Rzygać się chce od tej toksycznej społeczności. Zakupię kilka egzemplarzy i zagram, frajerzy
Trzeba być masochistą, żeby z własnej nieprzymuszonej woli grać w te stare assasyny z tą mechaniką...
Nie ma to ja udostępniać za darmo zbugowanego produktu. Napierdzielaj się z przeciwnikami w samouczku przez piętnaście minut...
To było do przewidzenia. Nie zamierzam kupować gry (a zamierzałem kupić), która jest w jakikolwiek sposób powiązana z multiplayerem i która nakłania do interakcji z innymi graczami. Oby jak najmniej gier tego typu.