No wydaje mi się, że jest tu więcej kobiet :) Ja w każdym razie dziękuję za życzenia, jako droga kobieta..
No to widzę, że przegapiłam moment
spoiler start
rozgromienia Stalowej Garoty
spoiler stop
, za szybko posunęłam fabułę do przodu. A nawet się zdziwiłam dlaczego mi
spoiler start
miasto spalili
spoiler stop
. No chwila nieuwagi ... i chyba zaraz się na to 02% załapię..Bo drugi wybór ważny też rozwiązałam "źle". Będzie marchewka, aby jeszcze raz grę przejść, z innymi rozwiązaniami.
Jeszcze taka ciekawostka-miało nie być "romansów" a jednak z jednym towarzyszem jakieś deklaracje "związkowe" padły, że niby jak się to wszystko skończy...
ale przy mniejszych wyborach
spoiler start
np czy zburzyć kopalnię siarki, czy zostawić
spoiler stop
już ta dobra droga nie jest taka oczywista, zawsze komuś się zaszkodzi a komuś pomoże i się przy tym długo zastanawiam. Tylko na razie nie widzę efektów tych drobnych wyborów.
W Avowed dodatkowo wybór jest skomplikowany, ponieważ odpowiedzi często są niejednoznaczne, ciężko zrozumieć która ścieżka jest "zła". Wybór takich przełomowych opcji nie powoduje tego, że np jakaś frakcja się na nas rzuci lub których z towarzyszy opuści (trochę trzeba z nimi w obozie pogadać, aby przekonać do swojego wyboru)
Jeszcze nie skończyłam gry, ale obawiam się, że konsekwencje moich wyborów spadną na mnie w ostatniej rozmowie (przynajmniej powinno się to odbić na fabule), może nawet się okaże że do tych 0,2 % dołączę?
Kilka razy przewija mi się wiadomość, że w drugim rozdziale następuje jakiś moment przełomowy i wszystko się zmienia. Nie chciałabym tego przegapić-czy wyskakuje jakiś komunikat przed ta misją, że jest bez powrotu? Czy ktoś mi może podać nazwę tej "przełomowej misji"? Bez spoilerów oczywiście. :) Bo chciałabym pokończyć zadania poboczne przed tym.
Gram bronią dwuręczną, pilnuję poziomu przedmiotów bo kilka razy wpadłam cała w bieli na przeciwników 3-ki i to było przykre :P łażę bez celu po jaskiniach, wspinam się po skrzyneczki, czytam wszystkie książki i w chwili obecnej moja ocena wynosi jakieś 8/10. Z tym, że poczekam do końca i wtedy ocenię.
Raz się odezwałam w którymś wątku z prośbą o złagodzenie dyskusji, bo szło na ostro, to na mnie inni forumowicze siedli, że to jest wolność słowa, którą ja ograniczam bo mi się kultura zamarzyła :)
Mnie też drażnią oceny pokroju "dałem 1-0, nie grałem, czy personalne pyskówki z 50-cioma odpowiedziami pod tekstem, że komuś się gra podobała (za to chyba trzeba klęczeć w kącie na grochu albo się samobiczować)
Zaczęłam grać w Avowed, podoba mi się, ale opinię wystawię po skończeniu i chciałabym też czytać oceny ludzi którzy przeszli grę i mają konkretne argumenty na jej ocenę. Swoje opinie, a nie cytaty dziwnych streamerów.
Tylko wydaje mi się, że sytuacja na forum za daleko już zaszła, że tego się nie da okiełzać. W pewnym momencie szambo wylało.
MI się gra bardzo przyjemnie, tylko chyba mam już lekko za słabego kompa i graficznie to nie wyrabia. Twarze jakieś rozmazane.
Jakich zestawów broni używacie? Bo ja głównie buława i tarcza, chwilowo mag na 2 zestawie, ale chyba zmienię na łuk. Każdy item nowy daje dużą różnicę w rozgrywce. Mam kilka godzin na liczniku, ale na razie cieszę się, że olałam hejt na tą grę, mogłam przegapić porządną produkcję (przynajmniej w cenie Game Passe, nad zakupem bym się mocno zastanowiła)
Moja biblioteczka to głównie King, Nesbo i Aghata, zmieszane z fantastyką, fantasy. A właśnie wpadła mi w ręce książka fantasy "Bramy Umarłych" (Yaro Kowalewski)- polecam. To debiut, uważam, że bardzo udany, 1 część cyklu. Przyjemnie się czyta, liczne zwroty akcji, zamachy stanu, mroczne postacie, tajemnice.
Polecam też korzystać z wszelkiego rodzaju teleportów, długich skoków, latania, żeby jak najszybciej dostać się do portalu. Olać walkę tylko się przemieszczać.
U Marnieja można przecież zresetować klasę każdej postaci. Ja z Jaheiry zrobiłam barda np. Polecam, mi właśnie często pasuje koś z drużyny z "charakteru" a niekoniecznie z klasy.
Zoltan Chivay z Wiedźmina-ma odpowiednią aparycję, a poza tym zarówno prezenty jak i komentarze takiego "mikołaja" byłyby "rozgrzewające"
Moim zdaniem tej grze brakuje przede wszystkim naprawdę poruszającego i wciągającego do 1 sekundy wątku głównego, a także "wroga" do którego balibyśmy się podchodzić i do którego szykowalibyśmy się cała rozgrywkę (przynajmniej jeszcze takiego nie odkryłam). Nie potrafię wpaść w Starfield jak w bagno, nie ma w ogóle efektu WOW. Gry które mnie zachwycą sprawiają, że nagle się okazuje że jest 2 w nocy a ja siedzę przy kompie, mimo, że o 4 rano wstaję do pracy.
Jeżeli do tego doda się naprawdę liczne problemy techniczne, usypiającą muzykę, grafikę sprzed lat-to ja widzę duży problem.
Postaram się przejść Starfield do końca, liczę, że może się przełamię, że coś się pojawi co mnie zachwyci. Bo jest potencjał, to się nie miało prawa tak skończyć, że się gra ponieważ chwilowo nie ma lepszej opcji. Rozmach jest olbrzymi, światy, podróże, budowa, crafting, gangi, nowe miasta...ale to nie jest po prostu spięte dobrą historią i jakby się kupy nie trzyma. Nie jestem masochistką, chciałabym odkryć w tej grze coś ekstra, dlatego planuję jeszcze dać szansę i posiedzieć. Może nawet napisze potem całkiem inną recenzję?
Na chwilę obecną jestem przede wszystkim zdziwiona, że tak można było zmarnować potencjał gry, która mogła być wielka.
Moją ulubioną serią gier jest Mass Effect od 1 do 3, zaczęłam dziwnie, bo od dema 3-ki, a potem wciągnęło mnie na setki godzin.
Święta chciałabym spędzić z ekipą z tej gry, szczególnie z Garrusem i z Jokerem. Miejsce-Palaven, nieodkryta tak naprawdę w grze planeta turian. Tam poznalibyśmy świąteczne zwyczaje tej wciąż obcej rasy, dowiedzieliśmy się więcej o ich religii i zwyczajach. I połączyli naszą wigilią (obowiązkowo z pierogami z kapustą i grzybami od mojej mamy) z ich tradycją. Jeść musielibyśmy z osobnych misek z połową świętujących..ale za to razem.
Ech i znowu mam ochotę zainstalować edycje legendarną..
Urdnot Wrex z Mass Effect-facet od ciężkiej roboty, noszenie zakupów, przesuwanie szafek, składanie choinki
Lilith z Diablo 4-świąteczna oprawa, świecie, ognie, kominek
Mama Welles Cyberpunk 2077-sekcja gastronomiczna i alkoholowa
Jackie Welles+Johnny Silverhand aby nie było do końca poważnie, sekcja wokalno taneczna
Johnny Silverhand - rockowe klimaty są dobre na wszystko, także na kolędowanie. A Johny po prostu umie się bawić.
Pewnie gdzieś było, ale ciężko mi odszukać. Podacie mi "niezbędne" mody do gry? Zaczęłam, wciągnęło mnie, ale grafika mimo stosunkowo dobrego sprzętu wygląda jak w Mass Effect 1. I tnie, i taka niewyraźna. Chciałabym jakieś sprawdzone mody-na nexusie widziałam tego bardzo dużo, aż za dużo, a chyba lepiej liczyć na przetestowane. Z góry dziękuję.
a to mi się akurat podoba, że mimo sprzedaży, rozłożenia jakiegoś ubrania można go potem wykorzystać do ubioru. Że nie trzeba tego ciągle trzymać w plecaku.
No właśnie takie misje znalazłam po wpisaniu w wujka G "najciekawsze misje w Starfield". Kusi mnie ta gra, bo jestem fanką Mass Effectów i np SWTOR, a uwielbiam misje z humorem, z zaskakującym zakończeniem. Żeby chociaż kilka było takich w grze - to już jest ok. Dzięki za podpowiedzi, spróbuję to tak obczaić
Z innej beczki. Czy możecie mi podać kilka najciekawszych misji w Starfield? Bo szukałam i znalazłam pokroju "przynieś kawę""przynieś składniki" co mnie lekko wyrwało z butów. Zastanawiam się nad ta grą (po przecenie :p), ale jak tak maja wyglądać najciekawsze misje...
spoiler start
Sandra Dorset pojawia się w dodatku-wybrałam Reeda, w pewnym momencie miałam możliwość skontaktowania się z Sandrą w celu uzyskania pomocy. Aczkolwiek ten wątek nie za wiele wyjaśnił, raczej zagmatwał jej historię. Możliwe, że przy innych wyborach można spotkać różne postacie.
spoiler stop
Czyli to nie jest tak, że ta opcja zakończenia pojawi się razem z innymi na końcu gry? Myślałam, że po prostu przeczekam..Ok dzięki.
Co do dodatku-to przy moich wyborach zadanie "Ku otchłani" przyprawiło mnie o nerwicę. Fajne, inne-ale stanowczo za dużo było do szukania po tych laboratoriach. Ale poza tym-świetnie, klimatycznie. Te rude bliźniaki, Alex, blichtr i zepsucie. Na pewno przejdę jeszcze drugą postacią, całkiem inaczej. Tylko nie wiem w co się wstrzelić-teraz gram netrunnerką, a chciałabym całkiem inna klasą. Może facet Solo?
Wczoraj skończyłam dodatek (Reed+żywa Somi), czekają już na mnie na dachu Misty. I pytanie-czy lecieć tam już teraz, czy dokończyć podstawkę (jestem w jakiejś połowie) i wtedy wybrać zakończenie z Widma Wolności? Czy czekają na mnie z av-ką tylko ograniczony czas? Nie chcę zakończyć w tym momencie i wczytać zapis sprzed wyboru bo to jakieś..nieklimatyczne wg mnie.
ja mam problem z pojazdami:
-na samym początku gry nie mogłam ruszyć samochodem - wsiadłam, kręciłam kierownicą i nic, musiałam wysiąść i poczłapać piechotą. Za kilka minut samochód podjechał i działał ok
-po zakończeni misji polegającej na wsadzeniu delikwenta do bagażnika fixera-samochód z ciałem wjechał w budynek i twardo próbował przez niego przejechać. Nie budziło to jakiegoś zdziwienia przechodniów.
Ale myślę, że to wszystko drobiazgi, nie zmieniają mojej chęci do ponownej gry. Miasto żyje, gangi się tłuka, policja czuwa, ludzie uciekają-czuje się strach przed przypadkowym strzałem i grozę.
Tylko drzewko muszę rozpracować-gram na nowej postaci ponieważ na starej nie wszystkie poziomy dało się "zgrać" (np cyberdeck i haki)
a ja od kilku dni gram nową postacią, pod dodatek..:P Będę testować najwyżej czy się to wszystko sypnie po patchu.
Czy na tym forum obowiązują jakiekolwiek zasady dotyczące kultury wypowiedzi? Dołączyłam licząc na jakieś konstruktywne dyskusje, wymianę opinii a często wygląda to tak jak powyżej.
Wydaje mi się, że nie ma się co tak spinać bo komuś jeszcze żyłka na końcu pleców strzeli.
Ja w Cyberpunka zaczęłam grać jakiś rok po premierze, nie doświadczyłam bugów i problemów, a historia mnie bardzo wciągnęła. To gra nr 2 w moim rankingu ulubionych i czekam na dodatek.
Mam problem tylko z zakończeniami-ostatnio chyba modne stało się zakończenie gdzie bohater ginie, nie ma szans, zostaje mu chwila życia itp. A fajnie mieć chociaż promil nadziei że skończy się "dobrze"