Moje doświadczenia z serią gier WRC to 5, 7 ,8 ,9 ,10 , cały tryb kariery oprócz 9 - tylko testowo. Właśnie awansowałem w WRC 7 do ligi WRC2 na ustawieniach trudność: średnia, model jazdy: profesjonalny (kolejny to symulacja, wymagana ręczna skrzynia biegów - nie mam). Spośród wszystkich wymienionych edycji Siódemka jest najbliższa ideału, przynajmniej dla mnie. Dlaczego?
Model jazdy uważam za najbardziej wyważony i sensowny, samochód nie zatrzymuje się z pełnej prędkości praktycznie w miejscu, ani też nie jest pojazdem szynowym, który ma małe szanse wypaść z toru (WRC 8). Nie ma potrzeby szukać nowych ustawień czułości pada aby dać radę na wąskim asfalcie (WRC 10). W WRC 8 mieliśmy do czynienia z zabójczymi kałużami, których opanowanie było losowe - choć szczerze w 7 nie jechałem jeszcze w deszczu. Samochody mają swoją wagę, to się czuje, a to jest ważne. Intensywnie odczuwa się prędkość - po przejściu do WRC2 jest duży przeskok. Ale dla mnie prawdziwą wisienką na torcie jest dynamiczna kamera wisząca za samochodem. Trochę to znamy ale tutaj wspaniale to dopracowano. I nie chodzi tylko o to, że gdy hamuję, zbliżam się do auta, a gdy wbijam gaz w podłogę - ucieka mi spod nóg, co już jest rewelacyjne, dodatkowo mamy ciut inną perspektywę w poślizgach i ta ciut inna perspektywa + to co napisałem wcześniej robią bardzo dynamiczną rozgrywkę, która daje mi szalenie dużo satysfakcji. Zmusza do innego ustawiania auta w zakrętach niż standardowa tylna kamera i robi nową jakość. Jestem zachwycony i oby tak dalej, bo zęby sobie naostrzyłem :) W kolejce czeka Generations kupione właśnie na promce. Grę polecam.
Świetna gra, świetna zabawa. Daje dużo przyjemności, jest bardzo grywalna. Zróżnicowane trasy, na lodzie, piachu, asfalcie i trawie. Naprawdę dobrze zbalansowana (może trochę zbyt łatwa, ale nie zniechęca-przedostatni stopień). Grafika nierówna, bywają piękne i pikselowe tektury. Polecam serdecznie (na co dzień gram w WRC, DR 2.0)
Gram dalej :)
Dochodzę do 200 h, kariera w trybie średnim (również uszkodzenia). Powiem tak, pogoda rozdaje karty. W pierwszy sezonie w klasie WRC zająłem 4 miejsce i to bardzo się starając. Ilość deszczowych dni w Hiszpanii, w Australii, w Niemczech była zniechęcająco duża, bo przecie nie wspomnę o Walii, Korsyce czy Monte Carlo. W drugiem sezonie dni deszczowych było mało, do tego AI losowało mi łatwe trasy (bez 21 km odcinka w Monte Carlo ... zamiast nocą w deszczu |:) Drugi sezon zakończyłem, łatwo, na pozycji lidera.
Kałuże psują zabawę, choć widzę, że coś tam jestem w stanie zdziałać, ale tak jak napisałeś, pogoda zdaje się nie przeszkadzać rywalom. Prognoza pogody, pomimo rozwiniętej umiejętności nie trafia, więc jazda w deszczu po asfalcie na twardych gumach za często. Ale może się okazać, że największym minusem, dla mnie, może być to, że nie czuję różnic w prowadzeniu różnych aut. Wszystkie (4WD) mają tą samą wagę, nie czuję różnic w prowadzeniu. Różnią się wyglądem i dźwiękiem. To za mało. Obiecałem sobie przejść wszystkie drużyny, czyli teraz Hyundai, potem Toyota. Jeżeli się wcześniej nie znudzę. Nie wiem co ewentualnie dalej, do DR 2.0 nie wrócę, a gry typu Gravel, Grid itp są fajne ale nie na dłuższą metę. W kolejce jeszcze czeka nietknięta Baja hd (za 19 pln?)
A kolega w co jeździ? Jeśli w ogóle?
Batatais, kupiłeś sobie Ósemkę? Model jazdy jaki tam znajdziesz jest czytelny, przyjazny, zachowanie auta zgodne z oczekiwaniami. WRC 10 poznałem dosyć dobrze i powiem, że model jazdy w tej grze jest taki jak opisałeś w WRC 9.
Kupiłem w tym roku na wyprzedaży za grosze (paczka 8,9,10).
Ogólnie mam za sobą głównie doświadczenia z Codemasters, czyli Dirt Rally 2.0 na której spędziłem 666 godzin. Potem zaryzykowałem Wrc 10, trochę pograłem, świetne trasy, nierówna grafika ale najgorzej z modelem jazdy. Jak dla mnie zepsuty, szukanie własnych ustawień przynosiło poprawę ale ogólnie wrażenie złe.
Któryś popularny zagraniczny jutuber (od ścigałek) powiedział stosunkowo niedawno, że WRC 8 to jego ulubiona gra. Zmęczony/sfrustrowany DR 2.0 (masters) dałem szanse Ósemce. Po ok 70 h gry, w trybie szybkich mistrzostw w WRC 2 na wysokim stopniu trudności (przedostatni) mogę powiedzieć, że model jazdy jest bardzo czytelny, intuicyjny i przyjazny. Trasy są świetne, a pogoda dynamiczna to zarówno wisienka na torcie jak i przekleństwo, bo jazda ciemną nocą podczas burzy, drogami górską granią lub w lesie potrafi dać się mocno we znaki. A deszczu i kałuż mamy sporo. Te drugie to imo specjalność WRC. Model jazdy jest dużo mniej wymagający niż w DR 2.0, a ilość powtórzeń jest porównując: Wrc 8 - 5 powtórzeń na każdy OS, DR 2.0 - 5 powtórzeń na cały dany rajd, niezależnie czy mamy 4, czy 12 OS-ów. Do tego sporo wybacza na wielu obszarach zabawy. Ale to nie znaczy, że jest łatwo, bo nie jest, zwłaszcza jeśli musimy podkręcić tempo na wyższych ustawianiach trudności, łatwo wylecieć z trasy, rozbić auto o drzewo itp, ale przebicie opony to już rzadkość. Auto dobrze (za dobrze?) trzyma się drogi, łato zdobić efektowny drift w nawrotce, czy też zatrzymać się przed przeszkodą - to wszystko w porównaniu do DR 2.0. Udźwiękowienie jest świetne, a jazda podczas burzy to coś niezwykłego. Grę polecam, czuję, że zostanę z nią na dłużej, nie bardzo widzę sens gonienia za nowościami, bo one chyba nie dadzą nam aż tak wiele satysfakcji - jak choćby EA WRC, która, owszem jest bardzo ładna, ale wykastrowana: popatrzcie na nawierzchnie po, której jedzie auto - szuter czy asfalt równa jak stół, auto prawie nie podskakuje, to ułatwienie odbierające realizm i fan.
Polecam trochę bardziej wymagającym miłośnikom rajdów WRC 8
Tak, kałuże i sporo deszczu odbierają zabawę. Za dużo tego, zgadzam się w Twoimi spostrzeżeniami. Jeśli tak będzie dalej, po awansie do klasy WRC, to nie wiem jaka przyszłość czeka tę grę na mojej konsoli.
Kupiłem w tym roku na wyprzedaży za grosze (paczka 8,9,10).
Ogólnie mam za sobą głównie doświadczenia z Codemasters, czyli Dirt Rally 2.0 na której spędziłem 666 godzin. Potem zaryzykowałem Wrc 10, trochę pograłem, świetne trasy, nierówna grafika ale najgorzej z modelem jazdy. Jak dla mnie zepsuty, szukanie własnych ustawień przynosiło poprawę ale ogólnie wrażenie złe.
Któryś popularny zagraniczny jutuber (od ścigałek) powiedział stosunkowo niedawno, że WRC 8 to jego ulubiona gra. Zmęczony/sfrustrowany DR 2.0 (masters) dałem szanse Ósemce. Po ok 70 h gry, w trybie szybkich mistrzostw w WRC 2 na wysokim stopniu trudności (przedostatni) mogę powiedzieć, że model jazdy jest bardzo czytelny, intuicyjny i przyjazny. Trasy są świetne, a pogoda dynamiczna to zarówno wisienka na torcie jak i przekleństwo, bo jazda ciemną nocą podczas burzy, drogami górską granią lub w lesie potrafi dać się mocno we znaki. A deszczu i kałuż mamy sporo. Te drugie to imo specjalność WRC. Model jazdy jest dużo mniej wymagający niż w DR 2.0, a ilość powtórzeń jest porównując: Wrc 8 - 5 powtórzeń na każdy OS, DR 2.0 - 5 powtórzeń na cały dany rajd, niezależnie czy mamy 4, czy 12 OS-ów. Do tego sporo wybacza na wielu obszarach zabawy. Ale to nie znaczy, że jest łatwo, bo nie jest, zwłaszcza jeśli musimy podkręcić tempo na wyższych ustawianiach trudności, łatwo wylecieć z trasy, rozbić auto o drzewo itp, ale przebicie opony to już rzadkość. Auto dobrze (za dobrze?) trzyma się drogi, łato zdobić efektowny drift w nawrotce, czy też zatrzymać się przed przeszkodą - to wszystko w porównaniu do DR 2.0. Udźwiękowienie jest świetne, a jazda podczas burzy to coś niezwykłego. Grę polecam, czuję, że zostanę z nią na dłużej, nie bardzo widzę sens gonienia za nowościami, bo one chyba nie dadzą nam aż tak wiele satysfakcji - jak choćby EA WRC, która, owszem jest bardzo ładna, ale wykastrowana: popatrzcie na nawierzchnie po, której jedzie auto - szuter czy asfalt równa jak stół, auto prawie nie podskakuje, to ułatwienie odbierające realizm i fan.
Polecam trochę bardziej wymagającym miłośnikom rajdów WRC 8.
W życiu nie grałem w nic z serii WRC, wszystko co znam to to, co wypuścili Codemasters z Dirt rally 2.0 na czele. Ponad 700 godzin ciężkiej roboty, nerwów i frustracji, stopień trudności 80.
Po 35 h rozgrywki z WRC 10, z ustawianiami trudności na 80/150, bez permacrasha mogę wam powiedzieć, że bawię się przednio. Gra jest łatwiejsza ale nie łatwa, żeby wykręcić dobry czas trzeba się spinać, nie ma nic za darmo. 5 powtórzeń dla każdego OS'a? Bardzo proszę (w DR 2.0 5 prób na cały rajd...)
Bardzo przyjemny tryb kariery, naprawdę sporo wnosi - brakowało czegoś takiego w Dirt Rally 2.0.
Graficznie bywa bardzo nierówna, lubi się przyciąć, lądowanie na chopach słabo odczuwalne.
Za to grywalność oceniam na 8/10, po prostu jazda sprawia frajdę i da się lubić. Mogę się pospinać na asfalcie i trochę zluzować na szutrze ale starać się muszę zawsze. Polecam :)
6,2 ???
Ja rozumiem, że to oceny od miłośników gier Forza, Gran Turismo itp.
Jeśli rozgrywka taka jak w wymienionych tytułach Wam wystarcza, to faktycznie, w Dirt Rally nie macie czego szukać, i to co jest jej największą wartością będzie postrzegane jako wada.
Jeśli jednak szukasz czegoś na dłużej, to właśnie tu czekają cię wyzwania, pot i "łzy". To nie jest gra, w którą możesz sobie popykać bo akurat masz wolną godzinkę, o nie. Żeby zacząć w ogóle istnieć w tych zawodach musisz spędzić wiele godzin pracy. Tak właśnie, pracy. Puszczanie wesołej muzyczki w tle i wystukiwanie sobie nóżką rytmu podczas wchodzenia driftem w długim zakręcie nie występuje pod tym adresem. Tutaj, żeby wykręcić przyzwoity czas musisz się skupić i w tym skupieniu trwać bez ustanku. Jeśli nie, zahaczysz o kamień, skarpę albo zwyczajnie wpadniesz w drzewo. I nie będziesz mógł tego, ot tak przewinąć i powtórzyć. Nie.
Córka chciała się podciągnąć w umiejętnościach (gra z chłopakiem w Gran Turismo) i po godzinie przyszła i powiedziała, że czuje się jakby przerzuciła tonę węgla :)
Po 7 miesiącach intensywnej praktyki, najwyższą lokatę jaką zająłem, było 7 miejsce w rally, w klasie R5, stopień trudności - Zawodowiec. Gram na padzie co spodziewam się, może być sporą przeszkodą do dalszego awansu ale zobaczymy.
Tak czy siak, jest to gra wyznaczająca nową jakość, która daje dużo przyjemności ale chyba jeszcze więcej cierpienia he he he.
Szkoda, że gra nie dostarcza statystyk aktywności/postępów gracza, bo to co w niej znajdziemy, tym bym nie nazwał.
Jak dla mnie, te wyścigi powinny mieć (mają?) ligę e-sportową, są tego warte.
Koniec końców, nie jest to symulator tylko mocno wyśtrubowane arcade.
Gra jest dopracowana, atrakcyjna wizualnie Bardzo fajnym rozwiązaniem jest to, że zamiast klas, to rodzaj broni determinuje umiejętności. Ciekawi przeciwnicy, dynamiczna rozgrywka. Bardzo podoba mi się pomysł złośliwych zaklęć, czyli możliwości podnoszenia/obniżania poziomu trudności za pomocą 5 zmiennych (w dowolnym momencie). Dzięki temu możemy dostosować trudność gry do własnych oczekiwań. Jestem po 11 h zabawy i raczej nie widzę końca z tego miejsca. Oceniam Victora prawie tak wysoko jak Torchlite 2.Brawa dla bułgarskich koderów.