Właśnie przeszedłem w niecałe 50 godzin. Boss męczący, bo aż z 4 etapów się składa i za każdym razem ma pełne życie, a Tobie nie odnawiają się apteczki, ani bronie. Trzeba przejść do ileś prób, bo potem już nie ma szans na skończenie gry, ponieważ wszystko się kończy bezpowrotnie i nie można cofnąć się do żadnego punktu, ani nic wczytać. Pozostajesz bez niczego, albo od nowa cała gra. Za trzecim podejściem mi się udało go pokonać, bo zebrałem ponad 50 apteczek.Trzeba dużo kombinować i zbierać wszystko, żeby to przejść. Ale mimo wszystko dobrze się bawiłem. Jedynka była lepsza. 2 część na raz.