El Fafel

El Fafel ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.04.2013 01:02
odpowiedz
El Fafel
2

Zebrali tyle kasy, ze mogli by zamiast tych pierdolek ze strech goali wykupic licencje na planescape od wizardsow :/

22.03.2012 15:27
odpowiedz
El Fafel
2

koobon -->
Nic sie nie prosze :) Taka prawda, to samo co twoj "ladunek emocjonalny". Jedni sie wzruszaja, jedni mysla. Dla mnie jesli gra, film, ksiazka zmusza do myslenia lub wywoluje emocje ma u mnie duzego plusa. Prawda, ze z czasem zaczely wychodzic dziury logiczne, ktorych zapelenienie wymagalo coraz wiekszej dozy tolerancyjnosci, ale dla mnie przymkniecie oka na pewne apsekty w sci-fi, a czucie sie 'wydymanym' to jednak daleka droga.

Zawieranie sojuszy bylo przewodnim celem czesci trzeciej. Wybor tutaj byl tez raczej niewielki gdyz byly to zasadniczo glowne misje. Zatem rpgowa decyzja - nie bede zawieral sojuszy byla prawie rownoznaczna z 'nie bede gral'. Jesli wylatales wszystkie uklady na 100% i zalatwiles wsparcie qmpli, innych ras itd to ziemia, twoja druzyna przezyla i mogles wybrac zakonczenie. Jakbys zalatwil za malo to by spalilo ziemie (wiec pewnie i wszystkie floty) i twoja druzyna mogla nie przyzyc, a wybor u catalysta mialbys ograniczony. Zatem znaczenie zebranych ems jest, choc nieco przedstawione dosc zdawkowo.

22.03.2012 14:03
odpowiedz
El Fafel
2

No szkoda, ze Bioware prawdopodobnie sie ugnie pod presja rozwydrzonych fjelmerow, ktory oczekiwali niewiadomo czego. Zeby tylko wyszlo z tego cos sensownego, a nie zadanie happy endy, epickich bitew i drinkow z garrusem w rio.
Ja zakonczenie lyknalem, nawet mi sie podobalo. Myslalem nad nim chyba ze dwa dni dyskutujac ze znajomymi. Zatem jesli cos mnie zmusza do myslenia na taki czas to znaczy, ze mi sie podoba. Bylo epickie i wqrzylbym sie jakbym dostal hollywoodzka bitwe, walke o freedom i zawieszanie sztandardu na martwym reaperze.
Dalej nie czaje kompletnie zarzutow o to, ze decyzje gracze nie maja zadnego odzwierciedlenia w zakonczeniu. Znaczy w sumie moglbym je zrozumiec gdyby zawsze bylo inaczej, a tu nage dostaje cos innego. W ME frajde sprawialo, ze gra pamietala twoje wybory przez co lepiej mozna bylo sie wczuc w postac (rpg). Natomiast czy te wybory mialy jakies zasadnicze znaczenie na dalsze losy? Zabcie/ocalenie krolowej raknii? Zniszczenie bazy gethow? Zachowanie leku na genophagium? Zniszczenie bazy zbieraczy? Itd itd. Doesnt matter. W zadnej czesci, nawet podczas trojki te wybory mialy znaczenie czysto estetyczne i pomagaly stworzyc taka postac jaka sie chcialo grac, a w konsekwencji i tak wychodzilo na to samo - np.

spoiler start

Zniszczyles lek, nie szkodzi zrobimy nowy, zniszczyles baze? nie szkodzi i tak mam swoje dojscia, zawsze znajdzie sie nowa krolowa

spoiler stop

19.03.2012 23:14
odpowiedz
El Fafel
2

[128]
Wow, tak gleboko sie nie zaglebialem w domyslach, ale to twoje koncepcja zdecydowanie mi sie podoba. Jednym slowiem wyszlo na to co chcieli osiagnac reaperzy tylko z udzialem obecnych rozwinietych cywilizacji, a nie tych rozwijajacych sie dopiero. Przewrotne, smutne, nieco mroczne. Lubie takie zakonczenia.

[132]
W Arrivalu owszem wybuch przekaznika wybil batarian do nogi, ale skoro inne rzeczy da sie interpretowac w jakos taki logiczny sposob biorac pod uwage koncepcje sci-fi to czemu nie to? Wybuch energi roznorakiego koloru z cytadeli przejechal po ziemi i wiekszosci zakonczen nie zabil on ludzi. Natomiast zniszczyl sama cytadele, ktora przeciez jak wiemy jest takze przekaznikiem masy. Skoro cytadela zostala zniszczona i nie zniszczyla polowy ukladu slonecznego to przyjmuje, ze tak samo moglo stac sie w przypadku pozostalych przekaznikow. Srutytuty, ze ten byl nieaktywny a tame aktywne i z tego powodu nie mogly zostac zdeaktywowane to srutytuty :>

18.03.2012 17:48
odpowiedz
El Fafel
2

Mnie nieco zaskoczyla fala krytyki. Osobiscie spodziewalem/oczekiwalem bardziej negatywnego zakonczenia, choc przyznaje sie, ze odczuwalem pewna zazdrosc, ze tym co grali w multika shepard przezyla, a mi nie. Jednak smierc Shepard byla wedlug mnie konieczna od samego poczatku, zeby podkreslic epickosc (niekoniecznie braveheartowy amerykanski freedom).

Samo zakonczenie wydalo mi sie w porzadku, epickie i majace rece i nogi - motyw, ze syntetycy zawsze wygrywaja (Terminator, Matrix). Pomysl Kaszanki9, ze ostatnia scena dzieje sie w wirtualnym konsensusie tez mi sie podoba. Ostateczny wybor moze i nie jakos zalezny od decyzji podejmowanych w grze, ale trudno oczekiwac, zeby taka globalna decyzja byla czymkolwiek uzalezniona. Pomijajac fakt, ze przy zbyt malych war assets wyboru by nie bylo.

Niestety po poczatkowym zaakceptowaniu sensownosci zakonczenia przyszla kolei na przemyslenia i pare watpliwosci, ale w koncu w filmach i ksiazkach bywa gorzej, wiec posiadam pewna doze tolerancyjnosci wobec kiepskich pomyslow jesli i tak wybijaja sie ponad norme. Bowiem o ile powody dzialania reaperow (syntetycy zawsze wygrywaja) sa sensowne to sposob jego rozwiazania jest conajmniej malo efektywny. Wpadamy co 50k lat i rozwalamy zycie ograniczne, zeby nie zniszczylo go syntentyczne? To nie mozna wpasc co 50k lat i zniszczyc dana cywilizacje syntentyczna? Syntetycy sa zagrozeniem, bo zniszcza zycie organiczne - rozumiem wszelkie mozliwe nawet bakterie, ze to juz nigdy sie nie odrodzi? To zapewne to wydarzylo sie w pierwszym cyklu, ze reaperzy zniszczyli swoich tworcow, wiec skad znow to zycie..?

Zawiedziony jestem jedynie maksymalnym splyceniem postaci Czlowieka Illuzji. Ze to zwykly zindoktrynizowany ziomek jak Saren? Wedlug mnie zaslugiwal na cos lepszego. Powinien bys wygnanym zbuntowanym reaperem, ktory zostal pozbawiony ciala i istnial jedynie wirtualnie i od paru cykli szukal sposobu na zemste i przejecie kontroli nad pozostalymi.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl