Na ps5 jest pełno gier z trybami działającymi w natywnym 4k(np. demons souls, ratchet, horizon, ragnarok), może i przy 30 fpsach, no ale nie zapomniajmy, że są to konsole za 2k... Komputery nawet dwa razy droższe, mogą sobie pomażyć o graniu w 4k przy 60fpsach bez żadnych upscalerów w nowsze tytuły. Granie w natywnym 4k to i tak strata zasobów, patrząc chociażby na demons souls, trzeba się naprawdę przypatrzeć stojąc centymetry od ekranu, żeby zobaczyć różnicę pomiędzy trybem 4k, a tym upscalowanym 1440p do 4k przy 60 fpsach.
Prawie tak dobra zagrywka, jak xboxowe hasło "When everybody plays, we all win", po czym, po przejęciu Bethesdy usuwają/wstrzymują wersję na ps5 Redfalla i Starfielda, no i sami również bawią się w czasowe exclusivy. Tak działają duże korporacje, publicznie mówią jedno, a za zasłoną robią drugie.
Dokładnie, w artykule brakuje szczegółu, że to samo zenimax wyszło z pomysłem wypuszczenia deathloopa i ghostwire jako exclusive'ów, sony pewnie dało najlepszą ofertę, której biedny microsoft nie był w stanie przebić.... Poza tym microsoft również wykupuje sobie czasową wyłączność na niektóre tytuły, płacąc ekstra, aby pominęły playstation, chociażby: stalker 2, high on life, scorn.
Fake news... Demo można odpalić na takim lapku jedynie po zmniejszeniu liczby wielokątów do takiej ilości, aby ssd który jest wolniejszy od tego w ps5 dawał radę.
Jak ktoś jest ciekawy to odsyłam do tego postu na reddit
[link]