Dariusz Rozberk

Dariusz Rozberk ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

11.06.2016 12:08
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

To jest... smieszne. Pisze naprawdę kulturalną, merytoryczną, ugruntowaną w faktach opinię. W dodatku będącą konstruktywną krytyką, pokazująca co można poprawić... I dostaję masę minusów. Czemu? Ludzie, opanujcie się, zacznijcie czytać i myśleć. To, że nie podoba mi się materiał, to nie koniec świata. Pokazałem rozwiązania i dałem więcej argumentów przemawiających za moją opinią, niż jest merytoryki w recenzji Warcrafta... Naprawdę, weźcie sobie na wstrzymanie i zacznijcie zachowywać się jak kulturalni ludzie, a nie dzieciaki, które biją kolegę, kiedy ma inne zdanie, poparte lepszymi argumentami, niż "bo tak :) bo serduszko mi mówi :)". Jezu.

Cieszę się, że pokazałeś Mietyczyńskiego. Bardzo dobry recenzent, zresztą niezwykle popularny. Łączy elementy profesjonalizmu z zabawą. Właśnie o to chodzi i dlatego tak dobrze się go ogląda, że nie siedzi z lupą, tylko opowiada konkretnie, co jest nie tak. Ze śmiechem, przekleństwem i dobrym żartem. Widzisz, kiedy masz zaplecze w głowie, nie musisz siedzieć z lupą, takie rzeczy są widoczne na pierwszy rzut oka. A czy "normalny" człowiek (dla Ciebie normalny, to znaczy sebiks z osiedla?) nie zauwazy tych elementów... Zauważy, właśnie o to chodzi. One wpływają na odbiór filmu, nawet jeśli świadomie nie umiemy ich wychwycić, a tym bardziej nazwać. Kadry, kolory, dobór słów, sposób złożenia fabuły - to wszystko wpływa na nasz odbiór na poziomie podświadomym, bo to nie jest wymysł czyiś, że Spirala Fibonacciego wpływa pozytywnie na odbiór zdjęcia. To są setki lat obserwacji, bo tak działa ludzki mózg. Nie przeskoczysz tego, choćby nie wiem jak bardzo chciał.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-06-11 12:12:42
11.06.2016 11:58
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Lobby... jestem częścią spisku... Każdy może powiedzieć, co mu się podoba, a co nie, dlatego wspomniałem, że następnym razem polecam zrobić wzmiankę, czy nawet kącik w Przeglądzie Tygodnia, a nie brać się za Recenzję. Recenzja jest subiektywna, ale trzeba mieć odpowiednią wiedzę i znajomość elementów, składajacych się na film, aby recenzję dobrze poprowadzić. Tutaj widać ewidentnie, że Redaktor Araszkiewicz jest... cóż. Mało profesjonalny. Mamy dużo postaci fajnych, które są fajne, ale sa też postaci inne, które nie są fajne. W ogóle mamy tu złola, ale złol jesy takim typowym złolem i to nie jest fajne. Chociaż ogólnie film jest spoko i fajny, ale może wprowadzić widza w konfunzję (błąd Redaktora, operuje słownictwem, którego nie zna), co nie jest fajne.

To jest troszkę takie paplanie małego chłopczyka o filmie. I pewnie, spoko, jasne. Samo w sobie to jest ok. Ale w kąciku 2 minutowym w innym programie na tej stronie, a nie jako RECENZJA.

I niestety, tak, zaskoczę Cię. Są ponadczasowe elementy, które sprawiają, że film jest dobry chociażby pod względem technicznym. Kadr, montaż, prowadzenie fabuły. Nie są to w 100% stałe, zafiksowane elementy, można się nimi bawić, mieszać, łamać i to właśnie jest piękne. Niestety, aby mieć świadomość, dlaczego film jest dobry/zły powinniśmy znać te elementy, ich kanon, podstawę. Wtedy np.: wiem, że w filmie przeważa plan amerykański, łamany często przez półpełny i dlatego niektóre sceny są takie, a nie inne w odbiorze. To przykład, nie ma związku bezpośredniego z tym konkretnym filmem. Jeśli chcesz oceniać, łamać, bawić się, mieć opinię - znaj temat. Nie musisz mieć y... lobbystycznego... poglądu. Miej swój, ale uargumentowany merytorycznie, a nie "bo tak mi serduszko mówi i to jest fajne". Bo wtedy to jest opinia z prywatnego vloga, a nie profesjonalna recenzja.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-06-11 12:03:20
11.06.2016 11:20
👎
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Trzeba sobie powiedzieć jasno. To jest zła recenzja. Może i znacie się na grach, ale na filmach, słownictwie, teorii i historii filmu - nie. To nie takie proste: oglądam filmy, lubię je, mam swój gust i jestem inteligentny, recenzuję też gry... zrobię recenzję filmu! Cóż, nie. To tak nie działa. Trzeba mieć spore zaplecze merytoryczne, poczynając od aspektów technicznych, a kończąc na historii i kina, aby dobrze recenzować filmy. Tak, nawet taki warcraft, czy angry birds. Dlatego w internecie jest masa stron, czy nawet całych portali, na których WSZYSTKIE recenzje filmowe to skończone popeliny. Polecam na przyszłośc jakąs krótką wzmiankę, czy wyrażenie opinii w Przeglądzie Tygodnia, ale nie robienie pełnoprawnej... recenzji... filmowej.

A w temacie WC mogę napisać, że przecież każdy rozsądny człowiek spodziewałby się takiego wyniku już po trailerach. To, że Blizzard robi dobre intra do gier nie oznacza, że cały film w jakości intra będzie dobry. Graficznie jest słaby, jak na film. Sztuczne animacje i okropne greenscreeny. O reszcie nie ma co pisac, bo reszta nie istnieje.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-06-11 11:23:16
08.06.2016 13:11
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4
0.0

"3 Jakiż to tryb rozgrywki jestem ciekaw odda realia i klimat IWW Grupowe leczenie powikłań stopy okopowej ? Kopanie transzei czy ustawianie koziołków i motanie drutu kolczastego ???"

Front zachodni to była 1/6 wszystkich działań. Zapraszam do zaczerpnięcia wiedzy z frontu wschodniego, kampanii Austryjaków na Bałkanach, wojen w koloniach afrykańskich, czy starć na Bliskim Wschodzie.

Ech, dzieci i podręczniki z liceum... wszyscy zawsze kojarzą IWW z okopami na zachodzie, to była mała część tego, co się działo...

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-06-08 13:11:48
08.06.2016 10:46
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Haha, widać kto ociera siurkiem lalkę, kiedy mama nie patrzy :D

06.06.2016 22:17
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4
1.0

Pierwsza, porządna część serii Assassins Creed (no, jedynce brakowało wielu rzeczy, przez co sie od niej odbiłem, chociaż klimatu, animacji i oprawy graficznej nie można jej odmówić!) oceniona mizernie, ponieważ... wszystkie następne powieliły jej schemat, więc ona mi się już nie podoba. Mimo, ze była pierwsza. I to inne zżynają z niej niemal wszystko. Ale to pierwowzorowi się za to obrywa. Aha... I do tego mająca 7 lat gra ma brzydszą grafię niż gra z 2015 roku, no tak. Zdecydowanie nie warto wracać do najlepszej części serii, tak naprawdę jedynej oryginalnej (poza jedynką, oczywiście!), bo jest nieco brzydsza niż najnowsze i "ma taki sam schemat". Ok...

Ta recenzja brzmi, jakby autor naprawdę winił 2 część za to, że została skopiowana 7 razy i tylko Black Flag dodał coś od siebie tak naprawdę. Ciężko mi się do tego odnieść bez krytyki. To jest bardzo słaby materiał, zupełnie nieprzemyślany i z dziwnym podejściem do tematu :P

31.05.2016 21:03
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4
8.0

Boże, jak słyszę po raz kolejny, że rozwój postaci jest ubogi, to mnie szlag trafia. Po co komu rozwój postaci? Wręcz wkurza mnie, kiedy kupuję grę i aby grac kompetytywnie, musze poświęcić miesiące na odblokowanie karabinów, dzięki którym nie będą mnie przeciwnicy jechali. Kupuję grę, chcę mieć wszystko.

Kiedy twórcy i recenzenci zrozumieją, że progres postaci w strzelance jest zbędny. To jakiś chory poerpegowy wymysł. W FPSie cała radość z gry czerpiemy ze strzelania... jeśli gra nie robi tego dobrze, no to słabo. Jeśli robi dobrze, to po co komu rozwój postaci? Ja od 5 lat gram w Bad Company 2 i mam od dawna wszystko odblokowane. Od dobrych 3 lat nie mam zupełnie NIC do odblokowania, wszystko na 100% i co dwa, trzy dni wbijam na serwer na godzinkę, dwie, wybieram jedną z w pełni odblokowanych klas i po prostu strzelam, z uśmiechem na ustach, przebierając sobie w sprzęcie wedle potrzeby, nieskrępowany i wolny.

Poblokowane rzeczy są zniechęcające, bo robią z gry pracę. Ja wchodzę i chcę grac, chcę wybrać jedną z dziesiątek rzeczy dostępnych w grze i grać, po prosty grać, a nie robić jakieś bzudry, żeby po 2 latach od kupienia gry w koncu móc postrzelać Abakanem, czy laserowym pistoletem antyrotacyjnym. Bzdura, bzdura, bzdura. Przestańcie to sztucznie promowac i nakręcać!

29.05.2016 17:12
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

No właśnie nie kupuję za często, mam może ze dwie... internet też nie stały, tylko w abonamencie z telefonem komórkowym... głównie oglądam, kiedy podepnę sie pod jakieś wi-fi i zdarza mi się marzyć o tym wieczorami, jak gram np.: w takiego Battlefielda. Mam ulubionych tuberów. Moja rodzina to ciężko pracujący, ale ubodzy ludzie, a wy się ze mnie i z nich tutaj wyśmiewacie...

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-29 17:13:19
28.05.2016 23:24
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Prosze, nie nękajcie i nie śmiejcie się ze mnie... naprawdę nie mam dużo pieniędzy, a wy mnie wyszydzacie...

28.05.2016 20:16
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Wiesz, nie jem chipsów, jestem raczej fit. A drogo-niedrogo, moi rodzice ciężko pracują i mam szacunek do ich pieniędzy. Nie mogę sobie pozwolić na śniadanie za 15zł, prędzej 2 bułeczki (po 45gr) i trochę paszteciku z pomidorkiem. Myślę, że to zamknie się w 2zł. 15zł to obiad w lepszej restauracji... Ja rozumiem, że takie rzeczy kosztują, ale szkoda, że nie ma abonamentów jakichś specjalnych dla ludzi nieco biedniejszych...

28.05.2016 19:59
odpowiedz
14 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

Gdyby cena była niższa, to chętnie, ale niestety, przeciętnego licealistę nie stać za bardzo na taki abonament, nawet jeśli dorabiam w wakacje na truskawkach, to i tak jestem głównie uzalezniony od zarobków rodziców. Co jest strasznie niefajne. Gdyby wynajęcie np.: miesiąca z Battlefieldem 4 kosztowało np.: 5zł, to bardzo chętnie. Wszystkie łatki, wszystkie DLC, mogę pograć kiedy mam czas, a kiedy mam miesiąc pełen sprawdzianów, pod koniec trymestru, to nie zapłacić i wrócić znowu do abonamentu w wolnym czasie. Ale 15zł to jednak za dużo.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-28 20:02:00
28.05.2016 12:42
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Redaktor Araszkiewicz nie potrafi normalnie odpowiedzieć na krytykę. Zawsze agresywny i defensywny. Jak już pisałem wcześniej, czasem lepiej pochylić głowę i przyjąć słowa krytyki. Mam nadzieję, że dyskusja pod tym postem nie skończy się tak jak moja rozmowa z Redaktorem jakiś czas temu - słynną już tutaj, choć niesławną wymianą zdań na temat moich świętej pamięci rodziców.

26.05.2016 23:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

Jeżeli wyraz "seks" jest jakiś szokujący dla ciebie i uważasz, że mógłby bardziej zwiększysc ilość kliknięć, niż np.: wyraz "trawnik", to powinieneś się udać do seksuologa, zdecydowanie :D

20.05.2016 21:02
4
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

IWŚ - wojna pozycyjna. No chyba nie. Zapraszam na front wschodni, zapraszam do kampanii serbskiej, zapraszam na bliski wschód i do afrykańskich kolonii, zapraszam do zapoznania się z pierwszymi tygodniami kampanii na zachodzie. To była wojna światowa bynajmniej nie dlatego, że walczyło tam pare krajów, które mialy kolonie, tylko dlatego, że walczono praktycznie na całym świecie i TYLKO w Europie zachodniej front ukształtował się w ramach okopów. A i to nie było "nudne" - o ile śmierć ludzi może być nudna/ciekawa. Niemiecka taktyka rajdów na okopy, szturmy całych batalionów, różnej maści dzikie wynalazki, które spokojnie można inkorporować do gry. Czołgi, samoloty latające tuż nad liniami wroga... Nudna.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-20 21:03:12
19.05.2016 17:59
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4
Wideo

Ktoś to zrobił już 10x lepiej niż GOL. Ja to tylko tu zostawię: https:// www. youtube.com/watch?v=2rgU_sqPYfA

18.05.2016 17:27
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4
9.0

Ciekawe, nie powiem... akurat na mój aktualny... nastrój.

17.05.2016 23:56
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Niestety moi Rodzice odeszli jeszcze zanim skończyłem 16 lat. Udało mi się jakimś cudem wyjechać z wujkiem na Zachód przed wydarzeniami z 81', bo po nich pewnie nikt by już za żadne skarby nie wypuścił. Nie będę opisywał ciężkiej pracy, które przyniosły kolejne lata, bo to ani czas, ani miejsce na takie wspomnienia. Niestety, bardzo bym chciał być w Twojej sytuacji i "ciągnąc kaskę od rodziców", chciałbym, żeby mnie rozpieszczali, ale cóż... Prawdę mówiąc miałem jeszcze wiele myśli do przekazania po Twoim poście, ale zbliżający się Dzień Matki jakoś wszystko wyssał z mojej głowy, więc chyba jednak tym razem ucichnę. Nie sądziłem, że dyskusja zakończy się w takim stylu, ale cóż... widocznie takie czasy i takie miejsce...

Chyba dodam tylko jeszcze to, że przez te wydarzenia poznawałem świat gier komputerowych z perspektywy Zachodu, świat, który w momencie wydania Dark Omena w Polsce jeszcze raczkował, a zaczął w ogóle nadganiać Zachód po początku lat 2000'. Dlatego właśnie uznałem, że Redaktor Araszkiewicz nie ma dośc kompetencji i nie zajął się dobrze merytoryczną stroną materiału. Cóż... naprawdę nie wiem, co miałbym więcej powiedzieć, może po prostu pójdę spać. Wygrałeś. Tylko w jakim stylu, ech...

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-17 23:58:29
17.05.2016 18:27
😜
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Rydygier: nikogo nie obchodzi Twoje wrażenie, fakt jest taki, ze gdybym w tak samo żywym, lekko gburowato-dowcipnym tonie napisał o czymś, z czym się zgadzacie, to wszyscy bilibyście mi brawo, ale postanowiliście wmówić sobie, że ja jestem niemiły i mnie zakrzyczeć, co Wam się niestety... ojej... nie udał? ;-)

Arasebonon: Hahahaha! BYŁEM W PRACY I NIE MIAŁEM DLA CIEBIE CZASU BO WIESZ JA WYCHODZE Z DOMU MAM PRACE DZIEWCZYNE ZNAJOMYCH A TERAZ IDE NA IMPREZKE JEEE. Hahaha :-D

Nie. Siedziałeś niecierpliwie w domu, przebierając tyłkiem na siedzeniu i zaglądając co chwile na forum, czy to już czas, czy minęło odpowiednio dużo czasu, by napisać, że byłem w pracy? Pokaże mu, jak mało dla mnie znaczy, pisząc następnego dnia po 15, że robiłem coś dojrzałego... wiem! Napiszę, że byłem w pracy i nie miałem dla niego czasu. Uwierzyłbym w to może 10 lat temu, ale ten dowcip jest taką samą kliszą w dyskusjach jak: "chłopcy, teraz idę do mojej dziewczyny, nie mam czasu na takie gadki", czy "mój kolega miał kiedyś taki sam problem, mianowicie stało mu się coś takiego...". Chyba nikt poważny, chodzący do pracy, nie chwaliłby się tym w taki sposób, w dyskusji. Po prostu byś poszedł, wrócił, olał ten wątek i zajął się czymś innym.

Oczywiście odpiszesz, że to nieprawda, że jestem przemądrzałym bucem i nic o Tobie nie wiem, ale... Cóż, niestety wiem dużo o ludziach. Czytają to, będziesz się coraz szerzej uśmiechał i pochylisz z uznaniem głowę, albo wręcz zasmiejesz się na głos mówiąc: skubany! rozgryzł mnie, haha! Cóż, również bład. Nie. Nie rozgryzłem. To jest po prostu oczywiste i nawet dziesięciolatek by Cię przejrzał.

Szkoda, że sprowadziliście dyskusję na te tory i trochę mam do siebie pretensje, że dałem się Wam strollować i pozwoliłem Wam pokierować tą wymianą zdań. Cóż, moja wina! Zmarnowałem na Was trochę czasu, człowiek uczy się przez całe życie :-)

17.05.2016 12:22
😊
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Tylko, że ja nic złego nie napisałem. Ani nie przeklinałem, ani nie wyzywałem, po prostu dałem głośno znać, że mylisz się, Panie Redaktorze. I to tak bardzo ubodło Pana i 3 fanboyów WH (którego sam jestem wielkim fanem, zaznaczam), że zrobiliście na mnie hejterski nalot. Tylko, że ja jestem twardzielem i nie dałem się zakrzyczeć, więc uznaliście: no jestes tym klientem, który rozwala i każe sprzatać (nic takiego tutaj nie miało miejsca, ani nie każę niczego sprzątać, tylko wypadałoby przeprosić, nawet nie mnie, ogólnie, za nieprofesjonalne zachowanie), więc nie będziemy z nim rozmawiali! Lekko śmieszne i dziecinne. Tym bardziej przykre, bo zawsze Pana, Panie Redaktorze, broniłem. Można zobaczyć, pod filmami, po których dosłownie Pana jechali, pisałem zawsze miłe słowa. Nie pamięta Pan tego, jak widzę. Nie jestem zły, nawet nie jest mi przykro. Jestem po prostu bardzo, bardzo zawiedziony Pana zachowaniem...

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-17 12:23:43
17.05.2016 00:00
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Ale ja się nie zdenerwowałem. Po prostu redaktor Araszkiewicz nie odrobił zadania domowego przed zrobieniem materiału. Mało tego - do teraz nie wrócił tutaj i nie przeprosił za swoje nieprofesjonalnego zachowanie. Brakuje mi tutaj przycisku zgłaszania postów do administracji, bo nie chce mi się robić screena i klecić maila do szefostwa.

16.05.2016 22:32
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Ależ ja uwielbiam Warhammera. Spędziłem setki godzin grając w Call of Warhammer, moda do Medieval 2 (o którym nawet nie wspomniał redaktor Araszkiewicz, a TO JEST ZJAWISKO i WYŚMIENITA GRA, która sprawiła, że powstaje teraz pełnoprawna odsłona. A nie jakieś Dark Omen), setki godzin w KAŻDEJ części Dawn of War i nieszczęśliwe spotkanie z Mark of Chaos, który jest jedną z najgorszych gier w historii. Ja wiem, to fajnie brzmi: nie lubisz, więc hejtujesz, nie rozmawiamy z Tobą, ale peszek... bo uwielbiam tę markę. Aktualnie zabieram się za Mordheima i żałuję, że nie kupiłem wciąż Vermintide. Po prostu redaktor jest niekompetentny, lubi jakąś swoją malutką gierkę (DO) i nie potrafi zrozumieć, że taki gigant, jak Creative Assembly, może co najwyżej splunąć w stronę małego robaczka. Naprawdę, jest masa innych tytułów z tą mechaniką, to nie jest nic inspirującego. Dowodzisz oddziałami i masz morale. Wow. Cudownie!

Jak już napisałem powyżej, tak, zapomniałem że pisałem z Domino. Nie czytam Waszych nicków, nie chce mi się, nie z braku szacunku. Po prostu nie jest to dla mnie ważne.

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-16 22:33:51
16.05.2016 22:26
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Ach, faktycznie rozmawialem z Domino. Nie wiem, nie czytam za często nicków, jeśli ktoś nie wydaje mi się zbyt interesujący. Temu postowi nie mam nic do zarzucenia, w końcu sam go napisałem. Teraz możesz wrócić do tematu i spróbować napisac argument, bo najłatwiej jest zerwać dyskusję deprecjacją i oddaleniem się z niej :D

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-16 22:27:45
16.05.2016 22:02
😊
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Wow, to jest jakaś nowa moda, zamiast dyskutowania na argumenty, to grzebanie komuś w archiwum postów. Rozmawiamy tu i teraz, a nie dawno temu z jakiś domino. To ile mam lat jest zupełnie bez znaczenia, a to, że sie spiąłem. Tak, spiąłem się, bo mnie wolno się spinac, tak? Jestem użytkownikiem forum, klientem, widzem. Czy mi wypada, czy nie - wszystko jedno. Redaktor nie moze pisac rzeczy w stylu "zluzuj śmigło", musi być profesjonalny. Ja rozumiem, że uraziłem dumę zapalonego gracza Warhammera, ale niestety, jest to dosyć niszowa sprawa. Dla gracza WH pewnie nie, ale dla społeczeństwa, czy świata gier cóż... bardzo niszowa. Jeszcze WH40k miewa przebłyski, ale zwykły no nie jest jakoś znany. Wiem, że zaraz się oburzycie, że jest, ale... Nie. Nie jest. Dark Omen był niszowy, od lat 80' jestem pasjonatem gier i owszem, coś tam było o nim słychać, ale aż do lat 2000' jakoś w niego nie zagrałem. Co do mechanik, to pamiętam starą jak świat grę o Rzymie, gdzie również się sterowało całymi oddziałami i połacie terenu miały różne statystyki. Na pewno Dark Omen się na tym wzorował! Cóż, jestem pewien, że nie. Pewne mechaniki były uniwersalne, a upieranie się, że gra o zasięgu i budżecie współczesnych gier Indy miała wpływ na serię Total War... cóż. Może ktoś tam w to grał, ale prędzej wzorowaliby się na tej gierce o Rzymie, albo paru innych tytułach. A to, że gra ma w wielu kręgach status kultowej, cóż... no spoko. Różne rzeczy mają "w wielu kręgach" status kultowych, co wcale nie znaczy, że inspirowały serię Total War xD

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-05-16 22:03:23
16.05.2016 21:22
😊
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

AraszTVGRY

Ja rozumiem, że ciężko przyjąć gorzką pigułkę krytyki, ale takie zachowanie i słownictwo są bardzo nieodpowiednie w ustach redaktora, czy też pracownika jakiejkolwiek korporacji. Proponuję nieco powsciągnąć ton, przyjąć krytykę, pochylić głowę i wrócić pokornie do swoich obowiązków.

16.05.2016 20:45
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

To tak jakby powiedzieć, że twórcy jednego fpsa wzorowali się na drugim. Total War nie ma nic wspólnego z Dark Omen. Ojej, kierujemy całymi oddziałami... i jednostki mają morale... i teren... teren ma znaczenie, ojej... o rany! Rewolucja Dark Omena zmieniła postrzeganie świata! Nagle ludzie dostrzegli, że teren... ma znaczenie! O, klękajcie narody. Nie. O Dark Omenie mało kto słyszał, mało kto grał i mało kogo interesował. Shogun wykopał drzwi i pozamiatał scenę gier strategicznych. I teraz podbiega sobie Dark Omen, wyciąga chudziutką rączkę z 12 rzędu sali i słabym, ochrypłym, piskliwym głosikiem krzyczy: hiiij hiiiij ja tez mialem morale... buuuuuu :<

16.05.2016 20:04
odpowiedz
23 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

"Warstwa taktyczna równiez była inspirowana Dark Omenem, dowodzimy dużymi oddziałami, mamy morale wojaków, etc, etc."

Zaraz, zaraz, zaraz! Halo! Haloooo! Total War to absolutny król w dziedzinie gier strategicznych, nawet mimo wpadki z Rome 2 sprzed paru, którego historia sięga gry pt.: Shogun: Total War, wyprodukowanej w roku 2000. WSZYSTKIE elementy, rzekomo inspirowane "Dark Omenem", były w Total Warze JUŻ WTEDY, a są jego elementem flagowym. Nikt się NICZYM nie inspirował przy produkcji gry. Wzięto licencję WH i dostosowano ją do zasad serii Total War. Tak jest, nagięto WH do TOTAL WARA, a nie inspirowano się jakąś starą gierką. Przepraszam, ale:

a) nieznajomość serii total war jest porównywalna z nieznajomościa serii starcraft/warcraft, bo to absolutny hegemon na rynku.

b) nawet gdyby to była mała gierka, redaktor powinien być przygotowany i wiedzieć, co mówi. Inspiracja Dark Omenem to absolutna bzdura! Niszowa, nieznana nikomu, stara, niskobudżetowa gierka vs jedna z najbardziej rozpoznawalnych i największych marek na rynku gier w historii. I n-ta z rzędu część tej potęgi miałaby się inspirować tym pierwszym. Pf.

Ten materiał to ignorancja, niekompetencja i brak znajomości tematu. To jest po prostu żenada.

11.05.2016 18:56
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Parę dni temu ktoś mi napisał, że robicie nieprofesjonalne materiały (mnie sie podobał tamten o WH40K) i z dnia na dzień słabsze, bo temat przebiegacie po łebkach, ale zobaczymy co się stanie, jak zacznie wychodzić Krew i Wino. Chciałem gościa zjechać, ale na szczęście tego nie zrobilem.

Weźcie się nie zesrajcie z tym wiedźminem xD

09.05.2016 20:36
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Dodam, że u mnie, w Niemczech, Mafia III kosztuje przed premierą 50 euro, czyli około 220zł. W Polsce 170zł. To jest 50zł różnicy! 20% taniej, więc nie rozumiem naprawdę hałasu...

09.05.2016 20:28
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

Nie rozumiem do końca tej logiki: Polak zarabia mniej, więc powinien miec tańszy towar, bo go na niego nie stać. No nie, no to trochę nieporozumienie. Jeżeli człowieka na coś nie stać, to tego nie kupuje. To nie wina producentów gier, że Polacy mało zarabiają, czemu mieliby się tym przejmować. Cena gier nie jest dostosowana do Niemca pod względem % pensji, np.: ma to być 5% najniższej krajowej. Cena jest ceną, dla Niemca stanowi 5% pensji, dla Polaka np.: 20%. No życie, chujowy kraj, chujowe płace. Jeśli w Kongo zarabiają np.: 50 dolarów miesięcznie w jakiejś dziurze, wydobywając diamenty, to przecież twórcy gier nie zaczną tam sprzedawać swojego produktu po 50 centów, bo to byłoby chore nieporozumienie. Jest drogo, kraj jest biedny, no kurde trudno. Pogódźcie się z tym, albo wyjedźcie, serio.

06.05.2016 14:26
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Warhamme Total War to będzie taki syf... Gra wygląda mega pokracznie, oblężenia wykastrowano, wszystko wydaje się trzymać ledwo, ledwo, na jakiejś szpilce, żeby się nie rozpadło przypadkiem... Okropne. Upośledzony kuzyn fantasy serii. Mod do Medievala 2 jest znacznie lepiej zrobiony, a pracowali nad nim totalni amatorzy. Oczywiście brakuje mu animacji i efektów z nowej częsci, bo ograniczenia silnika robią swoje, nie mniej ta gra będzie bardzo słaba.

05.05.2016 14:17
2
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Hahaha, piękny Nerd Rage :D Ja wiem, że ktoś może nie zna aż tak dobrze uniwersum Twojej ulubionej giereczki, ale spokojnie, słodkie dziecię, już wszystko dobrze. Wszystko dobrze, ciii... cichutko :*

26.04.2016 21:19
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Gra bitewna o kosmosie. W 2D. Jest fajna. Zpraszam do najbliższej poradni :D

P.S. Do materiału przecież nic nie mam? Jest super, bardzo mi się podobał, pomógł mi tę grę właściwie ocenić.

26.04.2016 20:59
👎
-14
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4
1.0

Albo cos przegapiłem w materiale, ale stworzono kolejna grę W KOSMOSIE, rozgrywającą się na płaszczyźnie. Skoro nie można poruszać statków w osiach XYZ to znaczy, że gra równie dobrze mogłaby się rozgrywać na morzu, na łące, albo betonowym boisku. Zatem dwuwymiarowa gra W PRZESTRZENI KOSMICZNEJ od razu ląduje tam, gdzie jej miejsce. W worku 1/10.

A, oczywiście materiał jest spoko, ale kciuk powędrował w dół ze względu na grę. W końcu jest kiepska, więc nie mogę jej dac kciuka w górę?

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-04-26 21:00:26
24.04.2016 16:14
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4
10

Nikogo nie obchodzą wasze smutne, bólodupne komentarze. Prosze zatem przestać grać w GTA, oglądać filmy akcji i czytać ksiązki kryminalne. A! I oglądać wiadmości :-)

23.04.2016 21:27
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Jarmuż... Nie jestem hipsterem. Ale jarmuż...

17.04.2016 16:29
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

I prosze, jeśli NRGeek nie rzuca co 30 sekund naprawde niesmiesznych, wymuszonych, nudnych, głupich i nielogicznych sucharów, to jest bardzo dobrym, kompetentnym i merytorycznym redaktorem. Jego dowcipy w tym odcinku są bardzo spoko, ilośc jest wyważona, a materiał bardzo konkretny!

17.04.2016 16:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

Bawi mnie to, jak redakcja zarzeka się zawsze, ZAWSZE, że ich zdaniem jakieśtam gry nie powinny być dla dzieci, że sa przeciwni, że sranie w banie... a na 100% nie są, bo na 100% sami grali od bajtla w Duke Nukemy, Gta, część na pewno przed 18 rokiem życia ogarniała GTA 3, bo nie wszyscy są starzy. Czemu przyznanie: uważam, że brutalne gry to nie problem, sam grałem, moi koledzy grali, mój młodszy brat gra i nie mam nic przeciwko; stanowi taki problem? :D

Dlaczego któkolwiek redaktor, grający za młodu w Diablo, Manhunta, Mortal Kombaty, Doomy, Duke Nukemy, miałby nagle uznać, że nie... jednak brutalne gry nie sa dla dzieci, bo nie... Trochę sie to kupy nie trzyma :D

post wyedytowany przez Dariusz Rozberk 2016-04-17 16:20:02
07.04.2016 17:36
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

Po co w ogóle ktokolwiek na forum Blizzarda wchodził w taką dyskusję? Olać i tyle. W ogóle olewać takie gadanie, nie zwracać uwagi, udawać, że się nie widzi, że to szum wiatru, albo raczej sążnisty pierd. Klientów nie stracą, bo kto tak pisze i dyskutuje i tak gry nie kupi, a tylko oszczędzą nerwów i nie będą nakręcać bzdurnej burzy o niczym :P

03.04.2016 12:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

To tyle, jeśli chodzi o argument: konsole kupujesz raz i cieszysz się nią przez lata, a PC musisz rozbudowywać co roku :D

29.03.2016 20:10
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

Y... o co Wam chodzi? Znielubiłem chyba WSZYSTKIE materiały Jordana z ostatniego miesiąca (czy nawet dwóch), bo były zwyczajnie słabe, nudne i tylko o chińskich bajkach.

Ten materiał jest natomiast bardzo dobry, pokazuje sporo ciekawych gier i został nieźle przygotowany od strony merytorycznej. WTF z tymi kciukami w dół? xD

28.03.2016 10:33
6
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

Dead Men:

Angielska składnia. Creators of the Samorost delivered again! W języku polskim, w takim przypadku, TRZEBA napisac dopełenie w bierniku, albo dopełniaczu. Kogo? co? Kolejną część! Kogo? Czego? Rozrywki!

A tak? Mamy niedokończoną konstrukcję. Zresztą zobaczcie sami, po przeczytaniu tego zdania odruchowo czekamy na dalszą część.

26.03.2016 11:53
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

Doniesienia o PS 4K pokazują, jakim inwalidą jest argument, że konsole sie kupuje raz i ma spokój :D Teraz co chwile będą jakieś reedycje, dodatki, większe dyski, lepsze karty :D Konsolowe parchy :D

25.03.2016 14:04
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Scena około 3:10 pokazuje dokładnie to, czego się obawiałem... Te gry są przerazająco brzydkie i makabrycznie zdubingowane, to jest po prostu porażka... Człowiek klapie dziobem jak przy inwokacji, a mówi tylko: NO. No kurde, ludzie, weźcie sie opanujcie...

25.03.2016 13:35
😒
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Aż ciężko uwierzyć w to, że Gothic nie jest fenomenem poza Polską, czy Europą... Gdziekolwiek wejdziesz w internet, jest tam Gothic. Kwejk: Gothic, demoty: gothic, youtube: tutaj to dopiero jest gothic, same kanały z tą grą mi wyskakują, ciągle. Nawet jak w google wpisuje się samo "g" wyskakują najpierw zapytania o Gothica, a dopiero dużo, dużo później o coś innego... Ta gra jest świetna na tak wielu poziomach, a do dziś grafika przyjemnie nie odstrasza, że to naprawdę cięzkie do uwierzenia...

23.03.2016 18:08
odpowiedz
1 odpowiedź
Dariusz Rozberk
4

I to Humble Bundle odpowiada mniej więcej na historię o piractwie napisaną przez kogoś pod poprzednim filmem. Historię o tym, że piractwo rozbudza w dzieciach miłość do gier i ta miłość odpłaca się później twórca po latach w zysku (być może nawet za te same, spiracone gry!).

Dokładnie tak dzieje się teraz. Znam pewną osobę, która spiraciła kiedyś wszystkie te gry, bo (nie oszukujmy się) zakup wszystkich tytułów przez całe lata przekraczał zasobność jej portfela. Do dzisiaj na Steamie kupno kolekcji Company of Heroes, pierwszego Warhammera i Medievala II to koszt dobrych 100 euro, czyli grubo ponad miesięczne możliwości przeciętnego człowieka. Pamietajmy też, że ściąganie gier z bezpłatnych źródeł dystrybucji (bo wolę tę nazwę, niż "piracenie", jest bliższa prawdy) wiąże się z wieloma obostrzeniami. Po pierwsze, brak możliwości gry w multiplayer. Po drugie, od kiedy dystrybucja gier odbywa się głownie przez steam, brak dostępu do najnowszych patchy, modów i fanowskich łatek - czesto przez wiele, wiele miesięcy, albo w ogóle. Po trzecie i ostatnie - cracki i inne klucze bywają niebezpieczne i pełne wirusów. Widać wyraźnie, że życie osoby ubogiej, której nie stać na zakup nowych tytułów, nie jest wcale takie różowe jak się wydaje. Tak naprawdę, tacy ludzie, często muszą grać praktycznie w wersję demo, bez multi, z masą bugów, w dodatku żyjąc w ciągłym stresie, że ich komputer może stać się celem ataków. Sami widzicie, że prosta ocena: pirat i złodziej, jest bardzo krzywdząca i daleka od prawdy.

Teraz ta osoba, z czystym sumieniem, może kupić sobie te tytuły i cieszyć się nimi legalnie, mając możliwość gry w multi, dostęp do aktualnych patchy, czy zapisów w chmurze. Jednocześnie oddaje hołd twórcom, dorzucają swoją malutką, uczciwą cegiełkę do kwoty, którą otrzymają jako wynagrodzenie za swoją pracę lata temu. Można? Można. Czy opłacało się czekać tyle lat? Cóż, nie mnie o tym decydować, nie mniej... czas pokaże :-)

22.03.2016 15:45
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Ale inni widzą, bo dobrze poradziłeś, a masz minusy :D

22.03.2016 15:43
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Najlepsze jest to, że gość, który ma rację, dostaje minusy... a złodziej dostaje plusy :D

21.03.2016 18:22
4
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

To nie jest tylko kwestia Jordana, wielu redaktorów robi czasem film o czymś oczywistym udając, że coś odkryli... np.: ludzie boją sie umierać, a w grach nie! Nie przepadamy za szpitalami! W grach brakuje jeńców wojennych! Etc, etc.

Tylko, że każdy film Jordana to dział z Teleranku pt.: "Poznajemy świat" i traktuje o takich banałach... :< W dodatku chińska bajka zawsze ma najlepiej :<

21.03.2016 13:43
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Napisałeś bardzo długie wyjaśnienie, ale teraz nie wiem, czy ono miało pogrążyć, czy uratować twórców gry. To co piszesz potwierdza tylko fakt, że mimo 2016 roku i DX12, twórcy dalej robią gry jak 15 lat temu, statyczne światła, dekoracyjne bronie i hitboxy postaci wielkości klocków z minecrafta. W dodatku nikomu nie chce się robić AI. Skoro to takie proste i "wystarczy" zrobić kilka algorytmów, to dlaczego tego nie zrobili? Z lenistwa. Wina graczy? Cóz, nie sądzę, żeby ludzie chcieli grać w grę, która totalnie nie stanowi wyzwania, a nawet jeśli, to wystarczy zrobić tak, zeby poziomt rudności Easy byl easy, a hard włączał te proste algorytmy o których pisałeś i tyle. A twórcom się po porstu nie chce. Żałosne.

19.03.2016 14:36
1
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Dodawanie filozofii do Counter Strike'a jest dosyć zabawne. Ta gra jest po prostu ultratania, kiedyś wręcz darmowa, bo nigdy nie miała żadnych znaczacych zabezpieczeń antypirackich, więc wszyscy jechali na piratach. Jest mega prosta, wręcz prostacka. Nie wymaga od gracza absolutnie NICZEGO prócz znajomości mapy i zapamiętywania milionów "patternów" broni, co również nie absorbuje specjalnie inteligencji. Dzięki temu, mordowany w innych grach masowo, Seba, może poczuć sie jak młody bóg, bo na zjazdach po tabace poogląda 20 godzin filmików o tym, jaka broń tworzy jaki wzór i już heja, staję się prograczem.

Ja nie krytykuję, ja tylko stwierdzam fakt. Absolutnie rozumiem, że to się ludziom podoba, inaczej nie byłoby tak popularne i spoko. Nic do tego nie mam.

16.03.2016 18:28
odpowiedz
Dariusz Rozberk
4

Ej, serio, kogo to obchodzi... To już n-ty news o the Division i któryś materiał popremierowy, a gra jest słaba, co sami przyznaliście wielokrotnie. Ja pierdziele, dajcie temu zdechnąć po prostu śmiercia naturalną :P

15.03.2016 19:07
😒
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dariusz Rozberk
4

Dlaczego materiały Jordana są zawsze takie trochę... pierdołowate? Wiecie, jakby zaczął dopiero odkrywać świat. Taka gimnazjalna filozofia i wcale nie chcę tutaj nikogo obrażać, po prostu dzieci w okresie gimnazjum zaczynają operować takimi pojęciami i uważają, że mają jakąs nową myśl, coś odkryły, ale niestety nie... I czasem zajmuje im kilka lat zorientowanie się, że w sumie wszyscy wiedzą to, co one i nie wymyśliły nic nowego. Może jednak ktoś zaczałby kontrolować materiały Jordana? Bo chłopak fajny, dużo pracy wkłada w to co robi, a efekt za każdym razem ten sam...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl