do "władcza": Gra posiada podtryb split-screen, umożliwiający rozgrywkę maksymalnie 4 graczom na jednej konsoli, zarówno w trybie kooperacji jak i współzawodnictwa.
Informacja została zaczerpnięta ze strony producenta gry.
źródło:
http://www.pandemicstudios.com/conquest/features.php
Oj ludzie, ludzie zdefiniujcie najpierw wasze gusta, a nie zrzędzicie na dobrą grę tylko, dlatego, że myśleliście, iż będzie to coś innego.
Ta gra to hack'n'slash, a nie czysty RPG czyli zachwyci każdego fana takich gier jak: Cadilacs and dinosaurus, Diablo czy też Hellgate.
Jeżeli natomiast szukasz bardziej zbalansowanej rozgrywki, czytaj RPG to zagraj w Oblivion lub S.T.A.L.K.E.R..
Polecam ten tytuł wielbicielom pierwotnej akcji, w dużych dawkach, momentami trudnych do strawienia. :)
Ten powyższy post to pewnie prowokacja, bo nie chce mi się wierzyć aby ktoś mógł być, aż takim arogantem aby wyśmiewać kultową serię Metal Slug. Krótko mówiąc gra unikatowa sama w sobie zapewnia, grywalność oraz wspaniała grafika 2D na najwyższym poziomie tworząc z całej serii smakowity kąsek dla graczy wszelakiej maści :). Polecam.
Może wyrażę się jaśniej, V część jest najzwyczajniej groteskowa, z tym że sądzę, że była to groteska niezamierzona, a więc tak jak pisałem wcześniej jest to po prostu kicz, (wystarczy spojrzeć np. na dżiny - śmiech na Sali) proszę mnie dobrze zrozumieć w V część da się grać i to nawet z przyjemnością ale w porównaniu do III wypada bardzo blado. To tak jak z Fiatem Grande Punto on jest prawie jak Aston Martin DB9, niestety "prawie" robi wielką różnicę i zarówno jak bym nie widział III ani DB9 to może odpowiednio V i Grande Punto zrobiły by na mnie wrażenie, a tak to są jedynie marnymi namiastkami oryginałów.
Regynild istne herezje głosisz, chyba nie grałeś w żadną z części oprócz V skoro ferujesz takie opinie. Heroes III to klasyk ze wspaniałą pod względem artystycznym klimatyczną grafiką, muzyką symfoniczną oraz idealnie dopasowanymi efektami dźwiękowymi i miodnością na ekstremalnym poziomie. Natomiast IV część to próba sklonowania III + parę poprawek game play, właściwie jedynie co im dobrze wyszło to karawany, poza tym to pod względem graficznym nieudana kopia III, no i zbalansowanie poziomów trudności jest także w IV fatalne. Natomiast V to faktycznie chyba najgorsza z części, graficznie czysty kicz, jedynie kiepski pastisz pierwowzoru, mix wizualny klimatów Warcrafta, Warhammer no i może Final Fantasy patrząc na nieproporcjonalność uzbrojenia i sporej części jednostek. Reasumując IV to nikiforowska wersja III, natomiast V część to produkt stworzony dla ludzi gustujących w lampach lawach, oraz przystrajających ogrody gipsowymi krasnalami i plastikowymi, różowymi flamingami. Najśmieszniejsze jest to, że to co znaczenie usprawniało rozgrywkę w IV czyli wspomniane wcześniej karawany nie zostały wprowadzone w podstawowej wersji V części, po prostu śmiechu warte.