Wszystko zależy od ceny. Jak PS5 Pro nie będzie dużo droższe od bazowej wersji, to będzie ją można rozważyć.
Moim zdaniem cena nie powinna grać roli - oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku. Jeśli chcą wydać pro, to niech będzie i cena pro. ;) Weźmy pod uwagę "profesjonalny" pad za 1000 zł +/- i na pewno są maniacy gamingu, którzy to kupują. Osobiście wolałbym po prostu w zgrabniejszej obudowie tzw. wersję slim i dobrze spasowanie wykonaną, a nie jak to w bazowej PS5, gdzie obudowa dziwnie odstaje - może i to prezentuję się futurystycznie, lecz mi się średnio podoba. Nie lubię ten pomysł z wydawaniem mocniejszej jednej i tej samej konsoli, ale to tylko moja skromna opinia.
Co do starych konsol, to ja mam PS2, PS3 i X360 i nadal dosyć często na nich gram. Nie ma też problemu z zakupem. Nadal są dostępne zadnane sztuki w dobrej cenie, trzeba tylko dobrze trafić. Jak masz zajawkę na nie, to jak najbardziej warto je kupić.
Super, że jeszcze sobie pogrywasz na tych sprzętach. No właśnie, a w szczególności, że mamy rynek używanego sprzętu, gier i tak dalej, co jeszcze bardziej ułatwia to dostępność i zakup. Mamy internet, punkty sprzedaży - jest wybór. Nic tylko zapełnić portfel i polować na coś fajnego prawda. :)
Ogólnie to też uważam, że PS3 było lepszą konsolą od PS4. Tu już nawet nie chodzi o jej moc, ale według mnie PS3 ma po prostu ciekawszą i dużo bardziej zróżnicowaną bibliotekę. Od początku zeszłej generacji namnożyło się gier z otwartym światem, króre praktycznie zabiły różnorodność. Gdybym grał tylko w nowe gry AAA, to byłbym wynudzony graniem. Ok, może i jestem teraz trochę zauroczony Tsushimą, w której praktycznie wszystko mi się podoba, ale po jej ukończeniu będę potrzebował dłuższej przerwy od gier z otwartym światem, żeby nie czuć znużenia.
Widzisz więc, że to, co oferuje PS3 na przestrzeni lat jest godne podziwu. To jest rewelacyjne, jak ta konsola walczyła ciągle grami przez lata - nie mocnym hardware'm, ale grami. Trójka posiadała ukrytą niewykorzystaną moc niestety, co tylko w sumie Naughty Dog pokazali, jaki power w trójce śpi. Można podsumować to wszystko tak, że był fatalny start z honorowym zakończeniem. Genialnie to poprowadzili. Dla Sony PS3 jest szczęściem w nieszczęściu. I darzę PS3 sympatią. Wydaje mi się, że po PS2, to jak dla mnie najlepsze PlayStation jakie powstało. Będę wracać wielokroć do tej konsoli.
No ja zamierzam polecieć całą serią. Trylogię ogram na PS3, a czwórkę z dodatkiem na PC, ale to jak kupię nową kartę graficzną.
Ograłem dawno temu trylogię Uncharted na PS3 i splatynowałem. Jedna z najlepszych serii gier, w jakie grałem. Chcę raz jeszcze ograć te gry i później dopiero 4 Kres Złodzieja takim płynnym przejściem. Miłego grania. :)
Co do utraty exów przez SONY. No jeśli chodzi o mnie to nigdy nie byłem związany z żadnym producentem. Jestem za grami multiplatformowymi, ponieważ lubię mieć wybór.
Rozumiem Twoje podejście. Nie ukrywam jestem wielkim fanem PlayStation, ale staram się śledzić świat gier wideo i nie ograniczam się tylko w tej strefie graczy. Lubię, gdy PlayStation ma swoje gry, jak Nintendo ma swoje specyficzne gry, jak Xbox ma swoje gry. Jak wszystko jest do wszystkiego, to nie zawsze jest to dobrym pomysłem. PC to co innego, niż konsole i może sam kiedyś ogram na laptopie gry Sony. Też to fajna sprawa.
Odnośnie depresji gracza to wydaje mi się, że każdy to przeżył. A przynajmniej ja kilkukrotnie. Jednak ten czas minął i gdy tylko mogę to gram. Kolega miał PS3 SS z 12GB i jemu montowałem dysk 500 GB. Z kolei ja długo polowałem na swój egzemplarz i trafiłem na osobę, która tak jak ja kupiła PS3 dla exów. Tyle, że ja w przeciwieństwie do niego nie zamierzam sprzedawać swoich konsol.
Możliwe, że tak jest wiesz. Ja miałem problem z graniem przez jakiś czas, ale znowu poczułem te zafascynowanie grami. W życiu człowieka jest taki cięższy okres, gdzie trzeba się zastanowić, co robić dalej, a przynajmniej ja tak miałem.
Ja zrobiłem ten błąd, że sprzedałem konsole, ale naprawie ten błąd. Dobre podejście masz, lepiej trzymać dla siebie.
Respekt z mojej strony za posiadanie w idealnym stanie PlayStation 3. Też miałem Super Slim, tylko wersję 12 GB i o tyle fajny był ten model PS3, że bezproblemowo można było zamontować dodatkowy dysk twardy HDD wyjmując z boku zaślepkę z konsoli. Rozszerzyłem sobie pojemność wtedy o 500 GB, jak mnie pamięć nie myli - dysk to był od Samsung'a i śmigał bardzo fajnie, bo nie ma co ukrywać, ale fabryczne 12 GB pamięci było bardzo mało na wykorzystanie z czego sam software zabierał ileś tam GB, co jeszcze mniej mieliśmy do dyspozycji niestety. Dzięki za podlinkowanie aukcji, bardzo fajny egzemplarz. :)
Ogółem jeśli chodzi o PS3, to sprzęt ponadczasowy i z pewnością miło do niej wracać do tej pory. Osobiście moim zdaniem PS3 jest lepszą konsolą, niż PS4. Na swoje czasy była konsolą premium, co innego PS4, gdzie budżetowość była odczuwalna według mnie. Kiedyś dawno temu wymieniłem bardzo ładną PS4 w 2014 roku było to bodajże na nówkę sztukę PS3. Szkoda, że się posprzedawało wszystko z czasem, ale cóż... znowu się coś znajdzie prawda. Są takie błędy w życiu człowieka, że trzeba to naprawić koniecznie. ;) Z tą wsteczną kompatybilnością na legendarnym PlayStation 2 z PSXa jest świetną sprawą. Również chciałbym w ten sposób ogrywać gry. Powodzenia. :)
A może wcale nie będzie PS5 pro, tylko slim a potem PS6?
Możliwy jest taki scenariusz.
Ja wiesz co bym chętnie przygarnął nieco starszy hardware, bo PS3 w jakimś świetnym kompletnym stanie i ogrywał masę kultowych, paroletnich gier z tego sprzętu. Trzeba nadrabiać zaległości po dłuższej przerwie od grania. Miałem w pewnym sensie depresję gracza, że tak to ujmę, ale pomału wracam do mojego starego hobby i bycia graczem. :) Chciałbym bardzo ograć odświeżone wersję serii Prince of Persia trylogię w HD tak przykładowo. Masa super gier jest na PS3, bardzo rozbudowana biblioteka tytułów robi swoje. Jak to ogram wszystko, to wezmę kiedyś się dopiero za PS5. Nie spieszy mi się, a do tego czasu na piątce wyjdzie masa genialnych gier z pewnością prędzej czy później.
Pozdro i miłego grania w każdym bądź razie. ;)
Miłym dodatkiem byłoby to ze strony Capcom'u dla polskich graczy. No chcąc nie chcąc trzeba znać jeszcze obcy język, żeby ograć większość gier i zrozumieć jej sens.
Dokładnie, podzielam to, co opisałeś. Jak się ma pojęcie, jak zoptymalizować grę pod dany sprzęt w tym przypadku na Switch'a, to będzie wyglądać i działać zadowalająco. Nie jest to wydajnościowe urządzenie, ale Nintendo potrafi w grach i tyle. Kiedyś za czasów PS3 było narzekanie na trudność robienia gier na tej konsoli za sprawą skomplikowanego procesora Cell, ale za to jakże potężnego. Mistrzowie kodu Naughty Dog pokazali klasę i co można wycisnąć z tego sprzętu tworząc niezapomnianego The Last of Us. Przez dwie generacje do przodu ta gra była odświeżana (na PS4 remastered, na PS5 remake), a oryginałem i korzeniem tej gry jest, było i będzie PS3.
Piszę to za sprawą tego, że dobre gry tworzone na danym sprzęcie zależą od utalentowanych twórców gier, a nie od samej mocy obliczeniowej. Dla mnie Switch to obowiązkowy zakup i ogrywanie wiele gier z tej konsoli.
Jest to zdecydowanie najlepiej wspominana przeze mnie bijatyka i ogólnie rzecz biorąc gra z PlayStation Portable. Z tym Tekken'em spędziłem niezliczoną przegranych liczbę godzin. Niesamowicie grywalna gra, która przez wiele lat nadal całkiem nieźle się prezentuje na przenośnej konsoli Sony. Ta część Tekken'a została stworzona na tym samym systemie walki, co Tekken 5 z PlayStation 2, tylko tę wersję Dark Resurrection można uznać za kompletną edycję piątki, ponieważ mamy dodane nowe postacie, lokacje, delikatne zmiany w stylistyce całościowo. Jest to w pewnym rodzaju ewolucja Tekken 5, czyli bardzo dobrej niegdyś bijatyki z legendarnej PlayStation 2. Jest jeszcze lepsza moim zdaniem od oryginału, a najlepszą wersją, co razem mamy zresztą 3 edycje tej samej gry (Tekken 5 zadebiutowało na PS2, PSP i PS3), to Tekken 5: Dark Resurrection na PlayStation 3. Mieliśmy tu już grafikę w HD, pojedynki online, co przekładało się na o wiele lepsze wrażenia z rozgrywki. Jeśli chodzi właśnie o Tekken 5, to właśnie ta wersja Dark Ressurection z PlayStation 3 jest najlepsza i moją ulubioną. Szkoda tylko, że nie wyszła w wersji pudełkowej, to chętnie bym przygarnął do kolekcji.
Ta gra ma w sobie swój niepowtarzalny urok. W tamtym czasie super grafikę, płynność animacji, różnorodne style walki postaci, ładnie odwzorowane poziomy na których walczymy, świetny soundtrack. Będę wracać do tego tytułu na mojej PSP wiele razy, bo jest do czego. Tak dobre gry na tego typu sprzęcie już nie robią. Jako fan gatunku wspominam tę grę przyjemnie. Nostalgia.
Dodaję jeden z moich ulubionych utworów, który jest motywem postaci Devil Jin'a.
Trudno powiedzieć, która część jest najlepsza. Każda była rewelacyjna i wyjątkowa na swój sposób. Całą trylogię z PS3 darzę ogromnym sentymentem. Jedyne w czwórkę nie grałem, ale na pewno się to zmieni z biegiem czasu.
Odkąd się dowiedziałem, że niektóre gry z PlayStation Studios trafiły na PC, to się zastanowiłem chwilę i poczułem się dziwnie - smutny, pogniewany, ale zarazem z pełnym zrozumieniem. Jakby nie było gry Sony tworzyły przez lata markę PlayStation w świecie gier wideo i to sprawiało (i nadal sprawia) te konsole wyjątkowe. Respektuję ruch Sony w celu wydawania po kilku latach wersję cyfrową swoich gier na PC. Przestudiowałem nieco ten temat i co się dzieje w obecnym czasie z PlayStation. Jest to dla mnie szczerze mówiąc obojętne, co prawda na początku był trochę szok, ale jest w pełni zrozumiałe w każdym bądź razie. Wszyscy jesteśmy graczami prawda i można w tym momencie kupić, pobrać i zainstalować takiego przykładowo The Last of Us na swoim komputerze. Co kto lubi. :)
Temat ogólnie na dzień dzisiejszy dosyć zadziwiający biorąc pod uwagę to, co się działo jakiś czas temu i jaki był szum o tym wirusie, że już to był niemal (teoretycznie) koniec świata. Z biegiem czasu dziwnie się z tym czuję, a przeszedłem tę chorobę z dwa razy i ani razu się nie zaszczepiłem.
"Niewiarygodnie jest to, że wszystkie najlepsze exy Sony wychodzą także na ps4, trochę to żałosne, ale business is business."
Najwidoczniej niebieskim ciężko zostawić czwórkę na pastwę losu. W końcu miliony graczy na całym świecie...
Dokładnie. Dla mnie gry na PS4 wyglądają nadal rewelacyjnie i nie ma się do czego przyczepić. To, co potrafi PS4 jest dla mnie wystarczające i chętnie ograł bym jak najwięcej gier na tym sprzęcie. Kiedyś patrzyłem na PS4 w innym kontekście tzn. zawiodłem się po przesiadce z PS3, ale coraz bardziej się do niej przekonuje. Nie da się zaprzeczyć, że jest to maszynka do grania super i można na nią grać jeszcze śmiało przez lata (zanim się ogra bogatą bibliotekę gier z tej konsoli to hoho).
A PS5 to wiadomo, klasa sama w sobie. Dysk SSD robi robotę.
Bądź sobą i nie zmieniaj się na siłę. Nie widzę sensu dostosowywać się do towarzystwa, bo "tak wypada". Wszędzie można znaleźć irytujących osobników, ale to nie znaczy, by być dla nich nie miły czy coś w tym stylu. Po prostu trzeba umieć grać dobrą minę do złej gry.
Pracuj, zarabiaj, nie szukaj sobie wrogów, a na koniec dnia połóż się i odpal se Judas Priest.
"Sorry jeśli kogoś urażę, ale nigdy nie mogłem pojąć jak można grać w coś takiego"
Widzisz, podzieliłeś się swoim zdaniem odnośnie tego gatunku gier i zostałeś ostro zminusowany niczym piekąca papryczka chili.
Gra jak gra, w stylu animowanym z masą czytania wątków fabularnych. Dla mnie jest to urocza i interesująca pozycja. Kto lubi niech gra, kto nie lubi niech się przekona - jeśli się nie spodoba, to unikać takich tytułów. Proste, jak bułka z masłem. Warto, być otwartym i próbować w życiu, czego się da. :3
Mówię tylko, że zero presji, nic nie tracicie, nie ma się gdzie spieszyć ;-)
Pewnie, że nie ma presji, aczkolwiek maniak PS'a nie przejdzie obojętnie obok piąteczki, mimo tego, iż biblioteka gier "do ogrania" stale rośnie. Cóż zrobić. Chyba każdy ma takiego "dziecka" w sobie. ;)
Chciałbym, by wsteczna kompatybilność była czymś realnym. Masę gier, bym w ten sposób ograł nie musząc grać w ten sposób na starszym sprzęcie.
Jest to ryzyko na swoją odpowiedzialność. Ja już to brałem, ale parę lat temu i szczerze nie wiem, jak to na mnie działało. Krótkotrwale to zażywałem, więc jakiejś różnicy nie zauważyłem. Nie mam pojęcia, jak mój organizm, by zareagował, gdybym zażywał tabletki finasteryd przez dłuższy okres czasu.
W każdym razie nie zmienia to faktu, że każdy lek może potencjalnie być groźny. Skutek uboczny, skutkowi ubocznemu nie równy.
Żaden odpowiedzialny lekarz nie zachwalałby trucia się lekami, które mają mnóstwo skutków ubocznych
Chociaż patrząc z drugiej strony, to jakby tak czytać każdą ulotkę w poszczególnych lekach, to bym żadnych nie zażywał. Nawet suplementy diety mają skutki uboczne.
I jak tam grał ktoś w nowego Ratcheta i Clanka? Wizualnie jest przepięknie i są miłe dla oka animacje postaci. Jest spora różnica między odsłoną z 2016 r. na PS4.
Jest wręcz niesamowicie. Oby więcej takich gier na piątkę.
Chciałbym powrót Sly'a Coopera. Jej, od Złodzieji w Czasie słuch zaginął o tej serii.
No ja kiedyś poszedłem pierwszy raz do pseudo "dermatologa", gdzie droga Pani dermatolog nawet nie spojrzała na moje włosy z tego, co pamiętam, tylko od razu z miejsca przepisała mi na receptę tabletki nazyr czy jakoś tak to się nazywało wtedy. To był lek sterydowy właśnie z tzw. finasteridum i spray do psiukania bodajże minoksidil, jak mnie pamięć nie myli. I coś tam mówiła o marketingowym bełkocie związane z szamponami na wypadające włosy, że one nie leczą - dokładnie to szampon myje, a nie leczy.
Chcę sobie znaleźć konkretnego doktora, który się zna na rzeczy bez koniecznego trucia się sterydami.
Fajnie, że się podzieliłeś na ten temat. Nie wiem czy warto brać te badziewie. Raczej z tego zrezygnuję. Rozważę inne opcje.
Lepiej bym tego nie ujął heh. Miło wiedzieć, że są sposoby na obejście tego i można cieszyć się na nowo włosami.
Pomyślę nad swoją kuracją. Zapiszę sobie, co chciałbym używać.
Dzięki, że się udzieliłeś.
Nie inaczej. Krokiem drugim może być - jak zhackować swój organizm (w pozytywnym tego słowa znaczeniu).
Tak człowiek mądry przeważnie po szkodzie, co nie. Najlepiej się, jak najwcześniej po zbadać. Ogarnę sobie to wszystko.
Rozumiem, zdrowia życzę i nie wylatujących włosów, by się jak najdłużej nimi na cieszyć. ;)
No człowiek nie zdaje sobie sprawę nawet, co znajduje się w kosmetykach.
Może właśnie taki jest naturalny stan ?
A szczerze mówiąc kto wie. Może to tylko chemiczny efekt szamponu i/lub odżywki.
To prawda. Myślałem nad ziołowymi. Szare mydło to super opcja, tylko wiesz na dłuższą metę wysusza włosy (podobno). Używam szamponu z aloesem, to wtedy są nawilżone i świeże.
Zawsze pozytywny nastrój i poczucie humoru nie zaszkodzi. Nie widzę nic niepokojącego, że porównałem włosy rodem z anime. Widzisz więc, że różnią nas prawdopodobne charaktery albo też dla żartów napisałeś, tylko ja tego nie wyczułem.
Bycie za poważnym, to nie jest moja dobra cecha i nie jestem wtedy sobą. Życie jest za krótkie, by się użalać nad sobą, że czegoś nie umiem czy ktoś jest lepszy ode mnie.
Skoro nie chcesz się pogodzić z losem/naturą i ścinać się na zero, a masz dopiero jakies 20 lat, to jeszcze jest jakaś nadzieja na wydobycie jakiegoś talentu lub naukę ciekawych umiejętności (np. fikołki, jeśli wzrost odpowiedni). Zaczynak już szukać, bo nie obejrzysz się i zostanie tylko szukanie powołania w sutannie albo inna forma dobrowolnej frustracji.
Najważniejsze dla mnie w życiu, to mieć dobre zdrowie i przyjazne relacje z ludźmi.
Rozumiem, poszerzanie swoich umiejętności, zainteresowań, pielęgnowanie hobby jest w porządku, tylko bez priorytetów w tym przypadku zdrowia wszystko inne przestaje mieć znaczenie.
A takie coś, jak "talent" to moim zdaniem ściema. Jak nie włożysz ciężkiej pracy w coś, czego chcesz się konkretnie nauczyć, to to raczej nie wypali w zaskakujący sposób ot tak od siebie. To taki mit, którzy pewnie nie raz wciskają kołcze z rozwoju osobistego. Choć fakt jednemu przychodzi łatwiej, drugiemu trudniej, co nie oznacza, że ta druga osoba nie może mieć podobnych możliwości, jak ta pierwsza. Wszystko jest możliwe. :)
prof.dermatologii z Lublina proponuje jakąś terapie laserem, która ponoć działa. Ale ja bym nie ryzykował... :)
Hehe ciekawe jaki jest efekt końcowy. ;)
Jeśli to łysienie androgenowe to ponoć pomaga jakiś lek na prostatę.
Nie masz problemów ze skórą? Używasz dobrych szamponów? No ale w sumie sam piszesz że suplementy i jakieś preparaty miejscowe nie pomogły...
Wiesz co z tego, co mi wiadomo, to problemów żadnych ze skórą nie mam i raczej jestem w pełni zdrowy pod tym względem. Takie przynajmniej słyszałem zdanie skierowanych do mnie czyt. fryzjer. A szamponu używam dokładnie revitax system (zwał jak zwał), który zawiera w swoim składzie między innymi kofeinę, która działa pobudzająco na mieszki włosowe. Dosyć dobry jest, fajne miękkie włosy pozostają po tym, ale czy odrastają? Może i tak, ale nie jest to na tyle widoczne, by powiedzieć "wow, to naprawdę działa".
Jeśli chodzi o suplementy i wcierki miejscowe w postaci np. ampułek, płukanek ryżowych, to szczerze powiedziawszy robiłem to nieregularnie i stąd zapewne takie niskiej jakości efekty. Nie przykładałem się do tego dokładnie. Muszę sobie stworzyć taki dokładny plan lecznicy. :)
Aha, i nie wiem czy to łysienie androgenowe, czy inne. Jeszcze wszelakie badania przede mną.
Brałem te tabletki kiedyś. Kosztowało wtedy, jak mnie pamięć nie myli z ok. 70 zł, więc nie była to tania kuracja. No i nie do końca jestem przekonany do tego szczerze mówiąc.
Może jakieś inne, zdrowsze opcje są. Na to może działa tzn. włosy, a co innego w organizmie uszkadza. Coś za coś.
Cieszy fakt, że uporałeś się z problemem w sposób pomyślny i zadowalający. Widzisz, kwestia nastawienia i zaakceptowania przypadłości.
Dzięki za ciepłe słowa. Trzymaj się również!
Nie wiem jak dobrze byś się z tym czuł
Pozwól, że emotka wyrazi moją odpowiedź.
Nie przeszedłeś niedawno covida? Ja zawsze miałem świetne włosy, a po ostatnim covidzie co i rusz zbieram z klawiatury czy biurka pojedyncze włosy. Wielu kobietom też wypadają. Mam nadzieję, że to się zatrzyma.
Tak, chorowałem na covid parę miesięcy temu. Choć miałem z tym problem dużo wcześniej, więc to jednak nie od tego.
Współczuję, że pogorszył się Tobie stan włosów przez to paskudztwo. Powodzenia!
"Coś tam może opóźnisz czy spowolnisz wypadanie włosów, ale jeśli jesteś obecnie ogólnie zdrowy, to wyrok już zapadł - będziesz łysieć i nic z tym nie zrobisz (poza przeszczepem)."
To już w sumie lepiej opóźnić ten proces. A przeszczep włosów wydaje się dosyć straszny i dość drogi jest taki zabieg, choć dla chcącego nic trudnego. Ale to raczej w już bardziej zaawansowanych przypadkach, kiedy już masz naprawdę niewiele tych włosów albo ja coś nie wiem.
Na razie myślę nad konsultacją z dobrym trychologiem. Takie inwazyjne metody można zostawić w ostateczności.
"Nie daj się na tym punkcie zwariować. Przerzedzone włosy nie są chorobą śmiertelną."
No tak łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Chyba będę musiał porozmawiać z psychologiem na ten temat bez kitu, jak to nie będzie szło w dobrym kierunku.
Cześć. Tak, zdaje sobie sprawę, że nie jestem na żadnym medycznym forum lekarskim czy coś w tym stylu, ale od dawna wiadomo przecież, że na forum GOLa można znaleźć specjalistów z każdej dziedziny hehe. Porady życiowe. :3 Fajnie posłuchać opinii społeczności, a może ktoś ma bądź miał podobny problem z fryzurą i podzieli się dobrymi radami.
Tak więc mam problem z cienkimi, wypadającymi włosami. No i nie odrastają w zadowalającej ilości tam gdzie chciałbym, a rosną w niepotrzebnych miejscach choćby na ciele jej. xD W wieku 20+ mam już widoczne niewielkie prześwity - masakra, nie czuje się zbytnio z tym dobrze. Jakiś tam szampon na porost włosów używałem z allegro z pozytywnymi opiniami, serum czy wcierki na skórę głowy domowej roboty. Suplementy w postaci skrzypu. Efektów nie mam, choć jakbym prawdopodobnie nie dbał tak o włosy, to zapewne by wypadały w większej ilości.
Boję się zostawić to tak, bo raczej problem nie ustąpi, a niestety się pogłębi, co jest więcej niż pewne. Co robić? Podzieli się ktoś z własnymi doświadczeniami?
Niestety matka natura nie obdarowała mnie bujną czupryną niczym z męskich postaci z japońskich anime, no ale cieszę się, co mam i chcę to w jakiś sposób przeleczyć ewentualnie.
Ktoś coś? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Brawo Gęstochowa. Trzymaj się na siłach i się przyłóż trochę do diety, bo na dłuższą metę Cię to wypali. Powodzenia w każdym razie na nowej drodze życia, kolejny rozdział masz otwarty przed sobą. :)
Podwyżka ceny za subskrybcje... aha.
Ogółem dla mnie najlepsze było, jest i będzie PS3 z darmowym multi. W ogóle, żeby płacić abonament, by grać online z kimś jest mega słabe i nie podoba mi się to. A kto to zapoczątkował? No właśnie hehe. ;)
Nie jadałem mięsa przez parę lat i czułem się naprawdę super. Miałem mnóstwo sił. Dość ciężko było to utrzymać, bo wszyscy w rodzinie jadają mięso i w końcu niestety uległem, bo ile razy byłem za to wypominany, że coś mi się złego stanie (za mocno jest to zakorzenione w kulturze, że jedzenie mięsa to normalna dieta i najlepsza). Jednakże jestem za ograniczeniem mięsa do minimum i polecam to wszystkim.
Życie jest, jakie jest. Każdy nadaje sobie sam sens istnienia. Z pewnością warto się cieszyć tym życiem (i nie myśleć tylko o pieniądzach, bo praca jest w większości jednym z powodów niskiego stanu i sam osobiście, bym nie pracował, gdybym nie musiał, a tak się żyje głownie dla pieniędzy niestety), a kto wie, co jest po śmierci. ;)
Yo! Miło mi, że mogę dołączyć do grona animeniaków na tym forum i podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Zawsze większa społeczność, co nie. ;)
Poza tym to ogólnie nie mam za bardzo, z czym się pochwalić, jeśli chodzi o ilość obejrzanych anime. Kiedyś bardzo dawno temu oglądało się Dragon Ball i tę serię chciałbym sobie bardzo odświeżyć. :P Ahh, te całe dnie spędzone przy graniu w Budokai Tenkaichi 3 na PlayStation 2. :3
Niedawno skończyłem Naruto zarówno pierwszą serię, jak i drugą zwaną Shippuden pomijając na razie 3 serię zatytułowaną Boruto. Kocham te anime. Na pewno wiele razy będę wracać do tej serii. Dzięki Narutowi w chwilach zwątpienia i depresji w trudnym życiu, to zawsze mi dodawał otuchy, w pewnym rodzaju ciepło i wsparcie w postaci, by się nigdy nie poddawać i nie cofać swoich słów. Taka pozytywna dawka energii od tego bohatera przechodzi na widza, a przynajmniej ja tak miałem heh. Postać genialna - geniusz i zabawny głupek, z ciężkim dzieciństwem noszącego demona w sobie, no i najbardziej nieprzewidywalny ninja. :D Reszta jak Sasuke, Sakura, Kakashi każdą postać lubię za swoją wyjątkowość. Chociażby Sasuke to taki poważny badas z dobrym sercem, tylko opętany nienawiścią, jak to w klanie Uchiha zresztą (uwielbiam patrzeć na Saska w akcji i na jego umiejętności oczne), Sakura jest słodka i dążyła do zmiany siebie poprzez intensywny trening za co ją podziwiam i jest super medycznym ninja (jestem jednym z nielicznych co lubi Sakure xd, dla mnie ona jest jak starsza siostra dla Naruto, sam Kishimoto tak to ujął i też na nią patrzę w ten sposób). Dziewczyna dla Naruto to tylko Hinata, od zawsze ich shippowałem od pierwszej serii, to jest takie kawaii. :3
A Kakashi to postać wręcz przekozacka. Kopiujący ninja, który już poznał setki technik, wygląda poważnie z jednym Sharinganem w oku i dobrze nim panuje, jak na osobę, która nie pochodzi z klanu Uchiha. Robi to wrażenie. Taka chyba najbardziej skryta postać w uniwersum Naruto, a noszona maska zawsze i wszędzie dodaje mu charakteru i specyficzną osobowość, za co ją lubię.
Dobra, polecicie jakieś anime takie must watch? Chciałbym sobie dodać parę do listy do obejrzenia. :)
Dodam tutaj mój ulubiony cosplay z Naruto, Obito Uchiha. ;) Uwielbiam Tobiego. <3
https://youtu.be/eOk_9aBDRjs
Cześć! Fajnie, że odpowiedziałeś na mój post, zawsze dodatkowa opinia do przeanalizowania. ;) Trochę późno odpisuję, ale trudno.
Nigdy nie grałem na żadnej innej platformie więcej czasu, niż na konsolach PlayStation. Jestem mocno zżyty z tą marką i dla mnie nie istnieje lepsza platforma do gier niż PS. Wystarczyłoby mi w zupełności PS5 do grania zarówno w ekskluzywne produkcje, jak i od niezależnych twórców gier. Plus przenośne Nintendo typu Switch. ;)
Próbowałem spojrzeć pozytywnie na PC jako platformę do grania. Sam myślałem czy by nie urozmaicić sobie sprzęt gamingowy o np. fajny laptop, ale wolałbym chyba przeznaczyć to na zakup więcej gier na PS5. ;) Ale się jeszcze zobaczy. :3
3maj się!
PC to uniwersalny sprzęt do wszystkiego tak, jak to było tutaj już wspomniane. Zawsze i wszędzie jest to w porządku opcja. Aha, i komputer też podłączysz pod telewizor, więc żadne wytłumaczenie, że na konsoli wygodniej, bo kanapa plus konsola hehe. :3
Kiedyś przeczytałem jakiś komentarz (i to od twórców bodajże Koei Tecmo, ale nie jestem w 100% pewien), że w przyszłości konsole, to tylko będzie ikonka na pulpicie. No ciekawe, jak się dalej potoczy los gamingu na konsolach. Niektóre gry z PlayStation Studios już trafiły na PC z tego, co mi wiadomo. Także nawet Sony coś kombinuje. ;)
No to raczej oczywiste, choć jak widać nie dla większości. Zresztą, zdążyłem się przyzwyczaić do tego. Plus jest tego taki, że będzie takie zachowanie wśród ludzi kiedyś tam po wirusie, gdy przejdzie do historii (mam nadzieję), że w trakcie zwykłego przeziębienia człowiek będzie chodził w masce i przykładał większą uwagę do higieny osobistej tak, jak to było niegdyś w niektórych azjatyckich krajach z tego, co mi wiadomo. Zawsze uważałem to za w porządku zwyczaj, by nosić maskę w zatłoczonych miejscach czy nie wdychać różne zanieczyszczenia w mieście. A teraz stało się to powszechne i raczej tak już zostanie.
"Jeszcze tylko Gran Turismo 7 z God Of Warem 2 i właściwie już można zacząć polować na konsolę."
.....
"Już jest God of war 2 od czasów Ps2"
Ba dum tss
Filmy w growej grafice. Nieźle. Robi wrażenie. ;) Zawsze jakiś progres technologiczny w grach.

Witaj w tym wątku. Chciałbym poruszyć temat o bezpieczeństwie użytkowania kilkuletniego smarftona (np. z 2015/2016 roku) z systemem Android. Otóż takie high-endowe kiedyś urządzenie mobilne jest nadal bardzo dobre i przyjemne do używania na co dzień, a przynajmniej dla mnie. ;) Nie mam spiny, by mieć najnowszy model.
I tu rodzi się pytanie czy to jest bezpieczne? Cyberprzestępcy mogą mieć do odstrzału starsze wersje systemu Google'a? W moim telefonie ostatnie poprawki zabezpieczeń miałem w którymś miesiącu 2018 roku. Mam zainstalowany antywirus tzw. AVG. Czy taka ochrona jest wystarczająca?
Co o tym sądzicie? Czy można śmiało używać przeglądarki i logować się do kont bez obaw? Czy starsze wersje Androida posiadają luki w zabezpieczeniach i mogą zostać łatwo złamane? Jeśli tak, to czy taki antywirus typu Kaspersky zainstalowany w paroletnim smartfonie może zapewnić bezpieczeństwo w sieci i w ogóle ?
Temat ogólnie ciekawy i fajnie jeśli zostanie rozwinięty przez tutejszą społeczność. Dzięki!
No to jest po części przerażające. Weź ktoś ci podaje na tacy przepis na życie i to zweryfikowane doświadczeniem. Zapłać mi za to, a ja Ci powiem lepiej, jak jest niż sam Max Kolonko. :3
Gdyby była możliwość, to najchętniej dodałbym tych trenerów o sukcesie do czarnej listy na YouTube, bym nie widział przypadkiem tego, ale niestety w tej chwili jest to niemożliwe. Szkoda, że ta platforma wideo nie jest na tyle rozbudowana na ten moment, by można było poszczególne kanały, których się nie lubi blokować i nie widzieć takiej zawartości, której się nie chce widzieć. Może kiedyś. Po prostu trzeba scrollować dalej i tyle.
Hej wszystkim! Dzisiaj chciałbym poruszyć dość irytujący i kontrowersyjny(?) mnie temat, który mam ochotę co nieco rozkminić, a mianowicie chodzi o jednym wielkim micie, jakim jest pseudo rozwój osobisty i związana z tym popularność społeczna i naiwność. Ta cała otoczka z tym związana jest urzekająco kusząca (Ci mentorzy, couche uczące życia pełnego bogactwa na najwyższym poziomie), tylko wystarczy tego mocno pragnąć, a reszta się jakoś zrobi krok po kroku (przed oczywiście zapłać za kursik, a ja Ci pokaże jak to się robi!) czy to biznes, uwodzenie itd... ja Ci dam tę wiedzę, tylko wiesz co. ;) No dobra, plus ta motywacja - głośne darcie języka, byś ruszył przysłowiowe 4 litery. Po prostu brak słów. Kiedyś za nastolatka byłem na tyle głupi i naiwny, że sam dałem się w to kręcić, bo ktoś ładnie gadał przed kamerą, że wszystko się da.
Jej, w jakim ja dziwnym świecie żyję. Cały ten rozwój osobisty i esencja "sukcesu" rozchodzi się głównie o... zarabianiu większej ilości pieniędzy i korzystaniu z dóbr materialnych. Serio ludzie, czy pogoń za pieniędzmi jest jedynym sensem życia? Czy naprawdę potrzebujemy ich tak wiele?
To jest taka kultura, by zarabiać więcej, wydawać więcej. Być konsumentem. Czy takie życie jest okej?
Ja osobiście się odłączam całkowicie od tego i nie chce słyszeć od kogoś czym jest sukces i jak go osiągnąć.
Polecam ten artykuł, który fajnie został poruszony: https://david-durden.pl/coaching-to-sciema/
To jest takie programowanie umysłu. Nie mam zapału, by myśleć i zarabiać pieniądze 24h/7. Warto ochłonąć, wyluzować, nie wierzyć we wszystko, co zobaczymy i mieć ot swój rozum. Cieszyć się z życia i nie myśleć cały czas, jak tu zarobić więcej pieniędzy... zastanawiałeś się nad tym w ogóle czy dużo pieniędzy potrzebne są Ci do szczęścia?
Ehhh, dajcie spokój. Ze swojej strony, to aż źle mi się robi, jak widzę te teksty motywacyjne.
Hej. Gra ktoś tutaj jeszcze na starym, poczciwym PSP? Miał ktoś taki problem, że konsola samoczynnie się nagle wyłącza podczas grania? Jak sądzicie czemu tak się dzieje?
Zastanawiam się czy nie warto byłoby wymienić baterię na nową i zobaczyć, jak będzie się wtedy zachowywać. Mam oryginalną, nie zamiennik. Bo tak, to mi co jakiś czas crashuje. Ewentualnie formatować system? Software zainstalowany w konsoli jest 6.61, czyli z tego, co mi wiadomo, to ostatni update wypuszczony przez Sony na Portable.
No szkoda, muszę coś z tym zrobić... jest tyle wspaniałych gier do ogrania na ten sprzęt. <3
Jej, genialna opcja. Posiadasz taką kamerę i jak wrażenia? Da się odczuć tą odległość z tyłu dużo łatwiej?
Jeżdżę kompaktowym sedanem i mam właśnie trudności z wyczuciem go.
Hej! Chciałbym się spytać kierowców na tym forum, jak nauczyli się parkować bezproblemowo i jak zdobyć tę pewność siebie bez oporu i strachu, że komuś zarysujemy auto? Dla mnie np. parkowanie tyłem to jest masakra i jak mam gdzieś zaparkować samochód, to zawsze się stresuje. Czasem, jak jest mega ciasno, to aż chciałbym wysiąść z auta i pójść na pieszo. :P
Myślałem czy w moim przypadku dobrym pomysłem byłoby wykupienie u jakiegoś fajnego instruktora tzw. jazdy doszkalające nakierowane głównie na zaawansowane parkowanie.
Ogólnie najtrudniejsze dla mnie odkąd jestem kierowcą to parkowanie. Jak Wam idzie? Podzielicie się jakimiś przydatnymi radami?
Jak przestać się bać jadąc samochodem?
Szacun za dorwanie tego cudeńka. W ogóle, co za zabawna podstawka pod telewizor. Wygląda, jakby miał nogi. Pierwszy raz widzę coś takiego. ;)
O jakich Polków chodzi? Heh. :D
Ah no lolowato nie powiem, jestem po dłuższej przerwie od grania (parę lat bez żadnej konsoli) i małymi krokami zbliżam się do powrotu do bycia graczem, jak niegdyś. Patrząc na PS5 przypomina mi się, jakim byłem maniakiem gier i PlayStation. Taki sentyment mi został.
To tylko słowa fana PS. Tyle i aż tyle.
Jest cudowna. W ten sposób ustawiona, jak na tym zdjęciu obok TV prezentuje się świetnie i stylowo. Podoba mi się. Poza wyglądem z tego, co wiem kultura pracy samego sprzętu stoi na wysokim poziomie i jest pod tym względem dużo lepsze od poprzedniego PlayStation, od czwórki wnioskując od komentarzy w sieci. A pad DualSense jest ponoć bardzo wygodny. Dla mnie niesamowicie i jestem zadowolony.
Ogólnie nie zawiodłem się na SONY jako wieloletni fan marki PlayStation od dzieciństwa i PS5 to prawdziwa maszyna do grania we współczesne produkcje. Jakoś PS4 mnie nie przekonało szczerze mówiąc, ale PS5 to powrót do korzeni - czuć znowu tą duszę marki PS i pokazuje kto tu rządzi w społeczności graczy na całym świecie. W najbliższym czasie chciałbym się w tę konsolę zaopatrzyć. Już nie mogę się doczekać, kiedy przebudze dziecka we mnie odpalając pierwszy raz PS5. Ajajaj, głęboki wdech i wydech. :3
Widział ktoś z Was już PS5? Rzeczywiście jest taka wielka? Większa nawet od pierwszej wersji PlayStation 3?
Nawet fajne. Do pogrania razem z kimś na rozluźnienie w sam raz. Według mnie może być. Nie wygląda źle na nagraniach w sumie.
Hej gracze PS! Moje uszanowanie - PlayStation is love, PlayStation is life. No nie. ;)
No powiem szczerze, że po ujrzeniu oficjalnego zwiastunu PlayStation 5 zaprezentowane jakiś czas temu przez Sony, to szczęka mi opadła bez kitu. :3 To to będzie dopiero maszyna! Ajajaj. Japończyki potrafią heh. Szczególnie wersja z drogim napędem UHD jest rewelacyjna - poza grami, filmy będzie się oglądać na najwyższym poziomie. Dostałem ciarki i poczułem się jak niegdyś małe dziecko dostając nową grę hehe. Co jak co, ale w ten sprzęt obowiązkowo się zaopatrzę. Jako, że czwórka mi tyłka nie urwała (dużego skoku między PS3 nie było, skoro nawet serce procesor w trójce jest potężniejsze, niż Jaguar w czwórce), tak w PS5 zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Sony dało popalić nie ma co, a design konsoli jest niesamowity. Czekam tylko na nową generację bijatyk na tę platformę, bo to jeden z moich ulubionych gatunków gier wideo typu Mortal Kombat, Street Fighter, Tekken, Dead or Alive czy SoulCalibur.
Ahh, cierpliwości i miłego grania jak na razie. PS5 się przytuli niedługo, czego życzę sobie i Wam. :) Sporo mam swoją drogą do nadrobienia jeśli chodzi o tytuły na PS3, a co dopiero na PS4, ale i tak PS5 chciałbym już mieć jako miłośnik tej marki od dziecka.
Skąd u ludzi ta chęć do zamknięcia świata na cztery spusty?
Ludzie się boją. Ot, to cała rzeczywistość. Resztę można uznać za racjonalizacje. To jest strach.
Rozsądek, współpraca, pomaganie, by przejść przez ten ciężki okres jest niezbędne. Trzymam kciuki za naszą kochaną Polskę.
Wiesz co uważam ja, iż wykonanie samej konsoli, jak i trwałość z użytkowania jest świetne. Jest tu bardzo dobrze przemyślana konstrukcja, więc nie narzekam na ten aspekt, jeśli chodzi konkretnie o awaryjność. Już nie pamiętam dokładnie, ale kiedyś jedynie przez mój błąd rozlałem coś na mojej starej PSP (ver 2004 piękna silver) i weszło pod przyciski, co uniemożliwiało grę i wymagało to naprawy. I tyle. Wiadomo oczywiście o zachowanie zdrowego rozsądku i o sprzęt ot po prostu dbać, co nie, to wtedy z pewnością posłuży na długo.
Aj, PS Vita... ;3 Jest to moim zdaniem najbardziej wypasiony sprzęt, które Sony stworzyło. Względem PSP jest godnym następcą - żal tylko, że nie była tak wspierana jak poprzednik. Wspominam tę konsole przyjemnie. Fajne miała gry, szczególnie wyróżnię Killzone Najemnik, Uncharted czy Dead or Alive 5 w które co nieco grywałem. Vita jest niesamowicie wykonana - ekran OLED to bajka. Chciałbym sobie kiedyś nabyć raz jeszcze Vite. Jest to super urządzenie. A przenośnej konsoli od Nintendo nigdy nie miałem, może to się zmieni w przyszłości. Switch jest fajny. :)

Ja sobie odświeżyłem stare, poczciwe PSP - najlepszy model wersja 3004 piano black z super kolorowym wyświetlaczem. ;) Ogrywam sobie następujący tytuł - Tekken: Dark Resurrection. Pomimo tylu lat, nadal bardzo przyjemnie się gra. Robi wrażenie. Ponadczasowy sprzęcik. Mam w planach kilka gier ukończyć, więc trochę na PSP posiedzę.
Ta część Tekken'a, to taka odpicowana z dodanymi paroma dodatkowymi postaciami takimi, jak Dragunov czy Lili w porównaniu z Tekken'em 5 z PlayStation 2. Nostalgia silna. <3 Gra ogółem prezentuje się rewelacyjnie na PSP. Bardzo dobra graficznie (bijatyka z 2006 roku), płynność ruchów postaci jest genialna, setki ciosów, świetny OST wraz ze stage'ami, fajne historie poszczególnych charakterów. Dla mnie osobiście jest to jedna z moich ulubionych gier na PSP.
Na grafikach wygląda pięknie, tylko szkoda, że to MMO - nie przepadam za tego typu grami.
Dla mnie wygląda ciekawie. Czterech liter co prawda nie urywa na zwiastunie, ale myślę, że ot po prostu przyjemnie będzie się grało w to.
Kontroler prezentuje się niesamowicie. Nowoczesny styl. Super. Już sobie wyobrażam piękną konsolę. ;)
Moim zdaniem by to ekstra wyglądało. Jestem za, gdyby taki finalny design konsoli, by się potwierdził. Podoba mi się taka stylizacja. Wygląda bardzo nowocześnie i stylowo.
Co jak co, ale wieści o PS5 będę śledził. Chcę bardzo, by Sony stworzyło porządną wysoko jakościową maszynę w pięknej obudowie, a nie to, co PS4 - oszczędność i budżetowość na maksa. I piszę to jako fanatyk PlayStation. Jestem potężnie zainteresowany tym sprzętem. Gdybym miał możliwość, to zamówiłbym już w przedsprzedaży. ;)
Osobiście się zawiodłem na PS4 i po niecałym miesiącu sprzedałem, i kupiłem nówkę PS3, co pamiętam kilka lat temu. Taka akcja hehe. :) Nie grywam od paru lat, ale na PS5 wyczekuje mocno.
Odpalenie gry na PS5 ma być tak proste, jak oglądanie Netfliksa
Nie wiem, jak to skomentować. Jest to tak żenujące, że aż smutne...
A na co dzień, jak się czujesz Gęstochowa? Może coś przeszedłeś w życiu bolesnego i trudno Tobie wyładować ekspresje śmiechu...
Jeśli chodzi o zakupy, to dobrze, że jest coś takiego, jak supermarket internetowy.
Współczuje tym ludziom. Trzymam kciuki za Chiny. To wielki, mądry i potężny kraj. Szanuje bardzo.
A tu wrzucę, jak wygląda życie teraz w Szanghaju (w chińskim Nowym Jorku). https://youtu.be/qN5v-GkIDOQ
Tekken 6, Tekken Tag Tournament 2, Mortal Kombat 9, Street Fighter IV czy Dead or Alive 5. Jeśli jesteś fanem gatunku, to naprawdę jest w co grać.
To podaj lepszy sposób na porozumienie się z osobą cierpiącą na tę ciężką przypadłość zwaną depresją. Sam jestem w tym stanie od kilku lat... moim zdaniem najlepszą radą jaką można dać, to po prostu zaakceptuj siebie i tyle. Piszę to chłopak cierpiący na głęboką depresję od dłuższego czasu. Na mnie to działa - o wiele się zmniejszył niski stan.
Bajer jest to fajny, a jeszcze jak do tego się przyzwyczai, to już całkiem. A jasność Ambilight i styl świateł można dostosować wedle preferencji. Robi to wrażenie, pięknie odwzorowuje kolorystycznie tło na ekranie. Bajki przykładowo wyglądają cudownie. Takie animacje prezentują się przyzwoicie.
Ogólnie uważam ten patent Philips'a za bardzo w porządku. Osobie, która się do tego przyzwyczaiła ciężko się przestawić na inny bez tejże funkcji. Plus dla tej firmy za oryginalny pomysł - na pewno przyciąga to ludzi, bo tego nie ma nigdzie indziej, tylko w TV Philips. Jest okej.
Szkoda, że zlikwidowali portal poświęcony w pełni PlayStation - PS Site. Najlepszy był to fanowski serwis na wysokim poziomie.
PlayStation 5 powinna być w pełni maszyną premium i kosztować podobnie na premierę co PS3 (osobiście uważam PS3 za lepszy sprzęt od PS4) lub nawet więcej. Jakoś Apple z iPhone szaleją ludzie za te smartfony, to dlaczego Sony z PlayStation nie może poszaleć i stworzyć naprawdę porządny sprzęt? Moim zdaniem tutaj marka robi swoje. Żyjemy obecnie w najlepszych czasach i naprawdę pieniądze da się zarobić.
Nie oszczędzaj na padzie. Taki Dualschock 3 będziesz miał na lata. Miałem kiedyś zamiennika tzw. speedlink xeox, który był w porządku, ale nie ma porównania do oryginalnego. Moim zdaniem lepiej kupić raz, a dobrze.
No ja pamiętam na PS3 płytki z grami Blu-ray, to były często takie fajne zadbane nie porysowane w większości, jak kupowałem używane gry. To jest w porządku. Na płytach Blu-ray prawdopodobnie jest znacznie lepsza powłoka, która nie jest tak podatna na zarysowania, jak stare poczciwe płyty DVD.
Lepiej bym tego nie ujął Panowie. To jest rzeczywistość. :)
Pozdrawiam serdecznie.
Ja kiedyś pracując po 10 godzin dziennie dzień w dzień rzygałem tym już, ale miałem ważną sprawę do załatwienia i udało się przetrwać. Człowiek (ja) przychodząc do domu wymęczony zdaję sobie sprawę, że "eh, czy tak chce przeżyć swoje życie" i czy to jest dobre dla mnie? Dlaczego robię to, co robię?
Dokładnie tak. Fajnie to opisałeś. Zgadzam się w pełni z tym stwierdzeniem rzeczywistym.
Jak sobie wyobrażasz inny "system". Każdy pracuje raz w miesiącu ? I robi co chce bez uprawnień ? Wyobraź sobie iść do lekarza który też przeciwstawił się systemowi i leczy na własną rękę. Hahahaha
Wolność - moim zdaniem to jest najcenniejsze w życiu i najbardziej ludzki system. A kierunek medycyny to pozytywny skutek uboczny ($) pomagania ludziom. Także jest to do przemyślenia. :)
Weź się człowieku za jakąś pracę bo się rzygać chce jak czytam takie bzdury.
Dla mnie praca to nie życie.
Nie praca jest zła, tylko zarobki.
No tak trochę nie bardzo powiem Ci...
A że czasami się nie chce, to normalne, niech pierwszy rzuci kamień ten, któremu zawsze się chce.
Chcąc nie chcąc jakoś przetrwać trzeba. :)
No widzisz i fajnie, że się wybiłeś od większości etatowców. Że spróbowałeś inaczej od masowego podejścia (pewnie pomimo strachu) i się opłaciło. Robisz po swojemu, miałeś pomysł na siebie i ja to szanuję. Trzymaj się. :)
No właśnie w esencji w tym rzecz. Dochodzisz do takiego poziomu, że pracowanie etatowo staje się opcją, a nie koniecznością przeżycia. Nie wiem jak kto co, ale dla mnie to super sprawa.
Ale ten "pasożyt" Tobie uprzykrza życie czy co? Podchodzi do Ciebie i oferuje dily? Jeśli nie to wystarczy zignorować i po problemie. Chociaż z drugiej strony strach przy takich mieszkać w sumie. Spokojnie problemy da się rozwiązać. :)
Człowiek bez pracy jest mało wart.
Nie uważam, że człowiek odejmuje sobie wartości względem tego, czy pracuje dla kogoś czy nie. Człowiek jest wartościowy sam z siebie. :3 Praca, praca, praca... jak ja tego nie cierpię.
Znajdź sobie prace która daje satysfakcje, samorealizacje czy chociażby taką którą będziesz lubić.
To, co bym lubił robić i pozyskiwać z tego środki do życia jest długotrwałe w realizacji (mnóstwo nauki), a przez ten czas trzeba za coś przecież żyć... rozumiesz? Tak czy inaczej trzeba jakoś sobie poradzić.
O widzę trochę się niepoprawnie ująłem i mogę niepotrzebnie wprowadzić kogoś w nieporozumienie. Pisałem to do swojej osoby, że kiedyś szczęśliwie, jak się człowiekowi powiedzie, to jak będę mieć już możliwość zrezygnowania z etatu, żeby do tego typu sposobu zarabiania pieniędzy nie powrócił, bo to zdecydowanie nie dla mnie. Wtedy masz wybór - pracujesz, bo chcesz i wybierasz sobie kierunek w jakim się chce rozwijać, a nie, bo muszę, a bo z czego przeżyję, jak nie mam żadnego dochodu zapewniający godne życie.
Dla mnie niezależność finansowa i wolność jest więcej warte niż bogactwo. Wolałbym żyć na średnim poziomie, ale być niezależny, niż mieć miliony zł na koncie i dalej pracować dla kogoś. Rozumiesz? To jest piękne, gdy człowiek do tego dojdzie. :)
Witajcie. Osobiście nie przepadam za pracą na etacie i smutna rzeczywistość jest taka, że człowiek jest zmuszony do takowej pracy zarobkowej z przymusu, by nie umrzeć z głodu. Wątpię, żeby większość pracowała z chęci i przyjemnością. Oczywiście mówię o sobie. Dla mnie to tylko zarobienie ważnych środków do życia i tyle. Od kiedy skończyliście pracować na etacie? Ja mam nadzieję, że jak wszystko się uda ok, żeby nigdy. To jest takie niewolnictwo systemu.
Dziękuję, że przeczytałeś moje zdanie na ten temat. Podziel się swoim, jak masz coś do powiedzenia.
Hehe oryginalny temat. Widzę, że nie tylko ja się nad tym zastanawiałem. :) Jak mam możliwość, to zdejmuje pasek przed pójściem do WC albo staram się nie dotykać wszystkimi palcami u dłoni, by było bardziej higienicznie.
Zobaczyłem na awatarze postać z Halo i wszystko jasne. :) Oczywiście sarkazm hehe...
Ogólnie uważam pracę zdalną za świetną opcję. Moim zdaniem taka (może będzie) powinna być przyszłość prac - jest to swego rodzaju fajną swobodą. Tylko trzeba sobie coś znaleźć, co się jest dobrym czy się czegoś nauczyć konkretnego, a na pewno się znajdzie coś dla siebie.
Chciałbym, by pracowanie zdalnie było bardziej upowszechnione typu, jak normalne prace etatowe na umowie. Legalnie przede wszystkim. Jestem za e-job, e-biznes itp. :)
Odradzam osobiście wszelkiej maści MLM czy grup społecznościowych nt. zarabiania w Internecie na Facebook'u. Przeważnie scam, oszustwa.
Pracowałem jak robot po 10 godzin dziennie w bieda pseudo firmie za najniższą krajową tak przez pół roku w miasteczku. Wykończony byłem. Myślałem czy by tu nie wyjechać za granicę, ale w sumie nie wiem. Miałem lecieć do Wielkiej Brytanii, lecz się rozmyśliłem. Chciałbym spróbować mimo wszystko moich sił w Polsce i sobie ułożyć życie na godnym poziomie. No próbuje nie narzekać. Staram się. :) Jest jak jest.
Zastanawiałem się nad tym właśnie, ale jednak jestem za nowoczesnymi smartfonami ze średniej półki, jeśli miałbym kupować sobie teraz nowy telefon tak za ponad tysiąc złotych.
Jak tam PS4 Pro? Dobrze się spisuje przy współczesnych telewizorach 4K? Dawno nie grałem już na PlayStation - zaczynam za tym tęsknić, że tak zaniedbałem swoje hobby. Najbardziej swego czasu pierwotny model PS4 wizualnie mi się podobał.