Dusk-12 (2007) na PC - 3/10. Hitboxy tragiczne w opór, nie ma żadnej opcji czy klawisza żeby podpatrzeć ostatnie dialogi/objectivy, uj wi gdzie iść całkiem często. Assety podjebane z Hellforces (2005) srogo, wszystkie "miastowe" levele. Strzelanie nawet momentami okej, ale niezbalansowany poziom trudności to niweluje, spawn hord przeciwników z pizdy, i na plecach też. Cała forma Mutanta do wyjebania, hitboxy melee ataków nie istnieją, "x-ray" jest paskudny, przyspieszenie czasu juzles, i jedynie slow-mo jakoś tam daje rade. Gra generalnie nie jakaś mocno brzydka, poza przeciwnikami, ci są paskudni. Fabuła niezrozumiała kompletnie, nie zrozumiałem nic a nic z tej gry, nie rozumiem o co chodziło z tą paczką papierosów, dlaczego na koniec ten a nie inny żyje, co sie tu odpierdala, nic nie wiem kompletnie. Muzyczka kompletnie z pizdy, nie pasuje ani troche, takie pornosy z lat 80. vibe. A więc - audiowizualnie miernie/słabo, gameplayowo miernie/słabo, fabularnie tragicznie.
Assety podj****e z Hellforces (2005) srogo, wszystkie "miastowe" levele. Strzelanie nawet momentami okej, ale niezbalansowany poziom trudności to niweluje, spawn hord przeciwników z p***y, i na plecach też. Cała forma Mutanta do wyj****ia, hitboxy melee ataków nie istnieją, "x-ray" jest paskudny, przyspieszenie czasu juzles, i jedynie slow-mo jakoś tam daje rade. Gra generalnie nie jakaś mocno brzydka, poza przeciwnikami, ci są paskudni. Fabuła niezrozumiała kompletnie, nie zrozumiałem nic a nic z tej gry. Audiowizualnie miernie/słabo, gameplayowo miernie/słabo, fabularnie tragicznie. 3/10.