
Stawiam na The Merchant z Residenta. Gość pod chustą na bank ma bielusieńką, gęstą brodę w typie Mikołaja, zawsze ma pełen plecak prezentów a z niegrzecznymi dziećmi coś mi podpowiada, że też by sobie umiał poradzić :D
A ja to bym chętnie święta spędził dla odmiany tak trochę horrorowo więc wybieram miasteczko Silent Hill. Tylko, żeby potworki nosiły mikołajkowe czapeczki, żeby jednak chociaż ślad tych świąt tam był :)
Zmodyfikowany Ice boating czyli ślizganie bojerem. Trzeba do statków dołożyć płozy, zamrozić morze lub ocean i CYK, lecimy kto szybciej do mety!
Poproszę o pomoc w porządkach pana Kononowicza. Dzięki niemu nie będzie śmieci, nie będzie pokoju, nie będzie domu, nie będzie niczego ergo problem z głowy :)
Jedyna opcja wspólnego kolędowania w moim przypadku to Hailey Cooper z Marvel's Spider-Man: Miles Morales.
Jest głucha więc nie będzie słyszeć jak potwornie fałszuję.