Na tle ekranizacji dzieł Tolkiena przez Jacksona to GOT i to Coś to supergnioty, tak samo książki na podstawie których powstaly. Przestrzeń w której żyjemy to niezły bubel więc te "dzieła" są jej czystym odbiciem. Ramen.
Ridley przestał się rozwijać już po pierwszym Obcym. Niech zekranizuje ostatnie książki. To raczej robota dla AI już od dawna. Ale muszą wykarmić Hollybrud to kręcą takie gnioty jak Romulus.
Nic nowego w psychopatycznej rzeczywistości małpoludów. Zero rozwoju spowodowanego ciągłą przemocą i strachem. Gdzie nie spojrzysz. Dno.