Tak, mam tryb gry. Artefakty o których mówisz to ghosting i akurat to jest znośne bo akurat występuje w odrębie postaci.
Ok, czyli wniosek taki, że trzeba się przyzwyczaić i czekać na PS5?
Powiedzcie mi jeszcze, często oglądam gameplaye z jakiejś recenzji i tam obraz jest żyleta. Podczas ruchu nie widać żadnego drgania itp. Czy to efekt obróbek, czy może goście mają takie wypasione TV/Monitory?
Czy drga, ciężko mi to wyjaśnić to trochę tak jakby obraz trochę się rozdwajał...
Gdy mam załączoną redukcję drgań to obraz jest wyraźny.
Nie wiem o co Ci chodzi z tymi ustawieniami graficznymi.
Tu nie chodzi o rozmycie ekranu bo to akurat mi nie przeszkadza, zresztą w GoW można wyłączyć, ale np. w TloU czy Horizon Zero Dawn już sie nie da wyłączyć.
Jak gram na PC w 75 FPS to wiadomo, że ekran podczas szybkich ruchów kamery również jest trochę rozmazany bo tak chyba też działa ludzkie oko.
Bardziej chodzi mi o coś takiego jak na tym filmiku: [link]
Hej,
Sprawa wygląda tak że 3 lata temu posiadałem PS4 slim plus do tego zwykły TV FullHd 42` bez żadnych bajerów i pamietam, że grało mi się bardzo dobrze praktycznie nie miałem żadnych zastrzeżeń do wyglądu i działania gier.
Później sprzedałem PS4, i przez ten czas grałem na PC (oczywiście w 60 fps) , zdażyłem również poczytać o całym PC master race i o tym jak badziewnie wyglądają gry 30 FPS na PS4.
I właśnie miesiąc temu kupiłem PS4 Pro plus TV Samsung 65`Q67R w rozdzielczości 4k. No i odpaliłem sobie God Of War i pierwsze wrażenie takie że podczas ruchu kamery nic nie widać... obraz jest rozmazany plus tak jakby drga przez co trochę boli głowa. Żeby coś zobaczyć to należy przestać obracać kamerę. Pomaga odpalenie Motion Plus, ale to znowu dodaję trochę input lagu, przez co np. w takiego Far Cry 5 gra się kiepsko, ale już np. w takim Horizon Zero Dawn nie przeszkadza.
Teraz mam do was pytanie bo naprawdę nie wiem, czy coś jest nie tak z moim TV lub konsolą. Ewentualnie może być tak że te 3 lata temu nie zwracałem uwagi na takie rzeczy a teraz będą bardziej świadomy widzę to i mi przeszkadza....
Witam,
Szukam gry z dzieciństwa (rok chyba około 2006 ale ręki nie dam sobie uciąć).
Akcja rozgrywała się w przyszłości na fikcyjnych planetach. Sterowało się żołnierzem podobnym do marine ze starcrafta. Gra była o tyle ciekawa, że z jednej strony była grą akcji (strzelanka z oczu bohatera), ale można było pozyskiwać surowce budować bazę, tworzyć roboty, którymi można było sterować z bazy lub wsiąść do tych większych i najechać bazę przeciwnika.
Wiem, że gra nie jest popularna, ale spróbować nie zaszkodzi ;). Nóż widelec ktoś grał ;).