Przecież gdyby takie Nintendo wydawało Pokemony z polskim tłumaczeniem to wszystkie ich gry sprzedawałyby się jak ciepłe bułeczki.
Dzieciaki to uwielbiają, ale ciężko szczególnie tym młodszym grać w nie samodzielnie, a rodzic tylko by się cieszył. Nie dość że zaraziłby dziecko miłością do serii na której sam dobrze się zna i na której się wychował, to miałby i wymówkę do kupowania kolejnych części.