Darkey

Darkey ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

07.11.2015 20:59
odpowiedz
Darkey
1

Jestem graczem, jestem fanem gier komputerowych. Idea tworzenia podobnych materiałów jak powyższy wydaje się ok - wskazuje na to, że medium dojrzewa, a ludzie którzy się nim zajmują starają się zwracać uwagę graczy na coś więcej niż czysto gamingowe i zwykle powierzchowne jednak tematy takie jak oprawa audiowizualna, mechaniki czy legendarna niezdefiniowaną 'miodność', dziś ukrywającą się pod innymi ogólnikami (jak np. 'klimat'). Luz, spoko, rozumiem, to portal o grach komputerowych, gry to przede wszystkim rozrywka - to jasne, nie można wymagać zbyt wiele, zatem i ten materiał stanowi raczej zbiór pytań niż próbę odpowiedzi na cokolwiek. To tylko minimalny zarzut.

Słowo 'kontrowersyjny' bez problemu możemy odnieść do kilku pierwszych przykładów przedstawionych w materiale (chociaż i dla niektórych z nich zdaje się zbyt mocne). Do ostatniego jednak ma się nijak. Gambri wskazuje na to, że sztuka ma prowokować do myślenia. I spoko, jest to z pewnością jedna z najważniejszych cech sztuki. Jednak idea stworzenia gry - a raczej modyfikacji prymitywnej bądź co bądź staroszkolnej strzelanki jaką jest Wolfenstein - w historycznych realiach Holocaustu jest przykładem czegoś absolutnie odwrotnego. Jest właśnie trywializacją i to już z definicji. Dlaczego z definicji? Bo instrumentalizuje przeżycie ofiar czyniąc z niego narzędzie do zapewnienia graczom pewnego doświadczenia (czy rozrywki to nie wiem, ale mechanika strzelanki zapewnia konkretny typ przeżycia). Estetyzuje przemoc i 'umoralnia' pewne konteksty, sprawia, że są mniej lub bardziej oczywiste. Generalnie wypłukuje z wydarzeń ich historyczną realność, doniosłość i nieoczywistość. Robi to, co się generalnie w naszym świecie robi - bierze temat i przedstawia go w taki sposób, że zamiast o niego pytać i o nim myśleć, poddajemy się zniewalającej i prostackiej jednak mocy 'DOŚWIADCZENIA' (jak np. w popularnych filmach o obozach koncentracyjnych). Poddajemy się i napełnieni jej intensywnością stwierdzamy, że to wystarczy. I czujemy się dobrze z naszą empatią dla pokrzywdzonych bohaterów. Nie ma sztuki tam gdzie celem jest zaspokojenie odbiorcy.

Rozumiem, że zblazowana kultura masowa przyzwyczajona do oglądania przeestetyzowanej przemocy i śmierci potrzebuje coraz to bardziej szokujących tematów by wciąż grać na naszych emocjach. Sądzę jednak, że istnieją takie tematy, których przekładanie na język interaktywnych fantazji audiowizualnych nie powinno mieć miejsca. Polecam zastanowić się dlaczego najważniejszy film dokumentalny w historii kina czyli "Shoah" Claude'a Lanzmanna, opowiadający właśnie o Holocauście jest zarazem najstraszniejszym filmem w historii kina i to MIMO tego, że nie ma w nim nawet jednego archiwalnego zdjęcia ofiar.

Moim zarzutem jest to, że chłopaki z redakcji wpadli trochę w desperackie tony - jak zresztą spora część branży oburzająca się jak ktoś zauważy, że ich ulubiona poważna gra jest fajna, ale i tak powierzchowna. To, że ktoś chciał zrobić Wolfensteina o Zagładzie nie jest KONTROWERSYJNE. To jest po prostu głupie. Ale i świadczy że medium poszukuje swoich tematów. I o tym chciałbym obejrzeć materiał. Nie o infantylnych scenkach z San Andreas.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl