Mogą być nawet dinozaury strzelające laserami z oczu. Tylko niech walka z takim potworem nie ogranicza się do pykania lewym, od czasu prawym jako silny atak. Może wie ktoś dlaczego gothicowy system walki nie był rozwijany w następnych grach tego studia ?
Co to za moda dzisiaj by walke ograniczac do dwoch ciosow i pyakania lewym. Cala reszta zachwyca ale tego nie moge przebolec.
Dzięki za rady. Zobaczyłem warownie i się napaliłem. Wesołych świąt ludzie ;)
głupie pytanie - jak zostać zarządcą twierdzy ? Zabiłem Roderica, zanim zdążyłem ograbić ciała poległych wpadł Klosc i usiadł na tronie ;D
Coś dalej ma się wydarzyć ? Zadanie w dzienniku ma status wykonane.
"Whaaat? BG II właśnie miał bardzo mało walki, ciekawe questy, i czytanie dialogów to właśnie BG 2, a nie walka." Czytanie dialogów i mało walki to znajdziesz w Planescape Torment. A BG2 można tak opisać jak to zrobił Chris_17, nie żebym oceniał negatywnie bo gra jest wspaniała ;)
Bez urazy ale Ci co narzekają na cutsceny "nie w temacie" chyba nie rozumieją ich wcale. Jak dla mnie wszystko było jasne i świetnie dopasowane do ogólnej fabuły. Ilość przerywników filmowych jak najbardziej na plus. Istnieje wiele podobnych gier, w których bez przerwy przedzieramy się przez setki przeciwników a moment wytchnienia to sekunda lub dwie podczas przeładowywania broni. Częste przerywanie rozgrywki cutscenami sprawia wrażenie, że nasza drużyna "żyje". Nie wszystko przebiega pięknie i gładko zgodnie z planem. Ktoś nie zdąży wejść do windy, nie utrzyma się na pędzącym samochodzie czy też wrażenie, że już pokonałeś wszystkich przeciwników a tu nagle zrzut silniejszych maszyn.
Fabuła bardzo dobra, dająca do myślenia. Szkoda, że o grze nie było głośno. Sam się o niej dowiedziałem czytając artykuł o niedocenionych grach 2012 roku.