Po obejrzeniu serialu i braku znajomości książek zdecydowanie popchałbym go w stronę jednej - Yen. Z Yen kojarzy mi się ogień (jak w serialu hehe) i chęć rozwiązania wszystkiego siłą a Geralt jak to Geralt, pół żartem, pół serio czasem uratuje niewinnego a czasem zabije paru ludzi ot tak. Dlatego wg. mnie pasują do siebie, są jak tytułowi Pan i Pani Killer - czasem uczuciowi i na swój sposób romantyczni a czasem zabójczy. Dopełniają się i są w stanie razem zrobić coś wielkiego nie tylko w łóżku.