http://derdymaly.blogspot.co.uk/2016/01/gorky-17-czyli-polski-potwor-po-latach.html
Moja recka, którą skrobnąłem przechodząc Gorky po latach. Czy warto ciągle zagrać? No jak najbardziej. :)
hell yeah... :) dzisiaj jade odebrac pre-ordera :P (a jutro stawiam dopiero XP-eka na nowa ==")
No tak. I teraz Dragon Age staje sie maszynka do zdzierania pieniedzy. Zaiste. :/... Nie kupie. Nie ma bata. Chociaz i tak Return to Ostagar wiekszym przegieciem jest.
jestem w pełni zniesmaczony tą grą i nie mówię że jest zła... DragonAge jest bardzo dobrym RPG i o tym nie wolno zapomnieć, jednocześnie największą jego wadą jest dośc durny i niewielki stopień możliwości rozwoju postaci i komplikowania ich stylu walki... u wojów i łotrów się wszystko rozbija o 3-4 ataki względem broni która walczą, łotrzyk co prawda czasami się kamufluje do lure-owania wrogów i otwiera skrzynki, a mag posiada sobie iles tam losowych czarow... wiekszym bezsensem sa dodatkowe klasy ktore dodajac 4 nowe talenty/czary nie dodaja nicwiele w zasadzie - w wiekszosci sa niemal nieprzydatne... blah.. Mag KRwi - ci** jedna wielka, zmiennoksztatny - marnie wypada...
Ale poza system walki (ktory jest jednak calkiem przyjemny tylko jak wspomanilem za malo roznorodny - popada wszystko w schemat) to gra ma swietna fabule, klimat i jest rozbudowana pod wzgledem dialogowym za co wielki plus. Pal licho drobne bledy - ma klimat, walka mnie czesto nuzy, ale chce poznawac fabule.
I teraz najwiekszy foch. Ta cala afera z Downloadable content. Panie i panowie z EA. W dupe sie cmoknijcie z czyms takim. Kupuje oryginala, licze na dobra gre i fajnie. W dzien kupna gry juz widze dodatki do sciagniecia za kase. Powrot do Ostagaru tak samo - pieniazki na stol, teraz Awakening ktory ma byc "troche tanszy od podstawki". Toz to swietnie. Sprzedaliscie mi "niedopracowana" gre za 130zl i chcecie teraz zdzierac ze mnie pieniadze po 20/30zl za 2-3 godziny gry a DA: Przebudzenie wcisniecie mi za 100zl? Jawne jaja. Zdaje sobie sprawe ze DA jest gra komercyjna ktora ma sie sprzedac. Zabiliscie w niej duzo ducha dobrego RPG jednoczesnie bedac blisko dobrego RPG jak blisko byc mozecie. A teraz robicie z Niej maszyne do zbijania pieniedzy? Szczere PIERDOLCIE sie dla Tych Panów. Wierzylem, ze gra jest jakims oddaniem stanu duchu autorow danej gry, w tym przypadku nawet Wy sprzedajcie mi "cos uduchowione" ale zrobione bez zadnego ducha - jedynie dla kasy. tak samo jak kosciol dzis, muzyka w radiu, telewizja i pieprzony internet. Dziekuje za DA:O i spedzilem przy Niej dobre godziny. Jednak nie dam sie wyruchac. Odpale cos starego (i bede myslal co mysleli tworcy Planescape'a, Baldura, Fallouta, Populousa, Beyond Good and Evil i paru gier ktore byly sztuka a nie TOTALNA KOMERCJA)