No proszę, czyli wychodzi na to, że zagram gdzieś w okolicach 2030 roku XD. Bo na PC wyjdzie późnej, późnej trzeba będzie przeczekać aż załatają grę no i przeczekać absurdalnie dużą cenę. Przesunięcie premiery gry ze względu na dopracowanie to bym zrozumiał gdyby ostatnia część wyszła minimum 5 lat temu, a tutaj mija 12 rok, a chcę jeszcze ciągnąć 13. Czyli kolejna 7 część za 20 lat? Czy może nigdy. Żałuję, że nie ma na rynku odpowiedników niektórych gier.
Przecież większość tych pseudo wycieków wypuszczają twórcy, czy to gier czy producenci sprzętu. Modę na kontrolowane przecieki/ustawki spopularyzowało Apple wiele lat temu, a przecież one napędzają zainteresowanie a tym samym sprzedaż.
Jeżeli wiedzę dobry screen to szczerze mnie nie kupują. Miałem zakupić zapowiadanego Obliviona, bo jakoś mnie ta część ominęła. Morrowind widziałem szczątkowo, ale jakiś sentyment mam, dopiero tak na poważnie zagrałem w 5 część, wtedy w miarę otwarty i tak ładny świat robił wrażenie. Oblivion ze względu na czasy już jest dla mnie odpychający Remake byłby dla mnie czymś, co pozwoliło by mi poznać tę część. Ale jeżeli to tak ma wyglądać, graficznie jak Skyrim, a może gorzej to ja podziękuję. Dziękuję za zaangażowanie studia, które jest odpowiedzialne za serię, naprawdę przy takiej mizernej częstotliwości powstawania kolejnych części. Najwidoczniej niektóre pieniądze im śmierdzą, bo szczerze bym wydał je za nową część, czy remake.
Jeżeli autorka artykułu myśli, że EA poczuje jakiekolwiek wyzwanie to muszę ostudzić zapał. Pamiętam jakiś bardzo stary wywiad. EA dało opinię, że jeżeli TS przestanie się sprzedawać to wywalą serię do kosza. Wcale się nie dziwię, bo przez lata szli po najniższej linii oporu. Do tej pory mamy do czynienia z silnikiem gry z 2009 roku, czyli TS3, 4 części nie kupuję jako postęp bo to były lekkie zmiany kosmetyczne względem tego silnika. A pod względem mechaniki gry rozgrywka cofnęła się do 2 części. Kiedyś kontrargumentem było to, żeby gra działała na wszystkich komputerach. Dawno się okazało to nieprawdą, bo postęp sprzętowy od tamtego czasu był ogromny. Czy TS zostanie ubity? Seria simcity pokazała, że nie mają oporów tak zrobić. Zamiast podjąć wyzwanie z CitySkylines to seria została anulowana. W EA nie ma pasji do gier, kupili serie gier i eksploatują je do śmierci technicznej. O rozwoju i nakładzie pracy nie ma mowy, no chyba, że chodzi o ładownie kasy w dział marketingu.
Dokładnie, nie potrafią, nie chcą stracić to mogą moda wykupić od moderów, ulepszyć i sprzedać graczom.
Nie ich kopia nie ich sprawa. Nikt nie wykorzystuje ich części produktu i sprzedaje jako swoje. Gracze przerabiają swoje kopie, za które zapłacili Take-Two, więc ich interes się zakończył do czasu wpłyniecia pieniędzy na ich konto. Kupując fizycznie różne przedmioty możesz sobie robić z nimi co chcesz. Czy odnawiając np. swoje meble Ikea walczy z warsztatami nasyłając swoich prawników, bo przecież nie kupisz od nich kolejnych mebli? Nie róbmy sobie jaj, to jest absurdalne.
Tylko przypadkiem nie zmodyfikuj jakiegoś produktu co masz w domu "złodzieju". Prawda jest taka, że mając kopię gry mogę robić co mi się żywnie podoba. Mam te bezprawne "prawo" w poważniu. Do puki nikt nie robi osobnej kopi gry, pomijając tym samym zakup u producenta, nie zarabia na tym to producent, który wytworzył kopię może spadać na bambus. Co do strat ze względu na moda graficznego, który zabiera potencjalnych klientów remastera, czy ramake. Kto Take-Two zabrania stworzyć remaster, czy remake i do tego jeszcze zrobić go dobrze. Nie mają chceci? To są moderzy, którzy z duchem czasu ulepszają gry. Jedym złodziejem w tej sytuacji jest take-two bo ogranicza nasze prawo do rozporządzenia swoją własnością.
Kto wie, może za kolejne 20 lat wprowadzą uprawę warzyw i owoców z prawdziwego zdarzenia, tak jak to było w modach. Niesamowite, że Mojang zajmuje się przez tyle lat bzdetami. Aktualizacja biomów, jaskiń, czy oceanów to był jakiś chwilowy cud.
Nie ma co się podniecać. Zobaczcie sobie jak wygląda zwiastun Wiedźmina 3, a jak wygląda Wiedźmin 3. Podobnie, prawda?
Miałem ps4, rzekomo wtedy mówiono podobnie o tamtej generacji to samo co teraz o ps5, czy ps5pro. Miałem do porównania komputer tańszy wtedy od ps4. Ta cała lepsza wydajność na konsolach to tanie sztuczki. Gdzie masz telewizor i konsolę a gdzie komputer i monitor. Konsola ma fatalną kulturę pracy, ps4, grzało się to i było bardzo głośne (siedziałem obok konsoli tak blisko jak koło pc). Ze względu na to, że grałem na monitorze to widziałem, że konsole nie mają wygładzania krawędzi. Wyglądało to okropnie.
Znając EA, jeżeli im wyrośnie konkurencja to stanie się tak jak z SimCity, zaorają serię. Nawet nie trzeba ich znać, sami kilka lat temu mówili, że jak simsy przestaną się sprzedawać to zamykają serię. Przykro się patrzy na coś co ma potencjał, a nie robi się nic żeby to rozwijać. Mam podobny sentyment, lubiłem sobie budować i bawić się w ogrodnictwo, niż bawić się w dom dla lalek. Niestety na 3 części się zatrzymali a w pewnym aspekcie cofnęli się do części 2. Graficznie gra tkwi w 2008 roku, a pod względem technicznym jest jeszcze bardziej w tyle. Przykre jest też to, że zamknęli się na jedną grupę graczy. Na pewno gra mogła by też być dobrym symulatorem budowy, niekoniecznie będąc dla kobiet i dziewczyn.
Nie ma co się dziwić. Gothic 1-2 to były świetne opowieści, miały w sobie to coś. Drewnem może były, ale na temte czasy to wystarczyło. Przy 3 części widać, że próbowali pójść dalej, ale umiejętności i możliwości techniczne im na to nie pozwalały. Dodatkowo wydawca również im nie pomógł. Po tej porażce nie było rozwoju, tkwili mentalnie przy gothicu 1-2, a świat poszedł do przodu. Ich produkcje wyglądały naprawdę na mocno zacofane.
Kolejny twórca, który za bardzo nie rozumie w czym odniósł sukces. Gwiezdne wojny może nie miały jakiegoś porywającego scenariusza jeżeli chodzi o dialogi, ale miało to coś. Niepowtarzalny styl, świat przedstawiony, postacie, charakteryzację, efekty oraz ogólny schemat opowieści. Nowe SW jest bezczelnie przepisane, kopia schematu opowieści, główny bohater (tylko dlatego, że ma inną płeć) wchodzi w skórę starego bohatera a nie opowiada swoją nową historię. Porządek logiczny uniwersum zniszczony, chodzi mi o przywrócenie postaci, która nie powinna powrócić. Nawet jeżeli jest to fikcyjny świat to ma swoje zasady, fizykę, logikę itd. Dlaczego bo taka historia mnie nie przekonuje, po co walczyć z antagonistą skoro w każdej chwili może wrócić. W serii HP np. Voldemort był "nieśmiertelny", ale wszystko było w tym uniwersum przekonujące i miało swoje zasady, żeby mogło się coś takiego stać. Wracając do SW dialogi, napisane dziecinnie i infantylnie. Wątpię szczerze, że przez target do dzieci i nastolatków napisano dialogi i opowiedziano historie w taki sposób Nie! To osoby, które to pisały były dziecinne i infantylne.