Okej, niechaj twórcy PUBG będą niezadowoleni (chociaż sam nie rozumiem zbytnio dlaczego), ale dlaczego graczy takie spory w ogóle interesują? Jak ktoś woli PUBG to gra w PUBG, a jak komuś bardziej się spodobał Fortnite Battle Royal (albo woli go bo darmowy) to gra właśnie w to. Chyba im więcej gier tym lepiej?
Ja zaliczam się (obecnie) do 3%-owej grupki zwolenników The Long Dark ^^. Oglądałem różne gameplay'e i zorientowałem się, czego mi w życiu brakowało. Ano jakiegoś fajnego survivala. Ten akurat dodatkowo przykuł moją uwagę, bo w przeciwieństwie do większości przedstawicieli tego gatunku brak tu klasycznych wrogów, czyli zombie lub innych stworów, a walczy się z bezpośrednio z naturą (wilki, pogoda) oraz tak jak w raczej każdym szanującym się survivalu - ze sobą (głód, pragnienie). Chciałbym spróbować swoich sił w kanadyjskiej zimie :).