Jasne!!! Albo jak się kupowało gry na 5 dyskietkach na giełdzie w niedzielę i szybko do autobusu i jeszcze szybciej do domu... Zadyszka i drżące ręce odpalają kompa, dobra jest, instalacja i 1 dysk, 2 dysk, 3 dysk i... błąd na dyskietce, a do następnej giełdy jeszcze cały tydzień... Znowu nuda...
Po tylu latach... Wreszcie... Szczerze mówiąc w ogóle nie spodziewałem się tak niesamowitej gry (słowo mod to za mało). Wielkie brawa dla twórców za scenariusz, kapitalne odwzorowanie klimatu pierwowzoru, no i easter eggs. Mam nadzieję, że to nie koniec i może kiedyś projekt Van Buren ujrzy światło dzienne. Na chwilę przeniosłem się kilkanaście lat wstecz. 10/10. Aha BETHESDA WSTYDŹ SIĘ!!!! Tak się robi porządne gry!
W życiu się tak nie spłakałem, jak przy To The Moon (co mnie się bardzo rzadko zdarza), aż wstyd przy żonie...
Dobra... Prawda jest taka, że ta gra przeżyła już kilka dużych etapów i teraz jest całkiem nieźle. Jest tylko jedno ALE. Nie pamiętam już kiedy za nią zapłaciłem, a finalnej wersji do dzisiaj nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Powoli zaczynam się irytować (delikatnie mówiąc).
Ahh... Timex 2048 i czarno-biały telewizor Vela. Ćwierć bloku się tłoczyła na 15 m2, żeby pograć a druga połowa czekała na klatce. Tytuły takie jak: Starquake, Saboteur, Knights of Lore, Paperboy i wiele, wiele innych. To były inne czasy, kiedy nie było ustawy antypirackiej i można było "na legalu" wypożyczać kasety z biblioteki, po czym zgrywać na swoje kasety (o ile można je było dostać).
Jestem w stanie wszystko zrozumieć... Ta gra pewnie ma świetną fabułę, jest "miodna", jej grywalność jest mega i pewnie w ogóle jest extra RPG, ale Ku...źwa jak można za grę, która przeleżała prawie 11 lat chcieć na steam'ie 27.99 euro, a w polskich sklepach powyżej 100 PLN???!!! Kogoś tu chyba nieźle straszy. Dla porównania: Pillars of Eternity ok. 100 PLN, GTA V 158 PLN, a jaka jest przepaść między tytułami? zaraz, zaraz jaka przepaść? To już jest kanion! To znaczy, że gdyby AoD skończyli za następne 11 lat to musielibyśmy zapłacić im 200 PLN???
W hołdzie dla klasycznych gier z lat 90-tych. Rekomendowane wymagania: Quad Core 3.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB (GeForce GTX 460 lub lepsza). Zastanawiam się kiedy zaczną tworzyć w hołdzie dla klasycznych gier z lat 80-tych np. z Amstrad'a albo Spectrum lub Atari z wymaganiami z kompletnie górnej półki.
Wgniata w ziemię... Szkoda, że w mediach marnuje się czas na promowanie głupoty i kompletnej tandety, a tu ludzie tworzą coś takiego! Jest jeszcze wiele do obejrzenia i posłuchania!
Bethesda może "wydać" Fallout 1500 na silniku i systemie rozgrywki Elder Scrolls DWAMILIARDY i co z tego? Jest kanon gier najlepszych na świecie i F1 oraz F2 są w pierwszej lidze. Gra dopracowana w każdym calu, dialogi które się nie nudzą, postacie które zapamiętuje się do końca życia, rozwój postaci który ma wpływ na rozgrywkę, a nie same statystyki i sztywne NPC. Muzyka i charakter tej gry... Mistrzostwo świata... Wydanie następnej części to tak, jakby wyzwać Mistrza Świata w MMA do bójki pod blokiem. Bethesda ma jaja, ale nie o to chodzi. Zrobienie dobrej gry to nie to samo, co zrobienie gry, która dobrze się sprzeda i na wszystkie możliwe platformy. Fallout 3 i NV to dłużyzna bez jaj i z nudnymi lokalizacjami. Zero klimatu Fallouta i równie dobrze mogliby wydać TO pod nazwą PAC MAN 2077. Moja opinia... Wolno mi. Cheers!!!
Ja proponuję symulator szaletu miejskiego. Zaczynasz od plastikowej budki a kończysz na niekończącym się królestwie ekskluzywnych sraczy. Wszystko odbywało by się w czasie rzeczywistym z elementami RPG, atrybutami i cechami babci lub dziadka klozetowego. Rozwój postaci i zdobywanie perków np. "mistrz szybkiej ściery" lub "Demon przepychania". :)
Spokojnie śmiga na Windows 8. Gra świetna i chyba jedyna w swoim rodzaju. Teraz do kupienia w supermarketach za jakieś 14,99. Z pewnością będę do niej wracał nie raz.
Rany, ludzie Interplay wpadł w gigantyczne kłopoty finansowe już dawno temu. Musieli zwolnić kupę pracowników, a żeby się utrzymać w ogóle na rynku to odsprzedał (niestety) prawa do Fallouta Bethesdzie. Gdyby nie to Interplay stworzył by pewnie wiele fajnych gier od tamtego czasu. Bethesda z kolei stworzyła Fallouta 3 kompletnie innego od pierwszych dwóch części zrobionych przez Interplay... Czy to dobrze? Nie wiem. Fallout Interplay'a jest dla mnie milionkroć lepszy od tego zrobionego przez Bethesdę, ale i F3 nie jest zły, wręcz bardzo dobry. Nie można dziwić się, że F3 jest zupełnie inny od F1 i F2 bo między tymi produkcjami minęło "parę" lat. Gdyby Bethesda stworzyła F3 na podobieństwo poprzednich części to była by to pewnie totalna porażka. W tym wszystkim szkoda mi tylko projektu Van Buren, bo to mogło być kompromisem między F1, F2 a F3.
Właśnie zakupiłem pełną wersję ze strony projectzomboid.com za 5 Euro (ok. 25.40 PLN po przeliczeniu). Tak właściwie póki co, to mogę tylko tyle napisać, że klimat gry jest w dobrym starym stylu, gra jest mocno wciągająca. Z pewnością nie dla ludzi, którzy lubią "piękną grafikę", mnie odpowiada w 100%. Idę grać...
W dupie mam te dodatki i wszystko inne, Ta gra to zupełny syf. Bethesda pokazała już dokładnie ten sam świat w Terminatorze pare lat temu. Ci którzy pamiętają... Chwała im...
Dobry pomysł... Poprzednie części były kapitalne. Ale mam wrażenie że "nowe pokolenie" nie zrozumie (w dosłownym znaczeniu) tej pozycji. Heh...
K_wa było porządne Fallout 1 i 2 a teraz wy_rają milion Fallout'ów i co jeden to w dupę lepszy...
To już nie to samo... Pierwsze części - ok. To był dobry klimat. Później tak sobie. Mam wrażenie, że chcą zrobić coś na siłę. Plagiat gry pod tą samą nazwą...
Ja nie rozumiem... Gdzie się podziały RPG z porządnymi grafikami np. jak w podręczniku do Warhammera czy Cyberpunka? Co to ma być? Cukierkowa grafika, zamiast potworów jakieś Muppety... Już się chyba nie doczekam niczego dobrego.
Amiga rządzi. Jak mi się nudzą współczesne gierki i gnioty to włączam sobie emulator i pykam. To były gierki!!!
A ja przyznam się szczerze, że dopiero niedawno skończyłem 1 i 2 część Gothica i jak na fana RPG od dawien dawna powiem, że to naprawde dobra gierka tylko że... Przez cały czas gry czułem niedosyt magicznych artefaktów, rodzajów broni i uzbrojenia oraz samej magii. Co się stało z magicznymi pancerzami, butami, rękawicami itd.... Nawet magiczne miecze w tej grze nie były do końca magiczne. Przez prawie cały czas w drugiej części Gothica grałem mieczem zdobytym w 2 rozdziale gry (Zgubą smoków). Pancerze można policzyć na palcach dwóch dłoni. Rozwijanie postaci jest nudne bo ogranicza się do cyferek a samo zakończenie drugiej części powaliło mnie na kolana i niemogłem uwierzyć, że to już koniec... Czegoś jeszcze zabrakło, niemówiąc już o tym, że od samego początku wiedziałem, że za tym wszystkim stoi Xardas. Naprawde niezła gra, ale do prawdziwego RPG trochę daleko. 9/10 (w zasadzie tylko za gameplay).
Ja pierniczę, to się nigdy nie skończy... Najpierw Spectrum'owcy vs Atarowcy, potem Atarowcy vs Commodore'owcy, Amigowicze vs PC'owcy........ PC'owcy vs miłośnicy konsol. Heh tylko czasy się zmieniają. :) Przecież to wszystko to i tak jeden H.. :)))))