Nadal będę się upierał, że "Dirt" to dobra płyta w klimatach industrial black metal (ale oczywiście są lepsze).
BTW UV plus za koszulkę.
Aborym się wcale nie spaskudził na ostatniej płycie. "Dirty" to dobra płytka.
Gra jest świetna - wciąga od początku do końca. Wcześniej czytałem opinie, że przy trzecim epizodzie siada klimat. Jakoś tego nie odczułem, właśnie w trzecim epizodzie fabuła zaczyna przyspieszać. Może i "The Walking Dead" to nie jest gra porażająca grafiką, szczególnie długim czasem gry, czy mnogością rozwiązań rozgrywki. Jednak wszystko to nadrabia klimatem. Czytałem komiksy (te, które zostały do tej pory wydane), oglądałem serial i bardzo się cieszę, że twórcy gry zdecydowali się pokazać nową grupę bohaterów, zupełnie inną historię. I ostatecznie "The Walking Dead" mocno mnie zaskoczyło, bo nie przepadam za przygodówkami, a tutaj dostałem przygodówkę nowej generacji, w której to dialogi odgrywają kolosalną rolę - ukoronowaniem tego jest kreowanie historii poprzez podejmowanie decyzji (czasami bardzo trudnych). Dla mnie to zdecydowanie najlepsza gra 2012 roku.
Dungeon Keeper - The Horned Reaper (autor Russel Shaw)
http://www.youtube.com/watch?v=PjbXb2xPdgE
Diablo II - Tristram Theme
http://www.youtube.com/watch?v=gGTUz4OnzdM
Zabrakło miejsca na najlepsze wydanie zmagań olimpijskich, gry, która została zrobiona pod skrzydłami Capcom na nieśmiertelnego NESa (naszego Pegasusa) - chodzi mi oczywiście o grę "Bacelona '92". Przy tej grze można było spokojnie połamać pada, ale też świetnie spędzić czas ze znajomymi.
http://www.youtube.com/watch?v=N9WPzEzg0F4
Mocno się rozczarowałem tą grą. Liczyłem na porządną grę w stylu action-rpg, a dostałem prostą nawalankę. Gra jest strasznie prosta, graficznie stoi na niskim poziomie (momentami pojawiają się gigantyczne piksele), fabuła nie za bardzo wciąga, a te moralne wybory są okrojone do minimum. Zresztą twórcy pomyśleli o wszystkim - możemy przez całą grę postępować źle, mieć cały pasek Brotherhood wypełniony, a przed finałem i tak dostać uniform X-Men. Rozwój postaci też pozostawia wiele do życzenia - praktycznie dostajemy do wyoboru tylko trzy moce. Gra robi wrażenie skleconej na szybko, a miało być tak pięknie. Grę można bez problemu przejść w 5-6 godzin. Więcej niż 4/10 dać nie mogę.
Gdzieś coś czytałem o 19 misjach. Ale nie wiem, czy dotyczyło to wszystkich ras.
I kolejny bug ułatwiający rozgrywkę. Pisałem już o przerzucaniu guardiana ze stolicy do garnizonu bohatera. Jak się okazuje ten sposób działa też na drastyczne zwiększenie garnizonu bohatera. Próbując przełożyć guardiana do garnizonu bohatera trafiają obydwie postaci biorące udział w tej akcji. Czyli jeśli akcję tą powtórzymy kilka razy to okaże się, że nasz bohater idzie na wojnę już nie z dwoma czy trzema jednostkami, ale z dziesięcioma lub dwunastoma.
W ogóle trzymanie jakiegoś bohatera w mieście to dobry pomysł. Chociażby dlatego, że "wynajdywanie" nowych zaklęć wymaga tego, żeby bohater był w stolicy, więc najlepiej zaraz na początku takiego typka sobie stworzyć i niech siedzi w mieście. Co do błędów w grze - jest to chyba dość normalne w przypadku, kiedy firmy przejmują od siebie prawa do tworzenia danego tytułu. Liczę jednak na to, że Akella w końcu wyda patcha, który naprawi wszystkie błędy. Chociaż wolałbym, żeby jakoś w miarę szybko wydali dodatek Mortis i Górskimi Klanami.
To widzę, że nie tylko ja mam problemy z bugami :-) Tak krótka lista bugów, na które wpadłem podczas rozgrywki:
1. Zawieszenie bitwy przy "podwójnym ataku" - kiedy bohater, lub jednostka ma podwójny atak i przeciwnik trafi na "osłonę" to postać ma czasami możliwośc wyboru kogo zaatakuje w rewanżu. Jak się jednak okazuje przypadkowe kliknięcie na inne miejsce na ekranie niż szarżujący wróg skutkuje zawieszeniem się bity (nic nie można zrobić, a szybkie rozstrzygnięcie skutkuje migotaniem ekranu i niczym więcej).
2. Znikający bohater - tutaj ewidentny błąd graficzny. Bohater na koniu przemieszczający się w trakcie bitwy znika i okazuje się, że po polu bitwy przemieszcza się sam koń.
3. Guardian w garnizonie bohatera - jak łatwo stworzyć niezwyciężoną armię na początku gry? Trzeba przerzucić sobie guardiana z głównego zamku do garnizonu bohatera. Oczywiście, jeśli chcemy to zrobić w standardowy sposób okazuje się, że to ruch niedozwolony. Wystarczy zająć wszystkie dostępne miejsca w głównym zamku jakimikolwiek jednostkami i którąś z nich przenieść na miejsce gaurdiana - wówczas ten wskakuje do ganizonu bohatera :-)
I na razie tyle bugów udało mi się wychwycić, ale pewnie będą kolejne. Dziwne, że ta wersja wydana przez CD-Projekt jest wersją już "spaczowaną". Mimo wszystko rozgrywka świetna, choć do Disciples 2 brakuje naprawdę dużo.
Gierka bardzo fajna, kariera jednak trochę za krótka. No i to denerwujące zapisywanie stanu po każdym sparingu, walce, obozie...
Otoczenie jest dobre, na SvR wcale nie jest lepsze. Na gierkę czekam już kawał czasu, mam nadzieję, że Impact wyjdzie w końcu we wrześniu i SvR zyska godnego konkurenta
Gierka super, dużo zmian względem poprzedniej wersji. I ciężki tryb kariery - w porównaniu do poprzedniej coś się dzieje ;) Graficznie podobna do swojej poprzedniczki. Polecam!
Te zmiany nie wpłyną dobrze na grę :/
I najgorsze, że zabrali Undead Hordes :(
nie ma to jak zerżnąć rasę z serii Disciples. Widocznie pomysły się już kończą.
EA Sports wydając World Cup 2006 z tak zrąbaną grafiką przeszedł samego siebie. O wiele lepszą grafikę miał World Cup 2002. A do PES5 w ogóle się nawet nie umywa. Mam kartę graficzną 256 MB, detale na najwyższym poziomie, a pikseloza zawodników po prostu odrzuca od tej gry. Po prostu tragedia. O grafice możemy się przekonać już przy wyborze strojów. No i w końcu mamy 2006 rok, więc może czas zamienić "tekturową" widownię, na poruszających się kibiców? Niestety w World Cup 2006 nadal mamy tekturki, EA Sports napchał ich ile wlezie, każdy fotograf znajdujący się w pobliżu boiska jest z "tektury". Samo menu gry też prezentuje się bardzo słabo, a polski komentarz został chyba "przeklejony" z Fify 2006 - te same teksty komentatorów. Jednym zdaniem: EA Sports już niżej upaść nie mogło.
Grałem w beta wersję i muszę niestety stwierdzić, że to bardziej przypomina Etherlords niż Heroes III :/ Chyba nie tędy droga.
Gra w sumie fajna, trochę klimatu GTA trochę SOF'a, największym błędem gry jest to, że jej przejście zajęło mi około 4 godzin :/