Hej, jestem doradcą zawodowym z dużym doświadczeniem zdobytym w pracy na uczelniach ze studentami, uczniami absolwentami. Powiem tak, moim zdaniem, podchodzisz nie z tej strony do tego wyzwania (żeby nie powiedzieć od d.. strony). Niema obiektywnie dobrej pracy. Różni ludzie się spełniają w różnych zawodach i różni ludzie zarabiają dużo w różnych zawodach. To nie jest taki prosty mechanizm, że po filologii angielskiej-->mało się zarabia i nie ma satysfakcji z pracy. Znam odwrotne przypadki. I to nie jest tak, że po filologii angielskiej, to można być tylko tłumaczem lub nauczycielem np. taka osoba (dobrze znająca angielski) ma większe szanse żeby (po uwczesnym dokształceniu się w zakresie rekrutacji) zostać rekruterem IT. Tak więc jest mnóstwo wiedzy o której dużo z was nie wie. Trudno wyciągać wnioski z małą ilością danych. W mojej opinii pierwszym ważnym krokiem, jest pójście za głosem (jakby to dziwnie nie brzmiało) serca. Zrobienie wglądu w siebie i poczucie co ja tak naprawdę chcę i po co. Ja mogę w tym pomóc. Przybliżenie się do odpowiedzi co? i jak? to zrobić. No i oczywiście pamiętam że to Ty jesteś twórcą swojego życia, a ja nie jestem wszechwiedząca. Oto moja stronka --> [link]