Najlepszą pomocą byłby Henryk ze Skalicy, oczywiście z wymaksowaną zręcznością.
Znaleźliśmy zaginionego Ducha Świąt. Uwolniliśmy go a w zamian zdradził nam sekret, że największym skarbem są rodzina i przyjaciele. Stwierdziliśmy więc że na jakiś czas porzucimy poszukiwanie pradawnych skarbów, a damy się ponieść świątecznej atmosferze. Zaczęliśmy więc razem z rodziną i przyjaciółmi przygotowywanie do świąt.