Tak do końca to może nie być dobra informacja dla graczy. Zwiększona ilość kart i potencjalnie niższa cena może zachęcić nowe osoby do inwestycji albo już obecne na rynku do zwiększenia farmy, a to bardziej dopompuje wartość krypto i spirala się będzie nakręcać. No chyba, że wzrost dostępności będzie rzeczywiście duży i dadzą karty zaległym klientom, a wtedy pewnie większość z nas wykorzysta okazję, że karty są i ruszy do sklepów :P
Słabo, spędziłem w TK trochę i jest okej grą tylko na początku jest duża szansa, że się gracz od niej odbije z powodu zmia, różnic w rozgrywce jak i uniwersum. Mimo wszystko nie uważam żeby była potrzeba od razu robić TK2. Lepiej by wyszło jakby zrobili ją za kilka lat, nie dość, że byłaby lepsza graficznie to i by zawartość nie smakowała jak odgrzewany kotlet.
Eh na Empire 2 czy jakiś okres typu XVII wiek to sobie dłuuuugo poczekamy, a MTW3 to pewnie będzie złota karta. Wychodzi na to, że rynek azjatycki > europa. Ciekawe czy przebiję 1000h w RTW2 xD
Ja np. złożyłem zwrot po 3,5 h gry. Grę zakupiłem na steamie w formie preordera. Oczywiście odrzucony. Dlatego ją już ukończyłem.
Tak, jest jasno napisane, że do 2h i 14 dni i mieli prawo odrzucić. Jednak myślę, że więcej osób chciało zwrócić jak już dawno było po ptakach.
Wstępnie udzielili informacji, że nie będzie działać przenoszenie save. Trochę strzał w stopę, sam bym kupił na stałe na steam (a nie Game Pass) ale nie chce mi się wszystkiego od nowa robić.
https://kotaku.com/forza-horizon-4-is-coming-to-steam-in-march-1846222386
Pytanie jak wypadną podobne rankingi w innych społecznościach. Ocen Cyberpunka w Polsce nie brałbym miarodajnie bo często są skrajne - albo mamy styczność z bezkrytycznymi opiniami i podjaraniem albo z przesadzonym hejtem głównie z powodu iż to jest rodzimy produkt. Ja osobiście z oceną opinii społeczności poczekam jeszcze jakiś rok.
Ograłem całość i widzę to podobnie. Generalnie jakbym miał coś zarzucać to odczułem na sam koniec, że mój wpływ na świat, questy jest marginalny. Można przejść na troche inny sposób, można użyć innych metod ale finalnie spora większość dąży do tego samego wbrew tym wszystkim zapowiedziom jakoby mielibyśmy mieć spory wpływ na wydarzenia w grze. Drugą połowe gry to już nawet olałem otaczający świat bo nic się ciekawego nie działo, odechciało mi się czytać drzazgi z napadów i używałem szybkiej podróży byle skończyć. Zrobienie 100% osiągnieć zajęło mi około 70h. Stwierdziłem, że nie licząc krótkiego projektu linii głównej i paru linii pobocznych to reszta wygląda jak place holder zrobiony na szybkość.
Hah, coś podobnego pomyślałem jak sam przeszedłem grę. Wygooglowałem z ciekawości jak wyglądają inne zakończenia gry, jakie decyzje wpłynęły na finał.
spoiler start
I ku mojemu ździwieniu to żadne prócz tego, że zrobiłem dwie poboczne linie fabularne, a zakończenie sumie wybieram sobie sam.
spoiler stop
Jak uruchamiałem pierwszy raz grę to myślałem, że będzie o wiele więcej zależeć od naszych wyborów. Taa.
Dojrzała fabuła to jest to. Nie oceniam gry za moduł online tylko singleplayer. Jednak żaden świat i historia mnie tak nie poruszył i nie zainteresował.
Gra się przyjemnie, ma parę minusów jednak nie nudzi mnie i często czuć wyzwanie.
Gra skończona. Przejście zajęło mi 67h wraz wszystkimi osiągnięciami. Przed premierą podłapał mnie hype na gre, kupiłem książke, zamówiłem preorder. Zasada remember "no preorders" troszkę poszła w zapomnienie bo przecież to CDPR. Odpaliłem grę, pograłem. Po zmodyfikowaniu .exe działała na ultra z DLSS w 1440p na ryzenie 2600 i 2060stce w okolicach 60 klatek więc ominęły mnie problemy z wydajnością. Początkowo też nie miałem bugów, może z 2-3, dopiero po ukończeniu 1 rozdziału zacząłem je nagminnie widywać. Jednak skąd ta ocena? Stan techniczny rzeczywiście wpłynął na ocenę gry jednak o 0,5 - 1 pkt. Bardziej nie przypadały mi do gustu elementy świata, które wątpię, że zostaną kiedyś naprawione. Najbardziej boli mnie świat. NC jest pięknym miastem ale dla mnie jest trupem. Pierwsze godziny to "Wow" ale później stwierdziłem, że tu nie ma co robić. Ani nie można wyjść z żadną postacią z którą przecież budowaliśmy relację, ani przechodnie nie zachowują się jakoś logicznie. Oczywiście nie mam na myśli drugiego GTA i strzelania do każdego kto chodzi ale nie licząc walorów wykonania miasta to nie ma co robić po prostu. Zrobilem wszystkie aktywności "otwartego świata" ale dostałem gorszą wersję assasyna, która polegała na lataniu od znacznika do znacznika i elminowaniu wszystkich i "zbieraniu dowodów". W assasynie to chociaż były troszkę bardziej różnorodne i pozwalały na większą liczbę rozwiązań. Myślałem, że może dostanę jakąś nagrodę od NCPD czy coś ale jednak nie. Szkoda mi też, że olali kompletnie gangi w mieście i są ale w sumie nie mamy na nie zbyt wpływu. Misje poboczne też jakoś mnie nie zaciekawiły. Parę jest na prawdę dobrych ale większość używa ogranych od lat schematów. Próbowałem przejść niektóre "troszkę inaczej" ale większość różniła się tylko dialogami i naszą wewnętrzną satysfakcją z finału. Dodatkowe aktywności jak wyścigi czy walki to dla mnie trochę tragedia. W każdym wyścigu u mnie oglądałem tylko spawnujących się za plecami przeciwników jak w jakimś NFS. Walki? Miałem problem z ich przejściem nawet na łatwym, małpimi łapami i podwójnym skokiem na wszczepach, siłą na 20 i sporą ilością perków wrzuconą w zdolności fizyczne. Najłatwiej było je przejść z wszczepem zapewniającym % szansę na zwrot obrażeń w formie wyładowania i skakaniu dwuskokiem, żeby przeciwnik nas nie mógł trafić jak się zdrowie regenerowało. Kompletny brak balansu dla mnie.
spoiler start
A no i na koniec gry mają wpływ tylko dwa zadania poboczne, resztę można olać. Dla mnie regress w stosunku do W3.
W sumie też pochodzenie nie ma znaczenia nie licząc paru dialogów, których nawet nie musimy klikać bo są na niebiesko. Zakończenia też jakoś mnie nie poruszyły. Po W3 czulem ogromną pustkę, po RDR2 depresję po Cyberpunku nie czuję nic.
spoiler stop
Ponarzekałem trochę to teraz trochę o plusach.
Na pewno plusem są niektóre postacie i o dziwo związany z nimi polski dubbing. Prócz tego za plus uważam, że można grę przechodzić różnymi sposobami. Dosyć rozwinąłem u siebie hacking i fajnie działał chip zwarcia (szczególnie na przeciwników elektronicznych) albo zawirusowania. Pod koniec gry można było elminować wszystkich przeciwników w grupie. Do tego umiejętności przydawały się z np. działkami. Nie jest to jakaś trudna mechanika i w miarę przyjemna. Jedynie szkoda, że czas hakowania nie płynie od uruchomienia terminala bo można sobie cała trasę przemyśleć i czas działa tylko na prędkość klikania. Strzelanie też było dla mnie spoko. Sceptycznie byłem nastawiony do tej mechaniki w RPG bo zakładałem, że będzie to tylko patrzenie na staty ale jednak podobało mi się. Tak jak modyfikowanie broni. Najmniej używałem skradania i jakoś rzadko widziałem z niego profity bo i dużych bonusów w kontraktach za to nie było.
Podsumowując. Gra ma jeszcze spory potencjał jednak wątpię, że pewne rzeczy zostaną zmienione. Mam wrażenie, że pewne rzeczy zostały zrobione na odwal się po prostu. Nie licząc wątku fabularnego (który imo powinien być dla mnie trochę dłuższy bo długością to mi przypomina Mafię DE), paru questów, które są spoko albo mają wpływ na grę to mam wrażenie, że reszta rzeczy jest dodana na szybko albo żeby stworzyć iluzję, że jest co tu robić tylko zaimplementowana w nieudolny/bez pomysłu sposób. Pomijając rzeczy, które z gry wycieli (wszyscy i zawsze wycinali) to z tego co pamiętam mieliśmy mieć wpływ na zadania jak i gra nie miała nas ciągać po sznurku od znacznika do znacznika. Dla mnie jednak poziom chodzenia od ? do ? przebija to co oferuje ubisoft. Myślę, że premiera o rok za szybko. Jakbym miał możliwość zwrotu to bym to zrobił.
EDIT: A no i zapomniałem kompletnie o Soundtracku, który jest ogromnym plusem.
Nie mogę odpowiedzieć na komentarz wyżej. Pomieszałeś waluty.
Budżet W3 wyniósł 306 mln zł
A Przy założenia, że kosztował około 90 mln dolarów to wychodzi około 342 mln zł według dzisiejszego kursu. To nawet większy.
dziękuję Panowie za odpowiedź, pograłem trochę u kolegi i to samo stwierdziłem. Gra jest okej ale prowincje, klimat, postacie, historia jakoś mnie nie pociąga. Wracam do WH2 i Rome.
Takie pytanie. Idzie wczuć się w klimat Chin? Nie znudzi mi się po 30h od oglądania tego samego?
Potencjał jest. Twórcy cały czas pracują nad nowościami, coś poprawiają. Niestety gra nie będzie skierowana do każdego odbiorcy i osoby, które lubią szybkie akcje będą się większość czasu nudzić. Jednak i zdarzają się dosyć ciekawe momenty. Na ten moment jest dobrze, lepiej idzie im prowadzenie od konkurencyjnego tytułu co zresztą widać po ocenach. Rzeczywiście na dzień dzisiejszy najgorzej jest z optymalizacją.
Mundury są spoko tylko martwi mnie wygląd "bohatera" trailera. Ta zieleń jest strasznie przecukierkowana (jak w sumie wszystko w bf v), a hełm ma pokrowiec bardziej z Wietnamu. Cóż jakis postęp do przodu jeśli chodzi o trainer ale w grze pewnie nic się nie zmieni
Pograłem trochę. Główne narzekania biorą się z kierunku graczy, którzy oczekiwali drugiego PS. Część graczy uważa, że zmniejszając mapy odszedli od kickstarterowej formy gry. Osobiście uważam, że to wyszło na plus. Gra jest w tym momencie takim dzieckiem RO2 i PS. Nie jest to tak "symulacyjny" tytuł jak niektórzy oczekiwali, i po zmniejszeniu map wydaje się o wiele dynamiczniejszy coś właśnie jak RO2. Chociaż trochę ucierpiała taktyka na tym. Tytuł ma duży potencjał i jeśli twórcy dotrzymają swojej mapy obietnic i nie odwalą czegoś głupiego to myślę, że będzie okej. Na mapie obietnic (jak mniemam do wyjścia z EA) twórcy wspominają o poprawieniu m in. animacji i dźwięków (za co im się oberwało w 2 kolejności), dodaniu pojazdów, Rosjan, i paru map.
Szczerze mówiąc ocenić tą grę jest naprawdę ciężko. Na początku zaliczyła potężny fail start. Na pewno nie jest to gra dla typowego zjadacza chleba. Największym plusem tej gry jest imersywność i efekty otoczenia. Dotychczasowo to była pierwsza gra, która wywołała we mnie uczucie przebywania na polu bitwy, dźwięki nurkującego Ju-87, efekty wybuchów. Jednak niestety gra ma minusy, które subiektywnie mówiąc mnie zniechęcają do grania w nią- optymalizacja. Budynki są puste. I od listopada coś tam się zmieniło. Ale nie dużo.