Skąd wiecie co tytuł oferuje i na co kładzie nacisk jak dopiero co przyznano że w ogóle powstaje?
Znowu lasery i bajery, a klimatu brak. A to po to by dzieciarnia w wolnym czasie mogła nawalać do wszystkiego jak leci i nie musieć przy tym myśleć
@Klusik309
Zabawna konstrukcja logiczna. Najpierw piszesz, że tylko Polacy mają wielki ból dupy i parcie na II wojnę, a potem masowy dislike przypisujesz "mendom które narzekają na to, że nie ma COD'a w IIWŚ". No to albo tylko Polacy, albo nie tylko Polacy, niezależnie od tego co i dlaczego im się nie podoba.
Drugim błędem logicznym jest właśnie zarzucanie, że negatywna ocena pochodzi od wyżej wspomnianych "mend". Bo to jest takie założenie, że jak komuś się nie podoba COD osadzony w innych realiach niż IIWŚ to jest mendą. MA PRAWO SIĘ NIE PODOBAĆ i to że się nie podoba nie czyni ich głosów nieistotnymi. Przypominasz mi retorykę pewnego sprzedawcy na allegro który posiadając dużą liczbę negatywnych komentarzy pisał "nie czytajcie negatywów, tylko pozytywne komentarze". Tak jakby negatywny komentarz przestawał być liczącym się komentarzem. To jest błąd logiczny na miarę paragrafu 22 - samopotwierdzająca się teza. Jeżeli nie podoba ci się COD to znaczy że jesteś mendą, a twoja opinia nie jest istotna, co skutkuje tym, że jedynie pozytywne opinie powinny być brane pod uwagę.
Jak widać ta "Zabawa i odskocznia od rzeczywistości" polegająca na strzelaniu do wszystkiego co się rusza nie sprzyja logicznemu myśleniu...
@Peter22021984
@DavePL
Czyli coś w rodzaju Apple Zombies, czyli ludzi którzy kupią wszystko co wypuści Apple tylko dlatego, że to Apple i że jest nowe? Nie ma się za bardzo czym chwalić. Po prostu marketingowi znachorzy zrobili wam wodę z mózgu przywiązując was do marki, którą bezkrytycznie wielbicie. Słowa "i tak go kupię bez wyjątku" wręcz wołają o pomstę do nieba. Czyli nie ważne co, nie ważne jak, byle się nazywało Call of Duty to i tak kupisz - gratuluję racjonalnego myślenia. Ja nie daje się przywiązać do żadnej marki, każdy wybór dokonuję poprzez zimną kalkulację, a nie emocje którymi łatwo manipulować. Jesteśmy ponoć homo sapiens, czyli ludźmi ROZUMNYMI. Rozumem powinniśmy się więc kierować. Wartościujesz grę na podstawie marki, a nie markę na podstawie gry.
Ludźmi to jednak bardzo łatwo manipulować...
@koko123pl A kto powiedział, że COD ma być głównie wieloosobowy? Kiedyś to była pełnoprawna gra, z normalnym trybem jednoosobowym, a multi było dodatkiem. Teraz single player traktuje się po łebkach, daje się badziewną historyjkę którą da się przejść w 3 godziny. Bo teraz już się nie liczy klimat, fabuła, teraz ma wszystko skakać, strzelać i wybuchać, kto by się tam wczuwał w klimat. To jest takie disco polo gier, wszystko ma być proste i prymitywne, żeby nastolatki mogły zwyczajnie w świecie nawalać do wszystkiego co się rusza. Kiedyś to była normalna gra, teraz to zwykła sieczka
@geohound - wąski umysł to raczej ty masz. Serio wydaje ci się że te kilka bitew przedstawionych do tej pory w grach wyczerpuje temat IIWŚ? Chyba się kompromitujesz. Bo zapewne nigdy nie słyszałeś o operacji Chastise, kampanii wrześniowej, zamachu w wilczym szańcu czy bitwie o Anglię? Nie wspominając o rzadko poruszanym w grach temacie ludobójstwa, obozów koncentracyjnych czy gett?
Zamiast tego mamy gierkę o bieganiu po ścianach w której chodzi tylko o to aby iść przed siebie i strzelać. Kto tu ma ciasny umysł?
@JanoMucha - argument 5 i 8 to są akurat jak dla mnie zarzuty do tej gry. Bardziej dynamiczna rozgrywka - serio? Wszystko skacze, strzela i wybucha i to ma być ten klimat? Czy zwyczajna siekanina dla ludzi których nawet nie interesuje historia tylko chcą sobie "biegać po ścianach"?
Wszystkim tym którzy się dziwią negatywnym komentarzom pragnę przypomnieć od czego ta seria zaczynała - II Wojna Światowa, super klimat, rozgrywka stonowana, momenty ostrzejsze i spokojniejsze. Ja wiem, że w teraźniejsze CODy grają ludzie dla których pierwsze części to muzeum, ale skoro chcecie wiedzieć dlaczego pojawia się krytyka to należy przyswoić pewne fakty.
Tym grom po prostu brakuje klimatu. Endoskafandry, widzenie przez ściany, bieganie po ścianach... seria zaczynała się od historii, a teraz wybiega kilkadziesiąt lat w przyszłość. Zwróć uwagę, że pod grami typowo futurystycznymi jak np Titanfall nie ma takiej krytyki, bo tam nikt nie odwrócił się o 180 stopni od tego od czego seria zaczynała. Dlatego ludzie którym seria kojarzy się z klimatyczną rozgrywką mogą się czuć rozczarowani.
Pamiętam jedną z "niekoszernych" gier Call of Duty - Black Ops. I mimo iż nie została osadzona w realiach IIWŚ to grało mi się w nią bardzo dobrze. Dlaczego? Dlatego że trzymała klimat, była po prostu ciekawa, gracz uczestniczył w wydarzeniach historycznych. I tego teraz brakuje, poczucia że bierzesz udział w czymś o czym wcześniej tylko czytałeś.
Inną sprawą jest to, że obecne CODy są nastawione na multi, singiel to rozgrywka na parę godzin.
Tak dla ścisłości - każda taka gra jest komercyjna, bo to produkt robiony dla pieniędzy. To chyba oczywiste i nie ma w tym niczego nagannego. Istnieją tu 2 opcje - albo w końcu się przejadą i rynek nie przyjmie ponownie odgrzanego kotleta, albo okaże się że ludzie na to pójdą. I wtedy nie ma co psioczyć na activision tylko na ludzi którym byle papka wystarcza. Mnie od tych gier odrzuca. Call of Duty - niedługo to już będzie wprost Half-Life (którego cenię, ale nie o to chodzi).
Ale to moim zdaniem niedługo się skończy, bo to te obecne gry różnią się między sobą tylko tytułami.
@n0rbij - zbrodnie na cywilach są pokazane w Enemy Front, moim zdaniem bardzo niedocenionej grze
Oglądałem, tam nie ma takiego problemu. Po prostu goście dostają kociokwiku i ganiają jak debile. No nic, chyba trzeba sobie darować
Mam problem z grą Men of War. Kampania aliantów, misja 2 Armistice. Z niewiadomych przyczyn moi podwładni zaczynają sami biegać jak debile często pchając się wprost na przeciwnika (a to typowa misja skradana). Można ich zaznaczyć, wskazać powrót po swoich pozycji, oni wrócą a potem znowu swoje. Nie da się w ten sposób grać. Czy ktoś wie coś na ten temat?
Jak się przeznacza na grę 200 mln dolarów to i historyków się znajdzie. A czy to że ktoś narzeka że gra zawiera błędy przeszkadza komuś w jej odbiorze? Czy serio jak siedzisz w domu i grasz to myślisz o tym co ktoś o tej grze powiedział?
" Jak dla mnie 2 WŚ w nowych codach już nie będzie i twórcy już do tego nie powrócą bo nie ma co już pokazywać. Bitwa w Omaha Beach, Normandia 44 i atak na hiroszimę itp. po co do tego znowu wracać ?"
II Wojna Światowa trwała 6 lat. A Ty wymieniłeś wydarzenia z kilku dni i mówisz że to już jest wszystko co można przedstawić? A Bitwa o Anglię? Powstanie Warszawskie? Wilczy Szaniec? Masakra w Dachau? Obozy koncentracyjne? Operacja Chastise i wiele wiele innych? Chłopie, to są miliony historii. W dodatku to co już przedstawiono w grach przy dzisiejszych możliwościach sprzętowych zyskałoby zupełnie nową jakość.
I to wszystko można przedstawić w nieco ciekawszy sposób niż do tej pory: podłóż ładunek, zabierz dokumenty, rozwal czołg, zabij oficera.
Twórcy gier odeszli od IIWŚ bo w krótkim czasie pojawiło się wiele tytułów o tej tematyce, a teraz jest podobnie z grami futurystycznymi. I prędzej czy później od tego tez odejdą bo nie wnosi to żadnej nowej jakości, z drugiej strony sporo ludzi narzeka na brak gier osadzonych w realiach II Wojny.
"Futurystyczne zabawki mi nie przeszkadzają, bo ile można robić części o drugiej wojnie światowej?"
A ile razy można wydawać tą samą grę w której o nic nie chodzi? Te nowe COD'y to jakieś straszydło. Wszystko skacze, strzela i wybucha, widzisz przez ściany, lasery i inne bajery a klimatu zero. Tania rozrywka dla dzieciarni która chce sobie tylko postrzelać. Z COD'a zrobili Quake 3 Arena.
Widzisz, WW2 nie kończy się na zdobyciu Reichstagu czy lądowaniu w Normandii. Mimo iż w sprzęcie komputerowym minęła epoka od ostatnich prób przedstawienia tych wydarzeń i dziś odczucia z takiej rozgrywki byłyby zupełnie inne (kto sobie wyobraża jak przy dzisiejszym sprzęcie wyglądałoby lądowanie w Normandii?), to jest wciąż wiele historii do opowiedzenia, wiele miejsc do odwiedzenia i wiele tragedii do przedstawienia.
"a jaką byś chciał fabułę?? że porwali kopciuszka lub może czerwonego kaptura?? może byś chciał żeby zrobili z tego no nie wiem grę ekonomiczną lub strategiczną??, po co coś zmieniać jak wielu ludzi się nadal podoba??"
A czy tylko gdy strategiczne powinny mieć fabułę? Gra powinna być ciekawa, klimatyczna, a nie jedynie naparzanka do przeciwnika nie wiedząc po co ani dlaczego. Wszystko nam się strasznie prymitywizuje - telewizja, filmy, portale internetowe a na końcu gry. Bo po co ktoś miałby się wysilać aby wczuć się w jakąś historię, aby zrozumieć o co w tym chodzi, wystarczy nowy wypasiony model broni i nowy efekciarski sposób rozwalania przeciwnika i już część ludzi zadowolona. Tylko że chyba nie o to chodzi w trybie single player?
To tak jakbyś napisał odnośnie filmów "po co w horrorze fabuła?". Wystarczy przecież umieścić gromadkę kretynów w leśnym domku, ubijać ich po kolei i to najlepiej w 3D, kilka razy walnąć zza rogu i horror gotowy, nie? Widzisz, tym się właśnie różni kicz od porządnego rzemiosła.
Nie wiem czy pamiętasz taką grę jak Half-Life - mega długi, mega klimatyczny, mega fabularny single player. Gra do dziś przez wielu uważana za kultową. I tego osobiście oczekuję od przyszłych gier - ci co chcą mogą sobie grać w multi, ale niech nie robią multi z singla.
Piszesz po co zmieniać skoro wielu ludziom nadal się podoba? A no właśnie dlatego zmieniać żeby się nie znuzdili. Bo jak dla mnie ostatnie CODy to jedna i ta sama gra tylko wydana kilka razy w różnej szacie graficznej. I sporo ludzi jest już tym zmęczonych, nawet wśród fanów tych "niekoszernych" części.
" twórcy systemu Windows gdy go tworzyli to chcieli mieć system dla mało rozgarniętych ludzi , Ci bardziej kumaci nie mieli problemu z wpisywaniem komend"
No i właśnie o to chodziło. O to aby ci "mało rozgarnięci", czyli po prostu zwykli ludzie mogli korzystać z komputera, który był wcześniej gratka dla jajogłowych. Chyba dobrze się stało, że dziś z komputera ludzie mogą korzystać tak jak z pralki - bez wiedzy na temat jego budowy i działania za jego pomocą mogą wykonywać konkretne zadania. Po to przecież mamy rozum - aby ułatwiać sobie pracę. Ja wiem, że wielu pasjonatom to doskwiera, bo stracili na znaczeniu - oni tyle wiedzą, a byle dyletant może bez problemu obsługiwać komputer. Jednakże komputer nie jest jedynie zabawką dla geeków, jest narzędziem, dziś jest już zwykłym sprzętem domowym, obsługiwanym tak jak zaawansowaną pralką. Na tej samej zasadzie nie trzeba znać się na mechanice aby jeździć samochodem.
Poziom społeczeństwa to coś innego, ale rozluźnia mnie pogląd, że człowiek ma rozum po to aby sobie utrudniać pracę. Myśląc w ten sposób to wsiadaj do samochodu przez bagażnik, bo przecież wsiadanie przez drzwi jest zbyt łatwe i dobre dla prostaków.
"u mnie np. z 8GB RAMu wolnej pamięci zostaje około 1.5GB jak w nic nie gram a system jest pozostawiony sam sobie" To ja radzę zoptymalizować system. Za dużo śmieci ci działa w tle i dlatego zostaje tak mało pamięci. Ja np w tym momencie mając odpaloną przeglądarkę z różnymi zakładkami, gg, pocztę live i antywirusa w tle zużywam 30% ramu (z 8GB). Zaśmiecacie swoje systemy a potem wydaje się wam że tak już ma być.
Mili państwo, musicie zdać sobie sprawe, że twórcy gier muszą dziać w określonych ramach wydajnościowych. A ramy te ogranicza wydajność konsol. Dlatego mimo iż komputery mogły poradzić sobie z lepszą grafiką, gry nie wykorzystywały tych możliwości bo musiały być spójne z wersją na konsole. Teraz nowe generacje konsol wyszły więc można spokojnie wykorzystywać potencjał komputerów.