Mógł zagrać w EuroJackpot. Szanse takie same a wygrana to nie jakieś marne grosze za które dziś w Polsce nawet pożądanego domu się nie da kupić
Albo chcecie symulatora wojny albo "symulator z fajnymi misjami" typu rozwal elektrownię Saddama albo zniszcz konwój z terrorystą. A w życiu też tak jest że jak ktoś zaatakuje jakieś państwo najpierw kilkadziesiąt godzin wykonuje się misje CAP, a jak odeprzecie pierwszą falę ataku powietrznego wykonuje się misje CAS. I owszem, zmieniało sytuację taktyczną w wojnie w zależności od wyników misji. Żadnych setek nie trzeba było robić.
Co do DCS to rozwinięcie świata Flankera 2.0 z realistyczną grafiką i realistycznym modelem lotu i obsługą systemów ale to nie jest symulator wojny i pola bitwy. To są dwa różne światy kładące nacisk na coś zupełnie innego. Gdyby połączyć Falcona BMS i DCS to powstałby symulator idealny ale nie powstanie. I może lepiej że nie powstanie.