nazwie S.H.I.E.L.D. Piszę do niego osobiście Nick Fury, który pragnie poznać kim tak naprawdę jest Spider-Man. Peterowi jest bardzo miło. Wie, że takich jak on jest więcej. Lecz członkostwo wiąże się z opuszczeniem Nowego Jorku, cioci May, znajomych oraz Mary Jane i walką z przestępczością na całym globie. Na to Peter Parker nie może sobie pozwolić. Kocha Nowy Jork, a on go. Postanawia więc odpowiedzieć na zaproszenie:

„Drogi Nicku Fury, cokolwiek czeka mnie w życiu nigdy nie zapomnę tych słów „Wielka siła pociąga za sobą wielką odpowiedzialność”. To jest mój dar, ale też moje przekleństwo. Chcę bronić tych których kocham najbardziej i którzy są blisko mnie. Bo tylko wtedy czuje się silny. Pytasz, że chcesz wiedzieć kim jestem ? Odpowiadam: Jestem SPIDER-MAN.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl