„Mów do mnie jeszcze...”. Masz „dużo” racji, ale ja widzę tu ukłon twórców w stronę młodych – takich co wolą „hack'n'slash-e, RTS'y, nawalanki - czyli: szybko, krótko i next please”. RPG, w które trzeba grać wiele godzin, kombinowanie jakie umiejętności rozwijać - to za dużo. Nawet ja już nie piszę niczego „ręcznie”, odpalam word’a i drukuję (nawet podpis mam zeskanowany – aby się nie męczyć). Mam taki długopis co od 29 lat nadal działa, bo go używam tylko do podpisów na umowach, których nie da się przez internet sfinalizować. Używałem kiedyś piór Pelikan'a i Waterman'a (z tłoczkiem), ale... nawet siostra (dr n. med.) twierdzi, że nie może rozczytać co napisałem – wydrukuj mówi.
Aa - ja tak w konwencji dudu66 - mam około 500 butelek po piwie w piwnicy. 0,35 zł sztuka - się liczy???
@KUBATRIXXX - byłem, ale siano zgniło (bo mokre) a bocian "narąbany jak Messerschmitt" - no! rada jak dla sąsiada.
@pioras55 ciężarówki??? kup mi Audi R8 V10 Spyder 5.2 będę cię woził!! czasem.
@MD86 - u mnie nic nie znika!! wszędzie w osadach mam skrzynie (kufer), to co znajdę od razu przetwarzam (tam gdzie jest warsztat) i chowam do skrzyni - nie znika!!. Zabieram to co mogę, sprzedaję to co nie jest przydatne. Nie mam problemu z podstawowymi materiałami!! a gram na "trudny".
Ja tu tylko się rozglądam " i nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!", ale co! kto! jest Montera?? i czy wspomoże mnie w charytatywnej akcji zakupu auta?? Wystarczy marne 10 000 PLN lub więcej.
@Sir Xan - co to "Metroidvania", bo ni hu, hu nie jarze?. Ale ale - ja też uwielbiam nieliniowe gry z otwartymi światami (dobra: częściowo otwartymi). Fallout"y, Ghotic'ki, Baldur's Gate'ty, BioShock'i, Wiedźminy - zaliczyłem wszystkie, wiele innych RPG też (nawet tych sieciowych). O innych grach (Wolfenstein, Doom'y, Privateer, X-Com'y, X'y, itd., itp.) nie wspomnę. Lubię też latadła, im bardziej skomplikowane tym lepiej, do X'ów kupiłem zestaw Saitek'a (potem X52 a ostatnio X55). Kupa kasy, ale warto!
@Damian1539 - odwrotnie, człowiek z Bogiem (nie ważne jakim), to człowiek nieszczęśliwy, bo MUSI wierzyć!!! - a co powiesz na "limbus, limbo, limbus puerorum, limbus infantium, Pandemonium". Aa jeszcze doucz się ile i jakich było bogów, co to ludziska nawymyślali (Jahwe to tylko jednym z bogów natury). @Longwinter - Koziołek Matołek to taki Don Kichot - też miał cel do którego dążył - dzięki za komplement :-)). Na koniec prośba: wspomóżcie "biednego" bo chcę kupić Audi R8 V10 Spyder 5.2 i trochę mi brakuje, ale darczyńcom dam popatrzeć na autko (z daleka of course). Zainteresowanym prześlę nr konta.
BOLOYOO; Co ty: "Dawno już nie sięgałem po gry RPG z fabułą, bez trybu multi" , sam to już nic nie potrafisz?? Akurat długość ma dla mnie znaczenie. Wiedźmin, Gothic - nie teges?? Ty eee - hack'n'slash-e albo RTS'y - może to lubisz?? Szybko, krótko i "next please". Jeśli tak!! masz problem.
Aaa, pograłem w te massy effecty - no dało się. Fakt - nie wszystko mi się podobało, ale "Panem Wszechświata" nie jestem!! Gameplay to reklama - takie tam "nie mogę nic ujawnić, ale ....." Aaa, teraz do tych co lubią grać (jak ja), gry to odskocznia (relaks) a wy tu angażujecie się!! - tak jak w coś ważnego!! Co do "kur.. nędzy".
Jestem niewierzący!! Jak mi tu ktoś napisze "ateista" to - wyjdę "z siebie" i go wirtualnie zbezczeszczę. Ja nie wierzę w: bogów, ufoludki, wilkołaki, krasnoludki, duchy, poltergaist'y, gnomy, zombie, czarownice (eeehh??), czarodziejów, anioły czy diabły (nie wliczam w to gangi), telepatów, telekinetów i nadludzkie siły - ateizm to mały pikuś. Kurde nie wierzę w nic i nikomu!! tylko stwarzam takie wrażenie!! To co ma początek ma koniec - wszystko przestaje istnieć (życie to epizod bez większego znaczenia). Wiara to wirus - taki co z rozsądnego robi głupca -eh!!.
A ja widzę, że nareszcie jest tu ktoś kto tak ja ja nie lubi "żźćśąęóch - ł" itp. No z ł jest kłopot, reszta to "rz-zi-ci-si-ołm-ełm-u i h"- proste! prosteee.
Za mało by mieć wszystko, za dużo by być nędzarzem. A tak w ogóle to chcę być zdrowy, piękny (dla kobiet), przystojny (tak ogólnie), bardzo inteligenty i zaradny (sprytny) a kasę to wyczaruję!!!
Taaa, no jestem trochę stary, ale bez przesady. Grałem we wszystkie Fallout'y. Tego "4" to już trzeci raz zaliczam (teraz to sobie ustawiłem "przetrwanie" i wymiękam). A tu napiszę do tych co RPG nie lubią, bo za trudne, za długie itp.: skoczcie sobie z 5 metrów na główkę - będzie szybko, łatwo (5 m) i się nie zabijecie (chyba), ale na zdrowiu to trochę ucierpicie (chyba). Jak miałem naście lat uwielbiałem automaty, zręcznościówki (i im szybciej tym lepiej), ale potem zainteresowałem się dziewczynami - to real RPG: długie, skomplikowane, trzeba zdobywać wiele umiejętności (special perks) a pośpiech niewskazany. Fallout'y lubię a 4-órkę trzeba poznać od podszewki, ale ale - jak ktoś woli hack'n'slash-e (bezmózgie wyżynanie) no to " de gustibus non est disputandum".