Jackie z gry Cyberpunk 2077 byłby bardzo dobrym wyborem. Jego promienujący przyjacielskością styl życia sprawi, że nawet przypadkowo pozamieniane prezenty będą cieszyły wszystkich. Może i Jackie nie jest szczególnie rozgarnięty i na pewno coś pomiesza, ale swoim uśmiechem i słodką gadką sprawi, że wszyscy koniec końców będą doprawdy zadowoleni ze swoich prezentów, nawet jeśli będą to same węgielki.
Jako, że nie mam ulubionej postaci to wybiorę postać, z którą przyjemnie spędzi się czas. Udałbym się z Shani na Ard Skellig, same święta spędzilibyśmy razem z klanem an Craite w sali biesiadnej twierdzy Kaer Trolde. Po świątecznej uczcie będzie co zwiedzać na pokrytej śniegiem wyspie, na dzień po świętach odwiedzilibyśmy druidów gdyż Shani zapewne będzie miała do nich wiele pytań odnośnie zielarstwa i ich wiedzy o medycynie a wieczorem odwiedzilibyśmy którąś z knajp.
Tym razem to Kevin wychodzi z inicjatywą. Zdecydowanie Factorio, przygotowuje się do obrony przed napastnikami na długo zanim obiorą go za cel. Zamiast drobnych pułapek zrobi ściany śmierci z miotaczami napalmu a na koniec zmontuje pociąg Big Berthy z tysiącem dział. Będąc bezpiecznym od napastników przygotuje rakietę i poleci sobie do rodziców aby ostatnie dni świąt pierwszy raz od kilku lat spędzić z nimi.
Zdecydowanie biorę komandora Sheparda, w każdym sklepie będzie miał zniżkę. "Nazywam się komandor Shepard, a to jest mój ulubiony sklep w Cytadeli"
Następnie Shell z portala żeby szybko wrócić do domu po zakupach, a także będzie można błyskawicznie pozbyć się części rzeczy przy porządkach. I to wszystko dzięki portal gunie.
Na koniec biorę Gordona Freemana ponieważ nigdy nie narzeka a jednocześnie jest bardzo pomocny... i przyda się w razie ataku kombinatu.
Driller z Deep Rock Galactic. Nie ma nic lepszego niż śpiewanie przy piwie w barze na dwadzieścia minut przed misją. Space rig jest świątecznie ozdobiony, leci heavy metal a my po piątym piwie próbujemy śpiewać kolędy.