Jakim trzeba być kretynem żeby tą grę porównywać ze Strangleholdem w ogóle? To są zupełnie inne gry. A że Stranglehold lepszy graficznie? Rok produkcji robi swoje. Z Maxem Paynem to to ma chyba tylko tyle wspólnego, że są wyskoki w slow-motion ale większość z nich przypomina raczej Matrixa. W tej grze liczy się humor! Jest sporo giwer i specjali bohatera, auta może i prowadzi się beznadziejnie, a miasto jest maluczkie to jednak przez całą grę coś się dzieje. I w tym miejscu, moim zdaniem przebija serię GTA - ale dostaje od niej po dupie, bo policja nas nie gania, a przydałoby się. A poza tym jest żenująco krótka, mimo mnogości zadań pobocznych. Grafika wcale nie jest zła. Poza tym rewelacyjny jest soundtrack i interakcja muzyki. Robi się gorąco - słyszymy pierwsze brzdęki. Pierwsza ofiara - dodatkowy instrument. Druga - kolejny, po trzeciej załącza się wokal. Widzieliście/słyszeliście coś takiego wcześniej?
Szans z GTA to to raczej nie ma, ale gra jako czysto rozrywkowy casual zasługuje na przynajmniej 7/10. I taka jest moja ocena.
Wypas!!! Nie przepadam za RTS-ami, a gra już na początku instalacji oferuje możliwość pominięcia takich misji. Genialny pomysł na rasy, piractwo, handel, wojnę, misje planetarne. Bywa, że ciągła podróż po wszechświecie nuży ale czy w kosmosie nie dłuży się czas? Powtarzalność wcale nie zabija w tej grze grywalności. Polecam do tej gry winamp albo coś tego rodzaju - jest mnóstwo czasu na słuchanie muzyki. Przeszedłem raz, próbowałem ze cztery. Chciałbym pograć jeszcze ale zgubiłem gdzieś płytkę... cóż 10/10.
PS szkoda, że nie ma multi...
Zgadzam się z powyższym. Gra bawi dopóki jesteśmy śmiertelni. Potem można dać grać 5 letniemu dziecku. Ja tak zrobiłem, nie straciłem nawet mikstury... Docenić trzeba za naprawdę duży, otwarty świat. Są nawet walki ze smokami, a to smaczek. Niestety, więcej niż 6/10 dać nie mogę.
Diablo II - tak się robi hack'n'slashe. Żaden Sacred, Loki ani inne podróby nie dorastają tej grze do pięt. Z dodatkiem czy bez 10/10. Tylko nekromancie potrzebny jest patch, żeby go własne szkielety nie blokowały. Ogółem gra nieśmiertelna.
Przyznam szczerze, że nie przeszedłem całego singla, bo już mnie te krasnoludki zaczynały wkurwiać, ale epizody z nieumarłymi i wikingami zwalają z nóg. Projekt poszczególnych map to mistrzostwo świata - zwłaszcza w podziemiu. Za nieprzespane noce na arenach multi moja ocena rośnie do 9.5/10. A że tak się nie da, to zgodnie (czy też nie) z matematyką daję 10.
Jedyne co tak naprawdę mi się w tej grze podoba to edytor. Gdyby tak przyjazne i łatwe w obsłudze narzędzia dawali do wszystkich gier to by było miodzio.
Gdyby można było tej grze podkręcić tempo to może robiłaby lepsze wrażenie. W BG-ach i IWD się dało, ale one były w 2D no i drużyła liczyła 6 osób, a każde starcie było kwestią życia i śmierci. Tutaj, grając wojownikiem, możemy zostawić postać samą na polu walki, iść zrobić sobie herbatę, wrócić i pozbierać przedmioty po wrogach. Naprawdę nie warto oglądać tych skąpych animacji ataków i uników. Innymi klasami też nie jest ciekawiej. Gra jest niemal całkowicie pozbawiona dynamiki. Nasz bohater - burak, nawet nie potrafi wyrzucić przedmiotu z ekwipunku jak człowiek, tylko pakuje go w worek i kładzie na ziemi. Wszystko się wlecze jak skorupa za ślimakiem.
Jeśli chodzi o grywalność to, choć przyznam się że nie próbowałem, gra może się sprawdzać przez neta - koledzy coś wspominali...
Dla mnie 6/10 - głównie za edytor.
Wiem, nie kwestionuję że on istnieje, grałem w Mroczne Tajemnice, ale nie jest on dołączony do gry.
Przepraszam bardzo, co za kretyn pisał reckę tej gry? Bo chciałem się zapytać kto w tej grze ogra widział. A i jeszcze, niby gdzie ten dołączony edytor, hę? Co do wysokiej inteligencji potworów to też bym się kłócił. Są tak inteligentne, że na początku gry non-stop odciągamy po jednym. W innych wypadkach dobierają się w kupę i atakują całym stadem. To gdzie tego nie ma?
Co do gry to niewątpliwie najlepsza część gothica. Nieścisłości w recenzji nie zmieniają faktu, że pomimo wielu bugów i toporności sterowania ( a może nie?) zasługuje ona na 10/10 ze względu na niesamowitą fabułę, świetny klimat (obóz na bagnie:)) i swego rodzaju nieliniowość - nie zmienimy zakończenia ale styl gry i to do którego obozu dołączymy zależy od nas.
Sam przeszedłem tą grę 10 razy. Średnio jest około 30 godzin zabawy, mój rekord to 15. Wierzcie mi, da się. Wystarczy pobić jednego z magów wody (chyba Riordana) i zabrać mu wszystkie mikstury szybkości. Sami widzicie ile tam biegania... ale nadal 10/10.
Dla niecierpliwych co to nie chce im się szukać tego maga, mam kodzik - po otwarciu statystyk bohatera wpisujemy marvin, zamykamy statystyki i od tej pory, jeśli tylko freelook (rozglądanie) mamy ustawiony backspace'm ( taka strzałka nad enterem - jak ktoś nie wie) to podczas biegu jego jednorazowe wciśnięcie spowoduje działanie takie samo jak mikstura szybkości. Efekt utrzymuje się dopóki trzymamy strzałkę do przodu. Kod ten działa również w gothicu2 i jest bardzo przydatny - tam z bieganiem naprawdę przesadzili...
PS. Nie obrzucajcie się wyzwiskami na forum, jeśli uważasz, że sprowokował cię jakiś szczeniak, to chyba mądrzej to zignorować, prawda? Pamiętaj - "Nie tykaj gówna bo łapy pobrudzisz".