Grę zakupiłem zainstalowałem włączyłem ii pierwsze co mi się rzuciło w oczy(a właściwie w uszy) to świetna muzyka w menu i nie tylko. Noo ale to tylko muzyka. Więc nie zwlekając zbyt długo nacisnąłem przycisk nowa gra. Kreator postaci okazał się dość mało rozbudowany co jednak nijak mi nie przeszkadzało ponieważ nie lubię nigdy się bawić w takie rzeczy. Pierwszy przerywnik okazał się hmm taki nijaki. Coś w tle plecie sobie trzy po trzy bohater (którego dubbing jest lekko mówiąc słaby) ale od kiedy wyznacznikiem dobrej gry są przerywniki ? No więc rozpoczęła się właściwa rozgrywka. Na pierwszy rzut oka stwierdzam że grafika jest całkiem przyzwoita (choć gdzieniegdzie nieruchome modele mogą irytować). Co do systemu walki to jest on fajnie zrobiony choć dość topornie muszę przyznać. Mimo to podoba mi się. Co do rozwoju postaci hmmm jest on ciekawy, choć troszkę słabo rozbudowany. Ciekawym rozwiązaniem jest to że na najwyższych poziomach trudności musimy inwestować w wszystkie drzewka a nie tylko w jedno jak w przypadku tradycyjnych RPG ponieważ na niektórych przeciwników musimy zastosować szybki styl walki, w innym zaś momencie potrzebujemy większych obrażeń, czy zdolności leczenia. Moim zdaniem ciekawie pomyślane. Noo i teraz wisienka na trocie czyli fabuła. Nie rozumiem osób które zarzucają tej grze słabą (a niektórzy brak) fabułę. Jest ona ciekawa to na pewno. Odnoszę wrażenie że jest mocno inspirowana powieścią (a w zasadzie cyklem Glena Cooka "Kroniki Czarnej Kompanii". Bardzo wiele postaci, i wątków jest bardzo podobnych. Moim zdaniem gra nie zasłużyła na tak słabą ocenę recenzenta ale rozumiem ,że każdy ma inny gust. Zresztą ja nie jestem żadnym wybitnym krytykiem więc może po prostu się nie znam ? No cóż tak czy inaczej u mnie gra zasłużyła na mocne 7/10.
Tak sobie popatrzyłem z ciekawości na ocenę graczy i widzę że po ocenie ponad 200 osób średnia to 8.5 podczas gdy recenzenta 4.0... Chyba faktycznie coś jest nie tak. W internecie też widzę opinie bardzo podzielone dlatego myślę że na pewno zagram z tą grę mimo tak fatalnej recenzji. Gdy pogram kilka godzin na pewno napiszę coś o moich wrażeniach.
Watpie żeby UV doszedł do finału :) prędzej obstawiałbym że finał będzie Terrag vs T-Bone :)