A ja się zgodzę z autorem. Bez sensu robić sobie nadzieje i dostać konwersję niskiej jakości. Śmieszniejsza jest jednak reakcja czytelników. Hype na GTA V tak was zindoktrynował że toczycie pianę z ust na samą myśl o krytyce gier od R*. Zdania własnego też już nie wolno posiadać...
Świetne początki i prawdopodobnie cienki koniec. Powrót do czasów staroszkolnych RPG jest średnio możliwy. Wraz z biegiem czasu gry muszą ewoluować przedstawiając coraz to nowe spojrzenie zarówno jeśli chodzi o gameplay jak i w kwestii prowadzenia fabuły. Cofanie się do wyidealizowanych 'starych dobrych czasów' to krok wstecz. Gry, które teraz nazywamy oldschoolowymi, były w swoim okresie powiewem świeżości i tym też ujęły społeczność graczy. Sięganie po stare elementy i odświeżanie ich to raczej kiepska renowacja niż powiew świeżości. Plusem projektu jest na pewno kampania na Kickstarterze. Gra fundowana przez graczy? To jest coś nowego i przesuwa pewną granicę ( na pewno granicę wymagań stawianych przez graczy ). Pożyjemy, zobaczymy...