Powiem szczerze. Zarejestrowałem się by komentować bo już nie mogę patrzeć na te „artykuły” choś sam kiepski ze mnie poliglota. A tutaj…
A więc podsumujmy:
„Jedną z tych rzeczy, które szczególnie błyszczą w Elden Ringu, stanowi otwarty świat.”
Nie ma tu czegoś jak otwarty świat. Żeby przejść z lokacji do lokacji musisz albo zrobić jakiegoś questa (o którym często nawet nie masz nawet pojęcia, że robisz) albo po prostu chodzić jak głupi koło jakiegoś wzniesienia by dostać się do drzewka, które koniec końców nic Ci nie daje.
Ogólnie świat jest mały i mało dostępny. Weźmy tu np. dla porównania Wiedźmina 3 czy Skyrim.
O fabule w samej grze to ni słychu, samo eksplorowanie świata jest co najmniej wciągające ale zastanówmy się jak do tego doszło bo ja nie wiem…
Nasz recenzent grał w grę przed premierą. Hm,.. To skąd już wiedział po jednym bossie żeby nie śpieszyć się z innym? Stary, wyprzedzasz fakty. To trochę tak jak z tymi youtuberami: „jak zdobyć super broń dla początkującego? Zapraszam do oglądania tylko najpierw musicie pokonać X bossów..”
„Przemierzałem Ziemie Pomiędzy sam, w dodatku w trybie offline, by nie kusiło mnie korzystanie z podpowiedzi zostawionych przez innych graczy.”
I znowu, grał przed premierą i już unikał podpowiedzi od innych graczy (swoją drogą to są beznadziejne, bezużyteczne i głownie tylko przeszkadzają w grze…) bo mogły mu popsuć grę. Panie recenzencie, skądś ty się tego domyślił?
„zahaczyłem również o Jeziorną Liurnię oraz Caelid”. – Szybko żeś obczaił całą mechanikę gry. Ciekawe że Lwi wynaturzeniec i ryczerz tygla to się pojawiają po pokonaniu Radahna a nie odwrotnie…(?): „mam na myśli to w Boskiej Wieży Caelid – czy duetem Lwi Wynaturzeniec i Rycerz Tygla zapamiętam na długo. Chciałem zmierzyć się też z Radahnem... na szczęście jeszcze nie mogłem.”
Hm, no i żeś całkiem szybko rozkminił jak się dostać na płaskowyż Altus przy tak niskim poziomie.
Niech złote drzewo podpali zapalniczką ten kto za pierwszym razem Radahna ubił. (Ja na serio pytam).
„Po pokonaniu Ognistego Olbrzyma – ten przynajmniej sprostał swojej internetowej legendzie, choć wystarczyło mi pięć, dziesięć prób, by go zgładzić – odniosłem (błędne) wrażenie, że powoli zbliżam się do końca gry.” – naucz mnie tego miszczu– ja nie wiedziałem, ze jego legenda krążyła po sieci już przed premierą gry…
No cóż. Nie wiem jak wy ale ja niemal zawsze przy pierwszej próbie starcia z bossami ginę. A czemu? Bo za kija nie wiesz jak dany boss cię zaatakuje, czym i jak ty go możesz zaatakować. No ale oczywiście dla naszego recenzenta takie rzeczy były wiadome już przed premierą…
„Reżyser Elden Ringa Hidetaka Miyazaki zapewniał w przedpremierowych wywiadach, iż jego zespołowi przyświecał cel, by stworzyć produkcję nastawioną na przezwyciężanie trudności poprzez wykorzystywanie sprytu, analizę, zapamiętywanie pewnych prawidłowości i naukę na własnych błędach.” – no cóż widać niektórzy znają się na soulsach – nie ważne jaka gra spod skrzydła FromSoftware wyjdzie.
Więc zreasumujmy podsumowanie:
Autor jest graczem wybitnym opisując grę zaczynając od grania w nią jeszcze przed premierą a kończy jakby ją z 20 razy przeszedł. Ni ładu ni składu i do tyłka to niepodobne a to wszystko jeszcze długo przed napisaniem tego, że się tak wyrażę ‘tekstu”. Wiecie czego tu brakuje? Otóż co chwila przerywników w nawiasie typu "gra autor"...
Pozdrawiam ??