^ @Araso2005 Jakie sekciarstwo? Facet był trzonem magazynu, robił za wydawcę, redaktora naczelnego i jeszcze spinał wszystko od strony organizacyjnej i finansowej. Zajmował się tym przez cały czas, niby jak w takiej sytuacji ktoś inny z readkcji - ktoś do tej pory parający się tekstami o grach komputerowych, bo z takich osób składała się drużyna - miałby nagle wskoczyć na jego miejsce? Przecież jest podane, że operację miał nagle i nie szykował się na to, że niebawem nie będzie w stanie zajmować się pismem. Napisał także, że jeśli z tego wyjdzie, to tytuł powróci. Wsadzanie na swoje miejsce z dnia na dzień kogoś innego tylko po to, aby magazyn ukazywał się za wszelką cenę, to pomyłka. Pomyśl następnym razem, zanim palniesz bzdurę z porównaniem do sekty.