no właśnie, co z modelem jazdy? w dwójce to była tragedia, ale rozumiem, że skoro gra dostała 9, to w tym aspekcie coś zostało zrobione?
patrząc po ocenie, to chyba jednak "z tarczą", a nie "na tarczy"
http://pl.wikiquote.org/wiki/Wr%C3%B3%C4%87_z_tarcz%C4%85_albo_na_tarczy
mała poprawka: to nie Driver PL był kompletną porażką, tylko Driv3r, czyli trójeczka. PL było grą niezłą, jeśli chodzi o rozgrywkę w stylu GTA.
i czekam na recenzję nowego Drivera w wersji na PC :)
takie pytanko: czy patche i dlc są dostępne z poziomu gry, czy trzeba się bujać po zewnętrznych stronach i na własną rękę coś ściągać? pytanie może głupie, ale nie mam jeszcze tej gry (im więcej czytam recenzji, tym bardziej odsuwam w czasie zakup).
gra może stać się kultową w kręgach wielbicieli Maluch Racer i Syrenka Racer. no i ten zestaw z kierownicą! wspaniały prezent pod choinkę!
modelowy przykład jak zniszczyć legendę. z gry, która miała szansę dorównać kultowej jedynce, zrobili serial nędznych dlc nie wiadomo dla kogo. smutek :(
wszyscy pieją nad klimatem, ale nie oszukujmy się - fabuła jest gorsza od tej z jedynki, nie ma żadnych rozgałęzień, zawiłości, wszystko jak po sznurku - po prostu film, bohater jest nudny i płytki (nawet imię ma jakieś takie "niegangsterskie") - tak, tak wiem, że to przykre, ale też byłem napalony i też się zawiodłem
btw. oglądałem w nocy pokaz na żywo z premiery DLC Jimmy's Vendetta i naprawdę to co wymyślili goście z 2k czech mnie załamało - zestaw zręcznościowych misji, które powinny być obecne we free modzie w podstawowej wersji i za to każą nam osobno zapłacić, żerując na uwielbieniu fanów.
moim zdaniem największy zarzut polega na tym, że gracze zostali oszukani. nie chodzi o wygórowane oczekiwania, ale to, czego podstawowa wersja gry została pozbawiona - z chciwości, żądzy kasy. nie życzę nikomu źle, ale wydawca powinien zostać za to ukarany, wykastrowanie gry roku i sprowadzenie jej do czegoś w stylu Kane & Lynch - no to jest granda
o ile dobrze zrozumiałem, po zakończeniu głównego wątku nie ma trybu free ride? nie ma też żadnych zadań typu kradzieże samochodów na zlecenie, jeżdżenie taksówką? szkoda...
btw. tak idealizujecie jedynkę, a ja niedawno odpaliłem i po kilku misjach dałem sobie spokój. gra się strasznie zestarzała pod względem grafiki i mechaniki, ma też mnóstwo bugów. tak więc nie popadajmy w skrajności, że mafia 2 jest gorsza od pierwszej
chłopaki, dobry program jak zwykle, ale nauczcie się raz na zawsze, że nie ma takiego słowa jak "owy"!
zalecam zapoznanie się z tym krótkim artykulikiem i unikanie tego błędu w przyszłości (młodzież ogląda!): http://wiedzanieboli.blogspot.com/2010/01/owy-takie-sowo-nie-istnieje.html
takie udziwnienie na siłę nigdy nie wychodzi grom na zdrowie. zamiast dopracować model jazdy i samochodów, otoczenie, dodać fajną fabułę, oni bawią się w jakieś kompletnie nierealistyczne skoki z auta na auto. jeśli ma z tego wyjść kolejny taki crap jak ten z Vinem Dieslem, to ja podziękuję... gracze chyba raczej czekają na porządnie zrobionego tradycyjnego Drivera z pasjonującymi pościgami i demolką aut, a nie jakieś shifty srifty... pożyjemy zobaczymy, ale na razie zapowiada się kiepskawo.
jedynie do czego można się przyczepić to cena - jednak 120 zł za dodatki, które nie oferują nawet nowych lokacji (gdyby były jakieś tereny podmiejskie, nowa dzielnica, to co innego), tylko dwa nowe scenariusze i parę drobiazgów to sporo przy cenie podstawki ok. 140 zł w dniu premiery
jednak uczciwie trzeba przyznać, że i dodatki, i podstawka z nowym patchem śmigają naprawdę elegancko (u mnie na medium, bo nie mam jakiejś hipermaszyny)
a po co robić kolejnego nudnego fps-a? robili już samochodówki, więc i ścigałka quadami może się udać, chociaż ja się raczej na to nie rzucę - z pojazdów wolę samochody :)
model uszkodzeń, tuning, gęstsza sieć dróg, w tym trasy terenowe - jeśli to będzie wyglądało tak jak zapowiadają, to mi mniejszy teren gry nie przeszkadza. najważniejsze, że nie potwierdziła się plotka o tym, że znowu pojeździmy na Oahu. fajnie jakby w singlu było więcej misji pobocznych typu podwożenie autostopowiczów czy dostawy samochodów - to był świetny pomysł wyróżniający tę grę od innych "zwykłych" ścigałek
a dodatki do GTA4 na PC? mają przecież wyjść 31 marca. i to jest jak dla mnie jedyna gra, na którą czekam!
nie przesadzajcie, czwórka była grywalna od początku na piecu, a z późniejszych łatek tak naprawdę tylko druga coś poprawiła. ostatnia, czwarta łatka tylko popsuła parę rzeczy (np. teraz mam różne bugi graficzne, których nie było w poprzednich wersjach). generalnie - jak ktoś grał w podstawkę i jakoś mu chodziło, to i dodatki będą chodzić.
kupuję pudełkową wersję na bank. oby tylko premiera polska nie była opóźniona.
co do ceny - typuję 120-130 zł za wersję box, choć po cichu liczę na nieco niższą
żadnego Vice City, to miasto jest jeszcze nudniejsze od Liberty City! marzy mi się coś jak SA - duże miasto +sporo terenów poza miastem, wioski, góry, lasy itp. Do tego masa drobiazgów, ktore sprawiły że w SA można grać bez końca - rowery, samoloty, jetpacki, spadochrony... niech już odpuszczą ten Nowy Jork i poszukają inspiracji gdzie indziej, bo ileż można!
silnik z czwórki jest ok. można go wykorzystać również w nowej odsłonie. pecety jeszcze się ulepszą do tej pory i może wreszcie GTA nowej generacji będzie działać płynnie.
strażnicy zachowują się jak idioci - niby pilnują skrzyń, a wystarczy grupka złodziejaszków, żeby ich odciągnąć. dlaczego żaden ze strażników nie został przy skrzyni? no i ta woda - wygląda jak lodowisko!
nie krytykujcie GOL-a za idiotyczne zasady konkursu. a swoją drogą - płacić trzeba za zorganizowanie szpanerskiej gali i debilne puchary które będą się kurzyć na szafie u prezesa w gabinecie... jak dla mnie śmieszne, że zmuszając ludzi do płacenia za sms (i to do tego za 2 zł+VAT, już złotówka im nie wystarczy) ogranicza się liczbę głosów i prawdziwe głosowanie. głosowanie na serwis internetowy powinno się odbywać w internecie, a nie na gali. no ale wiadomo, imprezka musi być, piękne uśmiechy, zdjęcia panów prezesów...
niestety ta farsa obowiązuje też w przypadku innych konkursów np. na blog roku. w efekcie wygrywają strony, którym udało się nakłonić rodziny i znajomych na masowe wysyłanie smsów.
nie zagłosuję, bo nie lubię być naciągany, a impreza jest dęta. ale GOL-a lubię i życzę sukcesu
co to ma być: gothic 2 reloaded? odgrzewany hamburger w mcdonaldzie? co pytanie to odpowiedź: tak, identycznie jak w serii gothic. po cholerę mi kolejna taka sama gra? nie kupię, chyba że ze 2 dychy za parę lat
świat się konczy skoro młodziaki zamiast zmontować własny zespół wolą naciskać guziczki na plastikowych gitarkach. za tą kasę którą się wydaje na te wszystkie zabawki można by kupić używane instrumenty i nauczyć się grać samemu.
wolę posłuchać oryginalnych płyt Beatlesów niż słuchać tego koszmarnego karaoke. tak w ogóle na filmie nie widać jakoś tej wspaniałej zabawy. albo to trema przed kamerą, albo po prostu gra jest za trudna :)
manu główne paskudne - jakieś bajery dla dzieci, a ile się trzeba naklikać, żeby coś ustawić, Boże! no i te kretyńskie wystrzały przy wjeździe na metę - co to ma być? nie wspomnę o tym, że Colin z rajdówki zmienia się w grę wyścigową (i po co? Grid nie wystarczy?). poza tym spoko, szkoda, że dominował widok zza pleców, samochód jakoś pływał za bardzo. widok z kokpitu fajny, ale trudniej się skoncentrować na prowadzeniu:)
muzyka przez połowę filmu słaba, poprawia się w Japonii.
ogólnie pozytywne wrażenie, tylko za dużo konsolowego efekciarstwa
kolejny produkcyjniak od CI zrobiony wg zasady: kup stary silnik (bo tanio), dołóż głupią fabułkę jakich tysiące, dodaj parę skryptów i sztampową muzyczkę, zapakuj i wyślij do sklepów. szkoda tylko, że ten przeterminowany kotlet kosztuje o 30 zł więcej niż identyczne kotlety od tej firmy.
sory, ale techland potrafił zrobić grę na światowym poziomi, kilka innych firm też udowodniło że da się. dlatego nie ma zadnego usprawiedliwienia dla Ci za te ich gnioty. ta firma nie ma żadnych ambicji, to po prostu cinkciarze branży gier komputerowych
Mafia II, potem długo długo nic i Diablo 3 (tak z ciekawości, bo fanem nie jestem)
młodzież pewnie nie kojarzy, ale w dawnych czasach leciał w tv serial "załoga g" i to było moje pierwsze skojarzenie (a nie tytuł jakiegoś tam zina): http://pl.wikipedia.org/wiki/Za%C5%82oga_G_%28anime%29
gierka wygląda sympatycznie :)
Matysiak G. nie rozumiem czemu tak podkreślasz fakt, że pornografia jest stara jak świat - to jest oczywiste. zapominasz tylko o drobnym fakcie, że dostęp do niej nigdy nie był tak łatwy jak dziś - dziś wystarczy jedno kliknięcie, a młody człowiek z nieukształtowaną jeszcze psychiką może trafić na naprawdę hardkorowe sceny. i nie mówię tu o poczciwych niemieckich pornolach z teresą orlowski, tylko o naprawdę porytych rzeczach, typu seks ze zwierzętami, czy gang bangi albo seks z pannami odurzonymi narkotykami. i to jest właśnie największy problem.
a coś takiego jak "wysmakowane porno", myślę, że istnieje, to tak jakby porównać gore z Lśnieniem Kubricka - i to horror, i to horror, ale przyznacie, że różnica jest dość wyraźna
pornografia coraz bardziej łączy się z przemocą i to nie jest fajne. porno, na którym widać że osoby uprawiające seks czerpią z tego przyjemność, jest ok, ale sceny zbiorowego gwałtu czy seksu z osobami pod wpływem dragów są wstrętne i dewastują psychikę, zwłaszcza młodego człowieka. niestety w internecie jest coraz więcej seksu połączonego z przemocą, jeśli taki model przeniknie do gier, to czarno widzę naszą cywilizację
świetny pomysł na zachęcenie młodzieży do ściągania takich gierek, obstawiam, że ich ściągalność mocno wzrośnie. o to chodziło?
co do tych gierek: większość z nich to totalne gie... głównie z powodu chorego gustu Japończyków, którzy są największym rynkiem tego typu produkcji. po prostu Train Molestator i wszystko jasne
drodzy zamerykanizowani recenzenci! nazwiska rosyjskie (ukraińskie, bułgarskie) pisze się inaczej. nie: Alexander Degtyarev, tylko Aleksander Degtjarew. ja rozumiem, że "iksy" i "fały" wyglądają bardziej bajerancko, ale trzymajcie się jednak zasad polskiej ortografii, tym bardziej, że serwis czyta mnóstwo młodzieży szkolnej, w większości półanalfabetów. macie misję do wypełnienia!
:p
widzę, że na forum wkroczyli pracownicy CI. jaka to wspaniała gra będzie, yhy, jasne, a wcześniejsze jakie super były, no wprost się nie mogę doczekać na to ich nowe cudo. weźcie kurde, kolejna gierka na 4 godziny, a jedyne co się zmieniło to cena
A ja nie czekam ani na Warhound, ani tym bardziej na Chrome 2 - nudzą mnie już te strzelanki, a zwłaszcza strzelanki w dżungli. Ciężko liczyć na to, że Techland wymyśli coś nowatorskiego w tym gatunku,a powielanie starych pomysłów z nową oprawą graficzną to dla mnie żadna atrakcja. CoJ to zastrzyk świeżej energii, bo tematyka mało zużyta, ale wolałbym, żeby Techland nie szedł na łatwiznę i zrealizował cos bardziej ambitnego od kolejnej prostackiej strzelaniny. Mnie się marzy powrót do ścigałek (doświadczenie już mają), albo gra z otwartym światem, połączenie symulatora samochodowego z grą fabularną - bez obowiązkowych wybuchów i strzelanin. Wiem, że to marzenia nie do zrealizowania :(
wziąłbym wheelmana i saints row, ale gdyby były po 29,90. a za 5 dych to raczej podziękuję
"niemiecki produkt". Odkąd to Belgia jest częścią Niemiec?
Co do gry - standardowy erpeg, elfy, smoki, krasnoludy = nuda. Nie zachęciłem się do tej gry
wiadomo, że nie chodzi o taki "prawdziwy realizm", bo wtedy bohater gry nie mógłby np. działać jak Rambo i wyciąć w pień kilkuset wrogów, co jest normą w grach wojennostrzelankowych. chodzi o elementy realizmu, jak np. fakt, że pojazd ma swoją masę i nie może się zatrzymać nagle bez drogi hamowania, albo tak samo jak nie da się rozłożyć spadochronu skacząc z niewysokiego budynku. że nie wspomnę o staniu na dachu rozpędzonego samochodu. to fajnie wygląda na pierwszy rzut oka, ale szybko staje się nudne, bo nie wymaga od gracza myślenia (w gta dwa razy się zastanowisz zanim skoczysz w drugiego piętra)
nieeee, nieee, brak choćby odrobiny realizmu całkowicie zabija fun. ta lina z hakiem to już zupełne przegięcie, a scena pościgu samochodowego wywołała u mnie owszem uśmiech, ale... zażenowania. domyślam się, że model jazdy jest równie kiepski co w jedynce. graficznie może i ładnie, obszar robi wrażenie, ale rozgrywce brakuje miodności. gdyby ten świat rządził się normalnymi prawami fizyki, to by było coś. a tak - kolejny wheelman z nierealistycznymi wygłupami
>>Drackula
ciekawe jaki wtedy byłby w tym interes dla appla, gdyby u operatora było taniej niż w sklepie?
co innego grafika i możliwości silnika, a co innego gra. gość wypowiada się z punktu widzenia eksperta od silnika, czyli bazy na jakiej powstaje cała gra. jeśli twórcy nie potrafią stworzyć ciekawej fabuły i postaci, to już chyba nie wina producenta silnika?
a co do posiadania "fotorealistycznej grafiki" za oknem - to ja akurat mam za oknem syfiatą zakorkowaną ulicę, a nie plażę z palmami - dlatego taki crysis z realistyczną grafiką to jest odskocznia od codzienności.
a poza tym fotorealizm odnosi sie też do modeli postaci - co innego strzelać do kupki pikseli, a co innego do postaci, która wygląda bardzo realistycznie. zupełnie odmienne wrażenia
jak dla mnie mogą zwiększyć cenę, ale niech też poprawią jakość swoich produktów. ile razy można rzucać tym argumentem, że jaka cena taka jakość? niech zrobią grę za 100 zł, która dorówna Wiedźminowi, to pogadamy.
a jak widzę te kolejne tandetne shooterki na jupiterze z numerkami 3,4,5 to mi się chce rzygać. zero kreatywności!
różnice kulturowe to jedno, ale bardzo mi się nie podoba fakt, że Japończycy prezentują seks jako akt przemocy mężczyzny wobec kobiety albo dziecka. sory, ale nie wiem jak się można podniecać cudzym strachem (no dobra, wiem że niektórzy to lubią, ale w Japonii jest to norma -dla mnie to nie do zaakceptowania). nie mam nic przeciwko pornolom czy gierkom typu sexvilla 3d (czy jakoś tak), ale bawienie się w gwałciciela czy jakiegoś sadystę to dla mnie przegięcie. i nie mówcie, że taka zabawa pozwala rozładować napięcie u potencjalnego gwałciciela, moim zdaniem tylko je kumuluje.
słabizna, zwykły bazarek z gierkami - gdyby chociaż były jakieś recki czy wideo z rozgrywki - a tak to raczej podziękuję.
aha, kompletnie zniechęciło mnie zdanie: "Zapraszamy po najnowsze Gry Java na telefon". analfabeta jakiś to wymyślił
nie chodzi nawet o to czy EA będzie wydawać casuale czy "poważne" gry na pieca, najważniejsze, że takie wypowiedzi podnoszą notowania tej platformy i inni producenci powinni zrezygnować z haseł "PC umiera", skoro taki gigant jak EA uważą, że gry na komputery mają przyszłość. i to jest dla mnie pozytywny aspekt tego artykułu:)
ha, akcja z mostem wiszącym w powietrzu rzeczywiście zabawna:) no i ten niszczycielski młot, w mordę, też taki chcę! no ale powalenie nadajnika rzeczywiście efektowne. ciekawi mnie, czy te rozwalone budowle pozostają w takim stanie, czy znikają po jakimś czasie?
nie podoba mi się ten pomysł z komentowaniem fragmentów gry przygotowanych przez twórców gry, to nienaturalne udawanie, że to wy gracie... lepiej wróćcie do gramy w starym stylu, czyli komentowania na gorąco stanu własnej rozgrywki - tam się przynajmniej trafiały zabawne kawałki.
a propos ruchu w GTA4 - to chyba chodziło o wersję konsolową, na PC-tach ruch jest w godzinach szczytu i w centrum bardzo duży
jeśli takie prawo przejdzie, pozostanie jedno rozwiązanie - bojkot operatorów poprzez masowe zrywanie umów za złamanie zasad przez dostawcę. zobaczymy co wtedy zrobią "mędrcy" z KE
nic o modelu jazdy, uszkodzeń, widoku z kamer - a to pzrecież gra, w której połowę czasu spędza się za kółkiem
fanem serii nie jestem (jedynka była za trudna! te limity czasowe, dajcie spokój), ale Driver: PL było przyjemną GTA-podobną gierką i nawet ją ukończyłem, bo fabuła była ciekawa (mistrzowskie cut-scenki).
seria wciąż ma potencjał, chciałbym tylko, żeby nie powtórzyli błędu Rockstara i umieścili akcję poza USA (pod tym względem Driv3r był fajnie pomyślany, pamiętacie Niceę i Stambuł?). największą bolączką były zawsze etapy chodzone, w PL brakowało też większej liczby widoków kamery, były tylko 2!
mnie osobiście nie interesują rycerzyki i smoki - czekam na Deus EX 3, który z niewiadomych powodów nie został tu uwzględniony
patrząc na gameplay i czytając recenzję wiem, że ta gra nie jest warta pieniędzy i czasu. zamiast skupić się na najważniejszym: fabule i grafice, producent wymyślił jakieś badziewiaste udziwnienia strategiczne. na co to komu? to że gra z 2009 roku wygląda gorzej od maffi z 2001 roku to już chyba wystarcza za całą recenzję
"A ja nadal nie potrafię zrozumieć dlaczego JC1 mógł się nie spodobać niektórym na tyle, że jęczą i syczą przy każdym newsie o sequelu. ;) "
Ja Ci odpowiem - bo prowadzenie pojazdów było całkowitą porażką. Co z tego że masz ogromny obszar do zwiedzenia, kiedy pojazdy zachowują się tak, że masz ochotę natychmiast wykopać grę z dysku? Doszedłem może do połowy jedynki z tego powodu i odpuściłem.Jeśli w dwójce nie poprawią modelu jazdy, to znowu będzie kiszka w ładnym opakowaniu
jeszcze większy poziom zenady GOL osiągnął w Gramy z Resident Evil. ja bym się wstydził pokazać takie amatorskie badziewie swoim kolegom, a co dopiero całej Polsce. Panowie, zanim zaczniecie się nagrywać, pomyślcie najpierw co chcecie mówić, bo te komentarze na gorąco to takie mało profesjonalne, że nie wspomnę o trzykrotnym przechodzeniu bossa :)
mogliby zrobić konwersje na PC. któraś z części serii kiedyś zawędrowała na piece i pamiętam, że był fun (szkoda tylko, że twórcom zabrakło czerwonej farby:))
a "wyrzynanie" pisze się przez "rz", nie "ż"!
ja nie jestem fanem ani serialu ani anime, ale gierka mi się spodobała. chociaż pewnie jako całość łatwo się nudzi.
wiecie co, podziwiam ludzi których emocjonuje wpatrywanie się w przesuwające się po mapie punkciki:) mnie to znudziło już po dwóch minutach bitwy, ale dotrwałem do końca filmiku w oczekiwaniu na jakiś bonus za wytrwałość - no i doczekałem sie muzyczki z Benny Hilla:) do samej gry film mnie nie przekonał, ale i tak obejrzałem go z przyjemnością
gra mnie nie interesuje (nudna), ale co do videorecenzji się wypowiem. ogólnie spoko, ale niepotrzebny koleżka wymachujący rękami, no i komentarz taki niespójny, jakby układany na poczekaniu. pooglądajcie jeszcze recenzje na Gametrailers, bo to naprawdę światowa klasa i warto od nich czerpać wzorce (zwłaszcza lektor i to jak napisane są recenzje przed ich przeczytaniem)
Jak to jest, że na zachodzie można zrobić genialny dubbing do gry (GTA...), a w Polsce nie (no może Wiedźmin, ale tam też były wpadki). I jak to jest, że w Polsce można zrobić świetny dubbing do filmu animowanego (Shrek, Iniemamocni), a nie da się do gry produkowanej w Polsce? Dziwne, co?
kolejny shooter, który nic nie wnosi do gatunku. lepiej pograć w starsze sprawdzone tytuły niż sponsorować kolejnego klona painkillera (który też bawił tylko za pierwszym razem). jak widać na powyższym przykładzie, dobra grafika to nie wszystko, liczą się też takie "drobiazgi" jak fabuła czy dobór obsady do dubbingu. na pewno nie kupię
ja tam kocham TDU z jej wadami i zaletami:)
dla mnie największe zalety to:
-ogromny teren do zwiedzenia
-mnóstwo prawdziwych samochodów odwzorowanych w najdrobniejszych szczegółach
-odważny pomysł z godzinnymi wyścigami (dla mnie sam miód, choc niektórzy narzekają na nudę)
model jazdy był ok, zwłaszcza gdy się grało na kierownicy, widok z wnętrza miodzio
jednak pozostawienie tej samej lokalizacji z kosmetycznymi zmianami uważam za przegięcie, tym bardziej że gra będzie pewnie kosztować 150 zł (na PC). jak widać producenci uważają, że można graczom wcisnąć byle gie (w tym przypadku to gie oznacza pójście na skróty zamiast stworzyć nowe środowisko gry), byle marketing był głośny
jeśli to info jest prawdziwe i TDU 2 będzie znowu na Oahu to kapa, raczej nie kupię. Oahu jest fajne, ale liczyłem na zmianę otoczenia. nowe auta i dodatkowe trasy to za mało, aby grę nazwać dwójką, równie dobrze mogą to sprzedawać jako dodatek, tak jak ten Car Pack na peceta
hej, z tym rewolucjonizowaniem to trochę przesadziłem, fakt. chodziło mi raczej o produkty, w których czuje się jakiś wkład twórcy, na zasadzie: to jest moje dziecko, zależy mi na tym, żeby zostało docenione, żeby wniosło coś nowego. CI robi strzelanki, ktore niby są poprawne z technicznego punktu widzenia, ale też są kompletnie wyprane z emocji i pomysłów. po prostu kolejne klony i tyle.
co do ich modelu biznesu - spoko, jeśli komuś to odpowiada.można trzepać kasiorę produkując plastikowe nocniki, a można też robić coś ambitniejszego. co kto woli, ja jednak nie polubię CI dopóki nie udowodnią, że potrafią zrobić coś własnego z sercem.
to może przenieś się na forum dla deweloperów gier, tam z pewnością fachowych komentarzy znajdziesz całkiem sporo
eJay - jaką wizję? czy trzaskanie seryjniaków jak najmniejszym kosztem to według ciebie wizja? wizja jest wtedy, kiedy masz pomysł na zrewolucjonizowanie branży, na produkt, dla którego jesteś gotów zaryzykować swoje pieniądze. wiedźmin jest ewenementem,ok, ale weźmy call of juarez - w sumie chłopaki z techlandu mocno zaryzykowali robiąc grę w realiach dzikiego zachodu - ale opłaciło się, odnieśli światowy sukces. nawet taka mała firemka jak nicholas ma ambicję zrobić coś dużego (nie pamiętam tytułu, chodzi o coś w rodzaju Fallouta w środkowo-wschodnich realiach). czy ktoś jest w stanie wskazać choć jeden wybijający się ponad przeciętność projekt CI?
CI ma świetny marketing, wszędzie pełno tego ich prezesa, który chwali się jakim to jest asem biznesu. szkoda tylko, że robi ten biznes po najniższej linii oporu. ich produkty są zwykłymi kopiami zwykle przestarzałych produkcji innych twórców, są nieinnowacyjne, nie dają nic od siebie. nawet ich tak chwalone przygodówki to zwykłe kopie chociażby Still Life. jako deweloper CI to tylko grupa solidnych rzemieślników, która przy takim podejściu nigdy nie stworzy gry przełomowej, która by namieszała w świecie. z tego względu przykre jest promowanie takich miernot. naprawdę, wolę poczytać co słychać u "szaleńców" z CD Projektu, albo "kowbojów" z Techlandu niż po raz kolejny dowiadywać się jak wspaniale radzi sobie CI na giełdzie. po prostu BLEH za ten wywiad
nie ma to jak pecetowa klawiaturka:) tylko tu z kolei gorzej się strzela w trakcie jazdy
w 3 części chciałbym zobaczyć rozbudowaną misję w której są checkpointy (tu trzeba będzie zginąć, żeby pokazać, w którym miejscu wracamy do gry).
poza tym dodatek spoko, ale jednak gang motocyklowy wydaje mi się mniej interesujący od bohaterów podstawki, postacie są raczej jednowymiarowe, nie to co Niko targany rozterkami, no i w sumie poczciwy chłop
ależ, pomijając dupiate wykonanie samej gry - czepianie się głosów i stylu animacji świadczy o tym, że pan testujący grę nienawidzi serialu i podchodzi do tytułu z uprzedzeniami. serio niedobrze mi się robiło jak słuchałem tego zrzędzenia. podkreślam, że nie chodzi mi o wady związane z grą, typu to klikanie na kolano, ale o nastawienie, które jasno stawia sprawę: serial jest dla debili, a jak ktoś jest debilem, to niech sobie wyda te 50 zł (chociaż ostrzegaliśmy). jeśli komuś wybitnie nie pasuje konwencja włatców, to niech się nie zabiera za coś takiego, bo wiadomo z góry, jaka będzie opinia.
a tak poza tym tak tragicznego Gramy dawno nie było. żadnej dowcipnej uwagi, nic co by mogło uzasadnić niechęć autora do włatców. no ale co tam... gry nie kupię, ale serial czasem sobie obejrzę
w tej sytuacji najlepiej zainwetsować w gry, które "nigdy się nie kończą", typu GTA czy TDU - wydajesz pieniądze raz, grasz przez wiele miesięcy. nie wyobrażam sobie, żebym miał dać za kilkugodzinnego shooterka więcej niż 100 zł. niech podnoszą ceny, i niech się modlą, żeby ktoś to kupił
najpierw pisaliście,że gra jest rosyjska, teraz że ukraińska, co nieco zmienia sytuację (rosyjskie gry to w większości kiepawe średniaki, Ukraińcy zrobili Stalkera i Boiling Point). ale gra nie spodobała mi się, wydaje mi się, że jest schematyczna i to co na początku jest ciekawe (te flashbacki, efekty, filtry), szybko się znudzi, bo cała akcja rozgrywa się w jednym miejscu. poza tym te drewniane animacje... raczej nie zagram
Dżizas, ta gra w EA store kosztuje tyle co w Empiku - 139 PLN. chłopaki chyba dostali przegrzania mózgu z tej podjarki jaką to klawą grę wydają
a to niby czemu mamy nie odmieniać Vina Diesla? Może mamy mówić: Patrzcie na tego Vin Diesel, jaki twardziel?:)
a giera wygląda na kopię jedynki, może tylko bardziej brutalną, czyli ciągle te nudne szare korytarze. raczej nie zagram, chyba że w XK za 20 zł.
uwielbiam czytać wypowiedzi prezesa City Interactive - firma, która produkuje same crapy ma najwięcej do powiedzenia w kwestii rynku i tworzenia gier. nie można było przepytać kogoś z CD Projektu albo Techlandu, to są przynajmniej producenci dobrych gier.
gra wyglada identycznie jak jedynka. samochody nadal paskudne, model jazdy chyba nieciekawy, no i czyżby nie dało się zmienić widoku podczas jazdy??? powtórka z rozrywki, nie napalam się.
ps. chłopie, uwielbiam to twoje "ę"!:)
ps.2 co z tych ludzików tak się kurzy? tarzali się w mące, czy co?
no tak, tylko wymieniłeś gry, które nie są dziełem Rosjan - oni tylko przejęli licencje do tych serii, a sam pomysł na rozgrywkę wywodzi się ze studia amerykańskiego, więc ten przykład mnie nie przekonał. :)
ciekawi mnie skąd to przekonanie autora o dobrych rosyjskich tytułach. prosiłbym o wymienienie przynajmniej 3 dobrych tytułów (i nie mam tu na myśli "dobrych", tylko takich, które można porównać do najlepszych światowych hitów). Moje doświadczenia z ros. grami są bardzo złe: a to coś nie działa, a to coś się źle wyświetla, a najczęściej doskwierają sztampowe pomysły i brak dobrego scenariusza.
Co do recenzji - jakoś mało horroru w niej. Czy oprócz pękających znienacka żarówek są jakieś stwory, z którymi walczymy, przeciwnicy? Jakoś mi to nie wpadło w oko.
Generalnie zapowiada się typowy średniak - ale może się mylę, tym bardziej, że wszystkie shootery, w jakie ostatnio grałem nudziły mnie już po godzinie:)
jeśli to problem techniczny, to można by dodać w notce Od redakcji zdanie: Dodatek oceniamy na [...]% i wszystko będzie jasne. wiadomo, że w dzisiejszych czasach ludzie czytają po łebkach, i bez zrozumienia, w tej sytuacji powstaje pewne zamieszanie i rozbieżność między oceną a wydźwiękiem recenzji. ale spoko, jako admin pewnego serwisu rozumiem co to znaczy problemy ze starą strukturą, którą trzeba przerabiać na potrzeby nowych wyzwań:)
hej, ktoś tu kogoś bezpodstawnie obraża. przedmiotem recenzji jest dodatek, a ocena dotyczy pełnej gry, która całkowicie się różni od dodatku. to ja się pytam, o co tu chodzi? po co mi ta ocena pełnej gry, skoro jest ona od dawna znana? znaczy dodatek jest tak beznadziejny, że trzeba się było ratować oceną podstawki, żeby dystrybutor się nie obraził, gdyby się pojawiło 30%? czy redakcja może to wyjaśnić?
wyobraź sobie, drogi aope, że twoi koledzy konsolowcy zaśmiecają swoimi głupimi odzywkami tematy o grach dla PC, tak samo jak pecetowcy tematy o grach na konsole. zajrzyj choćby do tematu o GTA 4 na PC:) co nie znaczy, że nie popieram twojego apelu. bez tych nudnych i powtarzających się w kółko wypowiedzi fanbojów obojętnie której platformy świat byłby piękniejszy... ale nie jest:(
Dla mnie założenie gry jest bez sensu - goście ścigają się, żeby wygrać paliwo? Przecież wyścigi to paliwo pochłaniają w ogromnych ilościach, czyli to co wygrają spalą w kolejnych wyścigach. Głupie, prawda? Już bardziej zrozumiała byłaby strzelanka, w której stawką byłyby złoża ropy lub rezerwy paliwowe.