Mamm podobnie, choć nie do końca. Chciałbym, aby AC:V było opowieścią o wikingach, o najazdach na Wessex, o wojnie z Alfredem Wielkim etc, ale z wątkiem dwóch bractw walczących ze sobą w ukryciu, z pozoru niewidocznie. Cieszę się, że Eivor nie będzie ani asasynem/ką ani templariuszem/ką, ale liczę na wątek, chociaż poboczny, z nimi związany.
gdyby od razu wystrzelali się ze wszystkich zmian, to mogliby robić premierę w to lato. Ja też oczekiwałem chociaż szczątkowego gameplayu, ale pożyjemy - zobaczymy