Z początku gierka wydaje się fajna, widać co prawda z to niskobudżetowa produkcja ale zapowiadało się dobrze, niestety im dłużej się gra tym wychodzą wszystkie niedopracowania gry których jest pełno i w pewnym momencie nie da się grać.
Najgorszy mankament to optymalizacja, gdy przekroczyłem pewien próg ocalałych (około 300) to klatki zaczęły mi skakać poniżej 5 i dalsza gra stała cie bardzo ciężka.
Dotarłem do 170dni, i pierwsza rzecz to niedziałający radar który ma przewidywać katastrofy, zarówno z radarem jak i bez niego mamy informacje o katastrofie 3dni przed, a jest to dosyć ważny element rozgrywki. Na początku jest ogromny problem z ocalałymi, ciągle mamy ich za mało ale jak się przekroczy próg ok. 100 ocalałych i postawi lepsze domy, to nagle zaczynają się mnożyć jak króliki, i w zaledwie 10dni populacja skacze ze 100 osobników do 300, nie sposób nadgonić z budowaniem budynków, więc zaczyna nam brakować domów, jak zaczniemy budować domy, to zaczyna brakować surowców, budujemy budynki od surowców, a społeczeństwo nie próżnuje tylko się mnoży(chyba nawet na ulicach, bo połowa bez domów), więc nie mamy jeszcze pobudowanych budynków do surowców, i zaczyna nam brakować narzędzi więc prace zwalniają, do tego brak ubrań, jedzenie, woda mimo że jeszcze 10dni wcześniej miałem tego ogromny zapas, budynki się budują i nagle energia nie wyrabia, gra zaczyna wariować i klatki spadają, a to dopiero początek efekt kuli śnieżnej chorego mnożenia się obywateli.
Żeby nie było zbyt łatwo to wskaźniki od produkcji żywności też nie działają, mimo że produkcje mam większą niż konsumpcje to jedzenia ubywa, podobnie jest z ubraniami z tym że ubrań pokazuje zawsze za mało, nawet jeśli nam ich przybywa.
Jest bardzo dużo rzeczy do zrobienie jeśli gra ma mięć ręce i nogi, wtedy mógłbym wystawić oceny między 7-10, ale póki co daje 3 i nie wiem czy aby nie jest to zbyt wysoka nota.
Dzięki, chciałem dać plusa ale mam zbyt niski ranking na to /;
To ta gierka, nie mogłem znaleźć ja właśnie pod nazwą wehikuł czasu, dzięki za angielską nazwe (:
Szukam gry przygodowej, mimo wszelkich starań i przeszukiwania encyklopedia gier nie mogę jej znaleźć, grałem w to jak byłem bardzo mały wiec obstawiam że gra musi być z lat 98 - 05.
Pamiętam że zaczynało się w mieście pustynnym, jako dorosła osoba, potem ta postać bodajże wchodziła do kapsuły i stalą się dzieckiem i chyba czas w tym mieście tez się cofną, a potem się wyruszało z miasta bodajże na wielbłądzie i się przez jakieś mosty/teleporty przechodziło. Tyle pamiętam bo dalej nie doszedłem a to było lata temu.
Ktoś jest w stanie pomoc co to za gierka?
Dodam za gralem na PC