Osobiście mam dość potłuczone w głowie jeśli chodzi o skojarzenia, ale nie wpadłbym na to żeby to skojarzyć z męskimi genitaliami. Redditowiec sio do seksuologa.
Zawsze się znajdzie taki razorek, niezadowolony z gry, to jeszcze mimochodem obrazi ludzi, którym gra się podoba. Klasyk.
A dla mnie spoko, może to nie idealna wizja przyszłości gry, ale jednak ludzie skórki kupują, kasa płynie więc i projekt żyje. Dzisiaj ta gra to tylko online. Pomysł że strategems jest trafiony, bo urozmaici powtarzalne misje. Mogliby wymyśleć jakiś tryb pve niezwiązany z fabułą, niech każdy gracz wcieli się w swojego własnego Astartes. W sumie byłoby świetnie gdyby zrobili coś jak w Helldivers 2 - układ z większą ilością planet do wyboru, poziom zainfekowania tyranidami albo poziomem spaczenia, może nie tylko Tzeench, ale coś innego, Nurgle też się nadaje do swarmów.
W sumie teraz jak to piszę to faktycznie trochę leniwe to towarzystwo z Sabera.
100% zgadzam się. Kiedyś myślałem, że będę urządzał z synem gwiezdno wojenne weekendy, że złapie taki hype jak jego stary.
Na dzień dzisiejszy nie chce mi sie nawet o SW gadać.
I kiepski wynik tego serialu może właśnie z tego wynikać - ludzie są już tym zmęczeni. Za dużo. I za głupio.
Nie oglądałem, więc bez oceny.
Prawdziwy fan AC grający w prawdziwe AC, reszta to gówno.
Grałem w AC od początku i potrafiłem dobrze się bawić zarówno przy pierwszej odsłonie jak i Odyssey.
Może z wyjątkiem Syndykatu, bo to nudniejsze od flaków z olejem.
W mojej ocenie Saga o Skywalkerach zakończyła się ze śmiercią Imperatora i odkupieniem Anakina. Żadne samo-adoptowanie się czy to przez tą Rey czy jakąkolwiek inną postać innej krwi, tego nie zmieni. A uznanie nowych części automatycznie prowadzi do uznania paszkwili jakim były 8 i 9 epizod. Nie, dzięki.
MCCC już dawno poradziło sobie z kopiowaniem elementów ubrań i dodatków pomiędzy strojami. Twórcy budzą się po latach z propozycjami, które moderzy wprowadzili dawno temu.
Mamy czarnego Kapitana Amerykę i sugestywny podtytuł. Bardzo to symboliczne.
Serii AC raczej przedstawiać nikomu nie trzeba. Moim skromnym zdaniem to po prostu typowo polityczny ruch lewostronny. Gra i tak się dobrze sprzeda.
ŻarłaczBiały masz prawo lubić tę grę i nie mam nic przeciwko. Ja napisałem swoją subiektywną opinię i przedstawiłem powody, dla których uważam, że gra jest słaba.
Grałem godzinę i nie udaję, że było inaczej, ale ile można tłuc w jeden tryb, ze sztywnym i topornym gameplayem. I to jeszcze żeby było więcej różnorodnych map, może pograłbym dłużej, ale szanujmy się - gra zaczęła się nudzić po godzinie, więc oddałem, póki miałem taką możliwość i dalej, nawet po dodaniu nowego trybu, uważam, że to była dobra decyzja.
Tobie życzę powodzenia w grze.
Czytałem jakiś czas temu na reddicie, że właśnie nie wiadomo kto ma prawa do tej gry i to jest problem. Obawiam się, że nie doczekamy się bezpośredniej kontynuacji, prędzej coś na kształt duchowego spadkobiercy, chociaż to też złudna nadzieja.
Kupiłem dzisiaj na Epic Games i po godzinie zwróciłem. 140 zł to stanowczo za dużo, jak już koniecznie ktoś chce ją mieć, naprawdę polecam poczekać aż będzie w konkretnej promocji. Chociaż brak singla dyskwalifikuje dla mnie tę grę w ogóle. Jest nudna jak flaki z olejem, sterowanie toporne, SI żenujące. Predator czasem przeskakuje miejsce do którego docelowo skaczemy, potrafi się łapać tylko wyznaczonych miejsc na drzewach i to też nie zawsze. Motywu polowania niemal nie ma, trzeba się spieszyć, bo gracze sterujący żołnierzami z reguły szybko załatwiają swoje zadania.
Jeśli chodzi o żołdaków, znowu sterowanie, animacje przypominają mi fpsy sprzed 15 lat. Brak animacji interakcji z przedmiotami (choćby podnoszenia rannego towarzysza, podkładania ładunków wybuchowych itd), przeskakiwania nad przeszkodami jak to jest w nowoczesnych fpsach. Nasze postacie to kłody z karabinami, kilka podstawowych animacji i tyle. Jak na 2020 rok to spory krok w tył.
Mapa jedna albo dwie (może trzy, żeby ktoś nie zarzucił mi kłamstwa, wszystkie i tak na jedno kopyto zrobione). Zadania dla komandosów w sumie nie mają większego znaczenia, bo i tak wszystko sprowadza się do walki z predatorem. Jak uda im się go powalić tak żeby nie zdążył uzbroić swojej bomby, czekamy na helikopter i nagle wszystkie domyślne zadania się nie liczą. 10 minut jedna rozgrywka albo krócej, od 3 do 10 minut czekania na grę na PC w sobotę po południu niespełna pół roku od premiery? Jeśli ta gra będzie oferowała tyle co oferuje dotychczas to za pół roku słuch o niej zaginie.
Zapomniałem o modyfikacji postaci. Rozwiązanie z CODa, interfejs z Battlefronta 2. Ładnie to wygląda, ale dla samych skórek, hełmów i dredów nie warto wydawać 140zł.
Reasumując, szkoda. Gra z potencjałem, ale za mało oferuje, wygląda jak robiona na kolanie i mocno nie dopracowana. Dodać tryb singleplayer z botami lub fabularny, więcej różnorodnych map i trybów rozgrywki i rozwijać na bieżąco. Wtedy i tylko wtedy grą triple A zostaniesz...
Pozdrawiam komu chciało się to czytać. ;)