Tylko niech Beth nie pójdzie w stronę W3, szczególnie jeżeli chodzi o kreację postaci i głównej fabułę. To back story, książki i rozmowy były fabułą, siłą napędową Elder Scrollsów. To specyficzny klimat, gdzie liczy się nasza własna historia. Jeżeli Bethesda pójdzie w stronę Wiedźmina i odda nam, fanom ESów łopatkę w postaci swojego własnego widzi mi się co do prowadzenia postaci to straci więcej niż jak "zmieni" się w stronę W3, to prędzej gry Bio muszą skakać przez tą poprzeczkę, Elder Scrolls to RPG, z własną historią, mechaniką etc, a Wiedźmin to po prostu gra fantasy z domieszką RPG, to gra czystej akcji, bez kreacji postaci, tworzenia własnej drogi, nie czuję w tych grach z cut scenkami, wielką fabułą i konkretnym bohaterem klimatu starych rpgów, gdzie tworzyliśmy wszystko sami, a MG był bogiem i nas prowadził... Mam nadzieję po prostu, że Elder Scrolls będzie jaki był zawsze. Niech zmienią silnik, podrasują wątki poboczne, ale koncept zostawią, bo to nie będzie "to" jeżeli pójdą w tą stronę. Silnik to chyba ich największy problem, już w Falloucie widać, ze jest stary, to samo z głosami postaci. Jeden aktor na jedną rasę w ES... To dość słabo jak na tak wielkie studio jakim jest Bethesda. Pozdrawiam! :D