Gra nie jest żadną katastrofą... Jako graczowi bfa bardzo przyjemnie mi się grało w WW3 uważam, że gra ma wiele rzeczy których brakuje bfowi i na odwrót. Drobnostki takie jak wychylanie QE, ataki artylerii, resp czołgów i innych helikopterow za pomocą punktów uderzeń, wolniejszy gameplay w którym postawiono na troche "csowe" wysłuchiwanie kroków. Sam system zdobywania punktów jest o wiele lepszy niż w bfie ponieważ trzeba rozważyć taktycznie który punkt musimy atakować/bronić, co się bardziej opłaci w danym momencie a nie biegać w kółko po mapie i zdobywać 2 skrajne do siebie punkty na mapie. Same mapy są o tyle fajne że wszędzie można dostać się na piechotę co nie znaczy że mapy są małe po prostu ich skala pustych, zbędnych przestrzeni została usunięta. Gra ma swoją duszę i pozostaje czekac na przyszłe updejty.