Ekupheleni

Ekupheleni ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.04.2020 09:49
1
odpowiedz
Ekupheleni
2

Postanowiłem sprostować kilka rzeczy, ponieważ moim zdaniem, gra ta nie zasługuje na aż tak niską ocenę (coś koło 4-5 byłoby bardziej adekwatne).

Niestety ta gra nie jest ani trochę przystępna dla nowego gracza. Twórcy próbowali temu zaradzić, ale raczej dało to efekt odwrotny od zamierzonego... Długi czas wyszukiwania bitwy spowodowany jest systemem poziomu gracza (1-4 brąz, 5-8 srebro, 9-12 złoto), gracz rozpoczynający swoją przygodę z grą dostaje się do klasy brązowej, czyli może tylko walczyć z innymi osobami na podobnym poziomie. Jest to idiotyczny system który wydłuża czas wyczekiwania ponieważ ponad 90% graczy ma złoto, a nowych osób jest jak na lekarstwo. Od poziomu uzależnione jest również jakie tryby gry są dostępne, więc jedynym sposobem aby w pełni zasmakować gry jest spięcie pośladów i przejście przez gind do złota.

Nie ma tu P2W, ponieważ jest to po prostu nieopłacalne. Aby kupić daną broń trzeba ją najpierw odblokować, a jeśli nie zrobi się tego poprzez granie, to koszty tylko rosną. Poza tym wszystko da się kupić bez płacenia faktyczną gotówką (tylko, że zajmie to pół wieku jeśli nie masz Weterana(swego rodzaju status Premium)).

Heroes & Generals nie wie co to wymagania sprzętowe oraz optymalizacja. Jeśli na twoim sprzęcie na maksymalnych nie wyciska ponad 30 klatek, na minimalnych nie będzie lepiej. Osobiście nie mam pojęcia od czego zależy czy będzie dobrze działać, ponieważ na moim przestarzałym piecu gram od kilku lat i trochę spadły od tego czasu fpsy, ale jest znośnie, lecz nie raz na forach czytałem, że na znacznie lepszych konfiguracjach nawet 30 nie wyciska. Jedynym sposobem żeby sprawdzić, czy zadziała na danym kompie, jest przetestowanie. Od czasu do czasu pojawia się też problem po aktualizacjach, ale to najczęściej twórcy naprawiają.

Gra się bardzo powoli rozwija, jest mało znaczących rzeczy dodawanych, ale w aktualnym stanie jest w pełni grywalna i Reto-Moto to mała firma, więc chyba nie ma ich za co winić.

Ostatnim minusem jaki mogę wymienić jest kiepski balans. Każda frakcja jest dobra w innej rzeczy:
-początkowy karabin jest najlepszy u Amerykanów (bo to Garand…)
-pistolet maszynowy to kwestia gustu, MP40 jest celne z biedra, a w PPSz-41 nie kończy się magazynek, a Thompson jest, po prostu jest
-jeśli idzie o karabiny maszynowe, to już jest ciekawiej, na chwilę obecną MG13 oraz DT nie mają sobie równych
-i na koniec M1/M2, Sturmgewehr i AWS, M2 to bardzo dobry pistolet maszynowy, STG jest uniwersalne (bardzo celne, ale na blisko może przegrać z innymi brońmi), a AWS ma wysokie obrażenia, ale mały magazynek
-specjalne bronie spadochroniarzy, jeżeli można to tak nazwać… M1 jest zbyteczne, M1A1 to pistolet z większym magazynkiem, a FG jest faktycznie dobre, a sowieci nie mają swojego specjalnego karabinu
-broń przeciwpancerna jest dostępna między frakcjami, więc wypowiem się tylko o karabinach przeciwpancernych, amerykanie nie mają własnego, niemcy mają, a sowieci mają nawet dwa, z czego jeden samopowtarzalny (co jest op w cholere)
-czołgi lekkie pierwszego tieru, są do walki z piechotą, najlepiej bez pojazdów i w tym radziecki nie ma sobie równych ze swoją możliwością pływania, oraz wierzą z obrotem 360 stopni
-najlepszym czołgiem lekkim raczej jest Chaffie ze swoim grubym pancerzem i mocnym działem, ale to się sprawdza w walce z innymi czołgami, do walki z piechotą jest zbyt powolny i w tym aspekcie sowieci i niemcy wygrywają
-w niszczycielach amerykanie nie mają sobie równych ponieważ mogą zastosować taktykę hit&run, ale ich niszczyciele nie mają praktycznie żadnego pancerza, więc w bezpośrednim starciu mogą mieć problem z innymi opancerzonymi z przodu niszczycielami
-średnie są raczej zbalansowane, jedynie najlepsze są warte uwagi, a wśród tych nie ma takiej znacznej różnicy (chociaż osobiście mi się wydaje, że sowieci mogą trochę odstawać, ale to tylko opinia)
-o ciężkich chyba nie muszę mówić… tygrysy są najlepiej opancerzone, a raczej tylko to się liczy
-największy problem jest z samolotami, niemiecki średni aktualnie masakruje pozostałe, ale tu też nie będę się rozpisywał bo nie umiem w samoloty

ŻADNA z wymienionych powyżej rzeczy nie odepchnęła mnie jednakowoż od gry. W H&G powinno się grać ze znajomymi, żeby mimo wszystko czerpać przyjemność z rozgrywki. H&G jest grą w której jeden żołnierz nie wykeruje całej bitwy, dlatego nawet mimo braku w balansie, ci potencjalnie słabsi mogą wygrać, wszystko zależy od drużyny i dlatego najlepiej się gra ze znajomymi, samemu HaG potrafi po prostu wkurzać.

Podsumowując, nie mam pojęcia czemu, ale ta gra sprawia mi mimo wszystko przyjemność i nawet jeśli przestaję w nią grać, po jakimś czasie wracam. Czy jest to spowodowane unikalnym klimatem, czy swego rodzaju nostalgią (w końcu spędziłem w niej zbyt dużo godzin), nie wiem. Ale żeby dobrze się bawić, wystarczy odblokować wojnę i najlepiej grać ze znajomymi (przeświadczenie, że wygrało się bitwę dzięki tobie i twoim trzem ziomkom jest niepowtarzalne).

Jeśli ktoś miałby jakieś pytania, lub nie zgadzał się z czymś co napisałem, to jestem otwarty na dyskusje.

post wyedytowany przez Ekupheleni 2020-04-16 09:52:41
28.12.2015 22:07
odpowiedz
Ekupheleni
2

gram w heroes&generals, ale strasznie zdziwiła mnie obecność tej gry na miejscu wyższym niż 80

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl