Gra odpycha, bo moim zdaniem ma wbrew pozorom całkiem duży próg wejścia, a do tego na początku, podczas wiosny, jest dużo bardziej monotonna niż w późniejszych porach, gdzie farma jest już dużo bardziej rozwinięta. Polecam pograć z kimś w coopie, to wtedy gra robi się dużo bardziej atrakcyjna. Solo doszedłem do 13 dnia wiosny i wcale mi się włączać nie chce, a moim kompanem nie wiem kiedy mijają całe pory roku.
Typowi gracze są typowi. Po tych wszystkich opiniach mam wrażenie, że oczekiwano wyspy wielkości Los Santos. Ten od pasa startowego też dobry... ja rozumiem, że sandbox i ktoś sie może spełniac jako pilot, ale jakby dodali wyspe do gry swobodnej to by sie zaczeło narzekanie, że można od niej odlecieć na kilometr, a potem nas wita niewidzialna ściana. Stacje radiowe, fabuła napadu i misje przygotowawcze na plus, łódź podwodna też jest bardzo fajna, chociaz jest z niej jakiśkolwiek użytek, nie to co jacht. W samym napadzie jest sporo niedociągnięć, ale myślę, że z czasem to połatają. Tak czy siak jest to grywalne i można czerpać przyjemność. No i spory plus za to, że napad można robić solo. Jedyny strzał w stope jaki sobie zrobił R* to wyhajpowanie to jako największego DLC w historii, bo na dobrą sprawe objętością jest porównywalne do napadu na kasyno czy napadów z bazy.
Zawsze można grać na kablu. A skoro gramy na kablu to można sobie urozmaicić grę podłączając mysz czy klawiaturę do telefonu. A skoro już mamy klawiaturę czy mysz to po co sie ograniczać do takiego małego ekranu, można podłączyć większy. I cyk wracamy do peceta :P