Mnie najbardziej flustrowała sytuacja w GTA VICE CITY, kiedy trzeba myło wykonać misje z helikopterkiem... kilka godzin przy tym spędziłem i oczywiście Walki z bosami w prototype na najwyższym poziomie... niestety pada już nie mam :P (ale przeszedłem, to jest ważne :) oraz oczywiście te zdenerwowanie w Call of Duty 1 na poziomie veteran kiedy po 2 strzałach było pomnie, a jak każdy gracz starej daty wie że to nie była łatwa gra. Dalej pogrywam ale w multi, grafika jest dalej piękna jak 7 lat temu. I nie zapominając o ostatniej misji w Ghost Recon: Future soldiers, kiedy ścigaliśmy 7 przywódców organizacji bodajże ;p ogólnie każda misja prawie w GR:FS mnie denerwowała bo miałem uszkodzony system i strasznie gra mi się cieła ale przeszedłem i ta radość na końcu . "jest udała się ! like a boss xD"
Bardzo chciałbym zagrać w Dark Souls. Jestem pewien że DS da mi kilkadziesiąt niezapomnianych miłych ale jakże denerwujących godzin... ale licząc na te spełnienia dochodząc do endgamu :D
No w końcu czekam na jakiś filmik od 2 dni :D
Nie mogę się doczekać nowego battlefield'a i starwars. :)